Czy będzie równie ciekawie, jak przed rokiem?

W sobotę o godz. 13:00 na bocznym boisku Stadionu Miejskiego w Tychach odbędzie się mecz czwartej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. Falcons podejmą Lowlanders Białystok.

Najsilniejsza grupa i najtrudniejszy terminarz. Z taką rzeczywistością muszą radzić sobie Tyskie Sokoły, które jeszcze dwa lata temu nawet nie marzyły o tym, że będą jednym tchem wymieniane wśród najlepszych klubów w Polsce. Szybki rozwój wiąże się z wielkimi wyzwaniami i ogromną presją, a efektowne wygrane już nie są taką oczywistością, jak miało to miejsce na niższych poziomach rozgrywkowych. Falcons rozpoczęli sezon od meczów z Seahawks, a także Panthers. Choć w obydwu spotkaniach Tyszanie prowadzili, to rywale szybko przejmowali inicjatywę i kontrolę nad wynikiem. Do tego doszły problemy zdrowotne obcokrajowców, mających stanowić fundament defensywy i mamy komplet elementów składających się na podsumowanie pierwszej fazy rozgrywek w wykonaniu Falcons. Na szczęście po przerwie świątecznej Sokoły trafiły na bye week i zdążyły się przegrupować. Kontuzjowanego Brenta Blacharczyka zastąpił świeżo sprowadzony Luis Rosado. Młody linebacker ma za sobą grę dla Florida International University, a także udział w testach przedsezonowych organizowanych przez New Orleans Saints. Przed Sokołami dwa starcia z Lowlanders, oraz mecze z Silesia Rebels i Wilkami Łódzkimi. Komplet czterech wygranych to scenariusz daleki od science – fiction.

Mnie osobiście i jestem przekonany, że również resztę chłopaków, motywuje gra w najlepszej grupie w Polsce. Terminarz nie był dla nas łaskawy ponieważ dostaliśmy wicemistrza i mistrza na pierwszy ogień. Otrzymaliśmy dwa mocne ciosy, ale jestem pewien, że nadal patrzymy pewnie w przyszłość. Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Razem z trenerami i innymi kapitanami dbamy o to, żeby ten ogień wciąż się palił. Przed rokiem wygraliśmy z Lowlanders. Powtórka i osiągnięcie podobnego rezultatu nie będzie jednak łatwe, ponieważ przyjdzie nam zmierzyć się z jedną z najlepszych defensyw w Polsce. Spodziewamy się mocnych uderzeń i walki o każdą piłkę oraz solidnych biegów w wykonaniu świetne dysponowanych zawodników. Luis Rosado przyleciał do nas niedawno, jednak momentalnie zdążył się zaaklimatyzować. Zadziałał jak płachta na byka na nasz defense. Chłopaki są bardzo zmobilizowani i chcą pokazać się z jak najlepszej strony przed kolegą zza oceanu. Na mnie osobiście zrobił ogromne wrażenie. Jest niesamowicie szybki i świetnie czyta grę, co jest kluczem do doskonałej postawy w obronie – Daniel Jagodziński, Tychy Falcons.

Po trudnych starciach z Panthers oraz Seahawks, harmonogram rozgrywek zafundował Ludziom z Nizin odrobinę oddechu. W trzeciej kolejce Ligi Futbolu Amerykańskiego trafili na poważnie osłabionych Rhinos i bezproblemowo zanotowali wysoką wygraną. W ofensywie szaleli Tomasz Zubrycki i Mikołaj Pawlaczyk, a obrona po raz kolejny udowodniła swoją znakomitą dyspozycję. Lowlanders wciąż zachowują szanse na zapewnienie sobie prawa do organizacji ligowego półfinału, ale limit wpadek został już przez nich wykorzystany. Do wyjazdowego starcia z Falcons przystępują w roli faworyta, który pamięta jednak o bolesnej, ubiegłorocznej wpadce. Jeszcze w Toplidze tyski beniaminek pojawił się w Białymstoku i po jednym z najciekawszych i najbardziej emocjonujących meczów w sezonie sensacyjnie pokonał gospodarzy. Ton grze nadawał wtedy Jacek Wróblewski, którego niestety nie ma już w składzie Falcons. Pałający rządzą rewanżu Lowlanders zagrają w Tychach w pełnym składzie. Mimo to, nie mogą nastawiać się na łatwą przeprawę. Sobotnie starcie zapowiada się bardzo ciekawie, a jego dodatkowym smaczkiem będzie fakt, że przegrany niemal na pewno będzie musiał pogodzić się z potrzebą rozegrania dodatkowego meczu w weekendzie dzikich kart.

Przygotowania do meczu z Rhinos wyglądały tak samo jak do każdego innego spotkania, aczkolwiek część czasu była poświęcona już następnemu, bardziej wymagającemu rywalowi. Wygrana zawsze jest powodem do zadowolenia, ale nadal mamy wiele do poprawy by osiągnąć nasze cele. Falcons to bardzo dobra drużyna, z którą nie możemy sobie pozwolić na błędy. Jak pokazał mecz przeciwko Seahawks, każde potknięcie może kosztować utratę wygranej, która jest na wyciągnięcie ręki. Skrupulatnie staramy się eliminować błędy i dopracować wszystko do perfekcji – Mikołaj Pawlaczyk, Lowlanders Białystok.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply