Futbol amerykański w Niemczech okiem Gray’a Levy’ego

Przygotowaliśmy dla Was przekład artykułu autorstwa Gray’a Levy’ego, który został zamieszczony na portalu americanfootballinternational.com. Gray Levy to bardzo doświadczony amerykański trener, który został przedstawiony kilka dni temu jako nowy headcoach drużyny Wenglorz AZS UWM Olsztyn Lakers. Jest on również autorem dobrze przyjętej książki “Big & Bright: Deep in the Heart of Texas High School Football”. Przed zakontraktowaniem przez Lakers przez kilka lat z sukcesami prowadził niemiecką drużynę Ravensburg Razorbacks.

Poniższy tekst został napisany właśnie w tym okresie i porównuje realia futbolu amerykańskiego w Niemczech i USA. Niemcy posiadają najsilniejszą futbolową ligę w Europie, na którą często patrzymy jak na wzór. Poza tym są krajem w pewnym sensie podobnym do naszego i w tym kontekście należy odbierać poniższy artykuł. Zapraszamy do lektury!

„Naszym marzeniem jest aby pewnego dnia futbol amerykański w Niemczech był sportem uprawianym przez dziesiątki tysięcy zawodników, a kibice przychodzili na mecze całymi rodzinami”

W powyższych słowach, niemiecki trener Thomas Miller zawarł podstawową różnicę między znaczeniem sportu w Niemczech i w Stanach Zjednoczonych. Dla większości Amerykanów futbol amerykański jest wielkim sportowym widowiskiem. Niewielu z kibiców, którzy wypełniają stadiony podczas meczów NFL kiedykolwiek nosiło pady, a ci którzy je nosili, w większości odwiesili je na kołek w wieku kilkunastu lat.

W Ameryce futbol odniósł tak wielki sukces, ponieważ ludzie chcą go oglądać. W Niemczech sukces futbolu jest uzależniony od liczby ludzi, którzy go uprawiają. Futbol amerykański w Stanach zmierza jednocześnie w dwóch różnych kierunkach. Obawy przed wstrząsami mózgu sprawiły, że część zawodników wycofuje się z uprawiania sportu. Tymczasem jednak futbol nigdy nie cieszył się lepszymi notowaniami i frekwencją niż obecnie, dominując tym samym wszystkie inne sporty i podbijając popkulturę w Ameryce Północnej. W Niemczech jednak zainteresowanie tym sportem nigdy nie wejdzie na tak wysoki pułap.

Dla Niemców sport to po prostu bardziej „hobby” niż rozrywka.

Hobby to coś o czym często słyszę będąc w Niemczech. Wcześniej zakładałem, że słowo to w języku niemieckim ma takie samo znaczenie jak w angielskim, ale nauczyłem się, że kluczowe tutaj jest podejście Niemców do ich wolnego czasu. Niemcy mają więcej czasu wolnego niż większość Amerykanów. Wydaje się, że co tydzień wypada jakieś święto narodowe. Większość Niemców ma dodatkowo miesiąc wolnego w pracy, podczas gdy są to odpowiednio tylko dwa tygodnie dla większości Amerykanów.

Ważniejsze niż posiadanie wolnego czasu jest jednak to, jak go używamy. Jeszcze raz zacytujmy Millera: „Kiedy jesteśmy dziećmi, rodzice spodziewają się, że znajdziemy sobie hobby w sporcie albo zaczniemy grać na jakimś instrumencie muzycznym. Większość wybiera sport”

Istnieje multum różnych możliwości jeśli chodzi o hobby i aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu, które można obserwować na co dzień w Niemczech. Tu najbardziej wyróżnia się kolarstwo. Rowery górskie, szosowe, starsze osoby na rowerach ze wspomaganiem elektrycznym. Istnieje nawet gimnastyka na rowerach, a same rowery/skutery/rolki można spotkać na setkach skateparków w każdym mieście. Z rowerzystami ścieżki dzielą ludzie uprawiający nordic walking (przeważnie seniorzy). Grupy ludzi razem biegają, jeżdżą na motocyklach i rozciągają się razem w parkach. Przy torach kolejowych powierzchnie są wynajmowane przez miłośników ogrodnictwa. Każde miasto posiada publiczną ściankę wspinaczkową, skatepark, lodowisko, boiska do piłki plażowej, korty tenisowe, a nawet parki z przeszkodami dla psów.

Sporty zespołowe – piłka nożna jest wszędzie, ale można też spotkać drużyny piłki nożnej na rowerach, piłki ręcznej, a nawet kluby baseballowe. Ostatnio zapytałem jednego z miejscowych jak wielu ludzi angażuje się w jakiś rodzaj aktywności fizycznej wśród Niemców. Oszacował, że około 80-90% i jest to liczba, która wydaje mi się realna. Z pewnością liczba uprawiających sport jest znacznie większa w Niemczech niż w USA. Poza tym, że wielu Niemców pali jak lokomotywa i tym, że lubią pić niemieckie piwo, prowadzą oni bardzo zdrowy tryb życia.

Gdzie w tak przedstawionym świecie można by umieścić futbol amerykański? Moim zdaniem gdzieś pomiędzy piłką nożną a koszykówką. Jeden z moich liniowych powiedział, że futbol spodobał mu się, bo sprawiał wrażenie być hobby dla wielkich facetów. To nietypowe w Niemczech, gdzie mówi się, że sport nie jest dla takich jak on. Na szczęście pojawił się futbol. Nie jestem obiektywny, ale uważam, że futbol ma wiele do zaoferowania. Żaden inny sport nie ma tak wielu różnych ról do odegrania na boisku i w żadnym innym gra zespołowa nie jest tak ważna jak tutaj. Żaden inny nie wymaga tak żelaznej, zbiorowej dyscypliny i organizacji – te cechy akurat idealnie pasują do Niemców.

Celem niemieckiego środowiska związanego z futbolem amerykańskim nie powinna być rywalizacja z piłką nożną o tytuł sportu narodowego, a uczynienie futbolu atrakcyjną opcją – jedną z wielu – aktywnością, w której ludzie każdych rozmiarów i kształtów mogą stworzyć drużynę i dostarczyć wspaniałej rozrywki dla przyjaciół i rodzin.

Autorem tekstu jest Gray Levy. Oryginalny artykuł pochodzi ze strony: www.americanfootballinternational.com

Zapraszamy także na oficjalnego bloga trenera – https://texasfootballroadtrip.com/

Filip Skalski

Leave a Reply