Aktualności

W futbol amerykański można grać na wiele sposobów. Prócz „klasycznej” 11-osobowej odmiany tego sportu, nad Wisłą oglądaliśmy do tej pory także futbol 8-osobowy. Organizowane są również turnieje „flagówki”, a dwukrotnie w towarzyskim starciu stanęły naprzeciw siebie jedyne dwa istniejące w naszym kraju futbolowe kluby żeńskie – Warsaw Sirens i Vixens Opole. W przyszłym roku do tej listy będzie można jeszcze dopisać niemal nieznane w Polsce rozgrywki Legends Football League.

Podstawą LFL są kobiety ubrane w bieliznę, z ochraniaczami ograniczonymi niemal do minimum. Mają na sobie znacznie bardziej skąpe wersje shoulder padów, a kaski przypominają bardziej te używane w hokeju na lodzie. Mimo to, mecze rozgrywane są w formuje full contact, by były bardziej widowiskowe dla publiczności. Spotkania Legends Football League trwają dwa razy po 17 minut, z 15-minutową przerwą, na mniejszym boisku niż „klasyczne”. Obecnie w rozgrywkach w USA udział bierze 8 zespołów – Chicago Bliss, Seattle Mist, Los Angeles Temptation, Atlanta Steam, Austin Acoustic, Omaha Heart, Pittsburgh Rebellion oraz Denver Dream.

– Wielokrotnie ludzie mają błędne postrzeganie, myślą, że jesteśmy tylko seksownymi dziewczynami w kostiumach kąpielowych, ale ten sport to dużo więcej niż to, co widać na pierwszy rzut oka. Kiedy ktoś obejrzy nas na boisku, zauważy, że jesteśmy prawdziwymi sportowcami – przekonywała w rozmowie z reporterką programu „Dzień Dobry TVN” Lauran Ziegler, futbolistka Atlanta Steam.

Nasz strój niczym nie odbiega od tych, które mają na sobie dziewczyny z innych dyscyplin, jak siatkówka plażowa czy biegi. Jesteśmy wytykane palcami za to, że reklamujemy się jako seksowne kobiety, ale przecież właśnie takie jesteśmy! Dobrze się bawimy nosząc te stroje. Jesteśmy pewne siebie, gramy i jesteśmy twardymi kobietami – wtórowała jej Marissa Golliday, reprezentująca barwy Chicago Bliss.

Największe gwiazdy Legends Football League będziemy mogli na żywo obejrzeć już na początku przyszłego roku. Panie polskiej publiczności zaprezentują się aż trzykrotnie! W ramach Black Energy LFL All-Star Tour zaplanowane są spotkania w gdańskiej Ergo Arenie (20 stycznia), łódzkiej Atlas Arenie (27 stycznia) i krakowskiej Tauron Arenie (3 lutego). Niedawno ruszyło promowanie w mediach tego wydarzenia, a bilety trafiły już do sprzedaży. Do Polski w tym tygodniu przyleciało pięć zawodniczek występujących w LFL, które starają się zachęcać do obejrzenia futbolu w tym oryginalnym wydaniu. .

– Jeśli przyjdziecie na nasze mecze, zobaczycie spotkania na najwyższym możliwym poziomie. Wezmę w nich udział najbardziej wysportowane kobiety w USA. To dla nas bardzo ekscytujące, że możemy przyjechać do Polski i pokazać wam jaki jest prawdziwy futbol amerykański. Nikt nie zwraca uwagi na to, co mamy na sobie. Po prostu wychodzimy na boisko i gramy. Gdy jestem na boisku, to o tym nie myślę. Skupiam się na tym, by wygrać, inne rzeczy mnie nie interesują – zachęca w wywiadzie udzielonym „Przeglądowi Sportowemu” zawodniczka Pittsburgh Rebellion, Remy Olinzock.

O tym, jak prezentują się na boisku futbolistki Legends Football League przekonamy się już za niewiele ponad dwa miesiące. Wiele wskazuje na to, że spotkania gwiazd LFL będziemy mogli obejrzeć nie tylko na arenach w Trójmieście, Łodzi i Krakowie, ale także w telewizji. Partnerem trasy jest bowiem stacja Polsat Sport. Wejściówki na to wydarzenie dostępne są na stronie ebilet.pl. Najtańsze możemy nabyć za 79 złotych.

autor: Mariusz Kańkowski

Share

Zostaw komentarz