Cztery kluby, jedno otwarcie

W niedzielę o godz. 13:00 na Stadionie Opolskich Olimpijczyków przy ul. Sosnkowskiego zostanie rozegrany drugi meczu grupy zachodniej LFA2. Tower Opole podejmą ThunderLions.

Przerwa zimowa miała w województwie opolskim bardzo intensywny przebieg. Doszło do fuzji Wolverines oraz Wizards. Obydwie drużyny stworzyły nowy klub, Towers Opole. Wieże otrzymały spory potencjał ogranych zawodników, który w połączeniu z brakiem lokalnej futbolowej konkurencji ma przynieść im sukces. Najnowsza marka prezentuje się i działa bardzo profesjonalnie. Przygotowania do sezonu rozpoczęła od sprowadzenia amerykańskiego szkoleniowca, Tima Bishopa. Szeroki sztab trenerski uzupełniają doświadczony szkot, Tom Mackay, a także pamiętający czasy The Crew Wrocław, Kuba Niżewski. Ciekawe wzmocnienie pojawi się również na boisku. Wieże postanowiły zaufać wszechstronnemu i ogranemu na europejskich boiskach Marokańczykowi, Haytam’owi Fadel’owi. Jego obecność z pewnością pozytywnie wpłynie na siłę zespołu. Zawodnicy Towers bardzo miło wspominają dotychczasowe starcia z Thunders, ale o tych z Lions woleliby raczej zapomnieć. Zdają sobie sprawę, że proces zgrywania i tworzenia nowej drużyny to czasochłonna i skomplikowana operacja. W niedzielę przekonamy się, czy zmagania w LFA uda im się rozpocząć od zwycięstwa..

Przerwa zimowa przebiegła pod znakiem połączenia dwóch drużyn. Dzięki pomocy koordynatorów z obydwu ekip oraz trenera Tima Bishopa przepracowaliśmy ten okres bardzo efektywnie i mogliśmy przekraczać indywidualne granice. Postawiliśmy sobie ambitne cele, ale jesteśmy zadowoleni, bo udało się je zrealizować. Rybnik, po połączeniu z Gliwicami, to groźny przeciwnik. Już wcześniej obie drużyny były wymagającymi rywalami. Teraz trzeba będzie uważać na nich jeszcze bardziej. Niedzielne spotkanie już na samym początku pokaże aspiracje obydwu drużyn. W nowym sezonie naszym największym priorytetem jest skuteczne scalenie opolskiego futbolu na wszystkich frontach. Towers Opole to projekt zakrojony na bardzo szeroką skalę. Kluczem jest umacnianie klubu i stabilizacja. Oczywiście w każdym meczu zamierzamy walczyć o zwycięstwo. Trener Bishop nie pozostawia nikomu wątpliwości. Jego celem są wygrane i finalnie złote medale. Takie podejście świetnie wpływa na drużynę – Leon Mazur, Towers Opole.

Pieruny z Rybnika są bardzo otwarte na współpracę. Dawały temu wyraz wielokrotnie w przeszłości. W ich składzie znajdziemy zawodników Pretorians Skoczów, a także Highlanders Beskidy. Do tego grona dołączyli bardzo doświadczeni Glwice Lions. Lwy stanowią na tym etapie blisko 1/3 całej drużyny i stąd decyzja, aby rozszerzyć nieco nazwę Thunders. Pochodzenie geograficzne klubu zajmuje teraz niemal całą południowo – zachodnią część województwa śląskiego, a drużyna przyjęła oficjalne imię ThunderLions. Pieruńskie Lwy dysponują ciekawą mieszanką graczy mogących pochwalić się wieloletnim stażem na ligowych boiskach. Zadania trenerskie wziął na swoje barki Rafał Grabowski, a pomagają mu Rudolf Mazurek oraz Piotr Derendal. W klubie panuje doskonała atmosfera, która przyciąga zawodników i zaskakująco wydłuża kariery wielu weteranów. ThunderLions nie zaskoczą nikogo młodością i świeżością, ale są pełni futbolistów znających swą wartość i zaprawionych w boju. Trudno uznać ich za faworytów grupy, ale z pewnością będą szalenie niewygodnym rywalem. Zamierzają namieszać na zachodzie LFA2 i mają ku temu podstawy.

To dla nas pierwszy tak „krótki” etap przygotowań do sezonu. Cztery miesiące zleciały szybko. Przez ten okres staraliśmy się zaadaptować nowy playbook, skupić się na pracy poszczególnych formacji oraz tak poukładać zespół by to wszystko „pasowało”. Z pełną świadomością, że przed nami jeszcze sporo pracy, ale i nadziejami przystępujemy do pierwszego spotkania. Czas i boisko zweryfikuje wszystko. Towers to nowy klub, ale większość ich zawodników jest nam znana z wcześniejszych występów pod barwą Wolverines. Zapowiada się wyrównane spotkanie, dla obu ekip będzie to walka o pierwsze punkty. ThunderLions to wspólny projekt dwóch drużyn. Jak każdy projekt, tak i ten będzie potrzebował czasu. Mimo to cieszę się i mam głębokie nadzieje, że będzie dobrze. Na treningach widzę że coraz bardziej nabieramy do siebie zaufania, szacunku i te więzi się umacniają. Sezon będzie próbą dla nas wszystkich. Jestem dobrej myśli – Rafał Grabowski, ThunderLions.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply