Efektowna rehabilitacja Patriotów Poznań przed własną publicznością, Angels nadal bez wygranej

Patrioci Poznań przed tygodniem musieli się pogodzić z prawdziwą klęską, jaką była przegrana 9:51 z Silesia Rebels, lecz dzisiaj zrehabilitowali się oni przed własną publicznością, gromiąc niemal identycznym rezultatem Angels Toruń. Ekipa z Wielkopolski wygrała bowiem 51:10.

Oba zespoły przystępowały do tego starcia z jedną porażką, gdyż torunianie w sezon weszli 0:32 z Warsaw Sharks. W teorii ich starcie mogło zapowiadać się na wyrównane, lecz boisko brutalnie zweryfikowało aspiracje „Aniołów”, którzy dość szybko stracili punkty po 9-jardowej akcji biegowej Jana Budzińskiego. Kopnięciem podwyższył Maurycy Wawrzyniak i na tablicy widniało 7:0. Szczelna defensywa gospodarzy nie pozwalała przeciwnikom na wiele. Starannie pilnowany był rozgrywający Paweł Kubiak, który w pierwszej kwarcie musiał pogodzić się z sackiem dwóch rywali. Jeszcze przed zmianą stron Patriotom udało się zanotować kolejny touchdown, po bardzo efektownej, 82-jardowej akcji podaniowej młodego duetu Witold Gajewski – Maurycy Wawrzyniak. Ten drugi ponownie podwyższył za jedno „oczko”. Autorem pierwszych, historycznych punktów Angels Toruń w Lidze Futbolu Amerykańskiego został Tomasz Goździk, który udanie wykonał field goala. Wielkopolanie odpowiedzieli przyłożeniem Mateusza Cieślińskiego po kilkujardowej akcji podaniowej. Pierwszy touchdown w LFA torunian padł natomiast łupem rozgrywającego Pawła Kubiaka, który będąc zaledwie 1 jard od pola punktowego z pomocą swoich kolegów przepchnął się w endzone. Tomasz Goździk celnie kopnął za jeden punkt i przyjezdni zmniejszyli nieco stratę do przeciwników. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do Jana Budzińskiego, który kolejnym udanym biegiem zapisał na swoim koncie drugi touchdown w tym sezonie. Czwarte celne kopnięcie Maurycego Wawrzyniaka ustaliło rezultat pierwszej połowy na 28:10.

Trzecia kwarta całkowicie pozbawiła gości złudzeń. Zaczęła się od fatalnego błędu – zły snap przy próbie odkopania piłki z okolic własnego endzone’u kosztował Angels kolejną stratę. Rywalom udało się bowiem nie dopuścić do punta, przechwycić futbolówkę i opanować ją w polu punktowym, a za jedno „oczko” kopnął bezbłędny w tym aspekcie gry Wawrzyniak. Zespół z Torunia nie potrafił za wiele pokazać w ataku, z czego skorzystał Artur Wrzosek, który mógł cieszyć się z przechwytu piłki. Nie minęło wiele czasu, a Witold Gajewski posłał 20-jardowe podanie do Mateusza Cieślińskiego, co powiększyło prowadzenie Patriotów. Poznaniacy dostrzegli słabość rywali w obronie, więc zdecydowali się podwyższać za dwa „oczka”, co również dało efekty. Punkty zdobył aktywny w dniu dzisiejszym Tomasz Gajewski. Również w trzeciej kwarcie kolejny touchdown zanotował Jan Budziński, a dwupunktowe podwyższenie tym razem padło łupem Przemysława Adamusa. Poprawy w grze Angels nie dała nawet zmiana rozgrywającego. Na tej pozycji pojawił się Mateusz Frela, który umożliwił Arturowi Wrzoskowi zanotowanie drugiego interception. W szeregach ekipy z Poznania również pojawiła się nowa twarz. Quarterback Joachim Krüger też nie ustrzegł się błędu i przechwyt miał defensor z Torunia, Mateusz Kruszczyński. Angels wrócili do ataku, gdzie bez Pawła Kubiaka radzili sobie jeszcze gorzej i Przemysław Szukała zanotował sack na Freli. Po chwili podstawowy rozgrywający gości wrócił na boisko, lecz obraz gry nie uległ zmianie i przyjezdni musieli pogodzić się z drugą dotkliwą porażką.

Patrioci za dwa tygodnie staną przed szansą wywalczenia kolejnych punktów. Naprzeciw nich stanie inny zespół, który w tym sezonie jeszcze nie wygrał – Wilki Łódzkie. Angels natomiast nie mają wiele czasu na odpoczynek. 22 kwietnia będą bowiem starali się dokonać niemożliwego, próbując odnieść zwycięstwo nad Seahawks Gdynia.

autor: Mariusz Kańkowski foto: Slaweg-Foto Sławek Boczkowski

Comments (5)

  1. Aż trudno uwierzyć że jeszcze kilka sezonów temu Angels byli czołowa drużyna PLFA2, a mecze z Patriotami były dla nich jak spacerek. Otrzymać „mercy rule”, gdzie kiedyś samemu się okazywało łaskę Patriots, to pokazuje upadek drużyny z Torunia, ale też piękna prace jaka wykonala ekipa z Poznania.

  2. @caron nie patriots tylko Patriotom.

  3. Caron chyba coś Ci się delikatnie pomyliło…
    To było nasze 4 spotkanie z Angels. Pierwszy mecz jaki graliśmy odbył się u nas 27.07 i przegraliśmy tylko 20:32 gdzie nawet nie smierdzialo mercy rule… Resztę wyników bardzo dobrze znamy.

  4. 27.07.2014 rok – pierwszy mecz z Angels, w poprzedniej wypowiedzi „zjadłem rok” 🙂

  5. Ja w sumie z Caronem się po części zgodzę, jeszcze przed przeczytaniem treści postu cofnąłem się w pamięci do pierwszego sezonu w PLFA2 i pojedynku z Angels, w którym nie ukrywajmy czuć było znaczną wyższość i doświadczenie Angels. Patrioci byli wtedy mloda ekipą. Obecnie jak jest każdy widzi. Miejmy nadzieję, że Angels uda się odbudować skład.

Leave a Reply