Czy Patriotów stać na jeszcze jedną niespodziankę?

W niedzielę o godz. 15:00 na poznańskim Stadionie POSiR Golęcin odbędzie się ostatni mecz sezonu regularnego w grupie C Ligi Futbolu Amerykańskiego. Patrioci podejmą Kraków Kings.

Debiutancki sezon Patriotów Poznań w najwyższej klasie rozgrywkowej powoli dobiega końca. Był on pełen momentów, w których beniaminek płacił frycowe, ale również takich, w których pozytywnie zaskakiwał całą futbolową Polskę. Patrioci nie będą zbyt dobrze wspominać wyjazdów, do Chorzowa, Krakowa, czy Wrocławia. Z drugiej strony zdecydowanie lepiej pokazali się w Łodzi, a także w domowych starciach z Rebels oraz Angels. Wahania formy są nieprzypadkowo znakiem rozpoznawczym młodych klubów. Kiedy wydawało się, że futboliści z Poznania mogą poważnie powalczyć o drugie miejsce w mocnej grupie C, to drużyna zaliczyła kolejne słabsze spotkanie. Niepokonanych na własnym terenie Patriotów odwiedziły nie mające zwycięstwa na swoim koncie Wilki. Reprezentanci Łodzi od początku narzucili swój styl gry i pomimo słabszej końcówki, udało im się zwyciężyć po dogrywce. Zachowali tym samym szanse na utrzymanie sprawiając również, że Patrioci na pewno zakończą rozgrywki na trzecim miejscu w grupie. Ostatni mecz będzie więc dla gospodarzy oficjalnym pożegnaniem z tegoroczną rywalizacją. Nie są stawiani w roli faworytów, ale udowodnili już wielokrotnie, że potrafią zaskoczyć.

Sezon w nowej lidze jest dla nas nowym doświadczeniem. Spodziewaliśmy się, że będzie dla nas większym wyzwaniem ze względu na mocniejsze drużyny, ale również przez odmienny kalendarz rozgrywek. To przyczyniło się do większego zmęczenia oraz kilku kontuzji. Czujemy niedosyt po sezonie, gdyż nie pokazaliśmy całego wachlarza umiejętności, grając dobre i złe mecze. Liczymy, że kolejny rok przyniesie nam większą stabilizację w grze i zaprezentujemy większą siłę. W ostatnim meczu z Kings liczymy na rewanż. Nie czujemy się gorsi od innych drużyn. Już pokazaliśmy, że potrafimy zwyciężyć ciężkie starcia i tym razem chcemy to udowodnić. Wynik jednak nigdy nie jest do przewidzenia i mimo, że Kings są mocną drużyną, muszą na nas uważaćJan Budziński, Patrioci Poznań

Ostatni mecz sezonu zasadniczego będzie dla Kings czystą formalnością. Futboliści z Krakowa zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie już przed kilkoma tygodniami i teraz z niecierpliwością oczekują playoffowych wyzwań. Zwyciężając w niedzielę osiągną cel w postaci perfekcyjnego bilansu w starciach z grupowymi rywalami. Na własnym terenie zwyciężyli Patriotów wysoko i pewnie, tak więc odwiedzą Poznań licząc na powtórkę z rozrywki. W całym sezonie ulegli tylko i wyłącznie niepokonanym w najmocniejszej grupie Panterom. Co ciekawe, nawet tak utytułowanemu klubowi byli w stanie przeciwstawić się przez sporą część spotkania. To wszystko sprawia, że Kings wyczekują rundy dzikich kart, w której na przełomie czerwca i lipca zmierzą się w Tychach z Falcons. Wyjazd do Poznania pozwoli im na utrzymaniu wyjściowego składu w meczowym rytmie, a do tego ograniu większej liczby zmienników. Podobnie jak w meczu z Rebels, celem Kings na pewno nie będzie sztuczne pompowanie wyniku. Pewna wygrana, zero kontuzji i spokojne przygotowanie do playoffs – to Królewskie priorytety.

Już od jakiegoś czasu wiadomo, że w rundzie dzikich kart zagramy z Tychami i trudno ukryć, że gdzieś już tam o tym myślimy. Mimo to staramy zachować skupienie i przygotowywać się na każdy kolejny mecz. Starcie o półfinał może się wydawać teraz najważniejsze, ale nie zamierzamy odpuszczać ostatniego pojedynku grupowego – liczy się tylko wgrana. Oczywiście, jeśli wynik na to pozwoli, to na pewno trenerzy dadzą odpocząć kilku podstawowym graczomSzymon Wesołowski, Kraków Kings

autor: Dawid Biały

Leave a Reply