Ludzie z Nizin powalczą z Mistrzami

W sobotę o godz. 12:00 na bocznym boisku Stadionu Miejskiego w Białymstoku rozpocznie się jedenasta kolejka Ligi Futbolu Amerykańskiego. Lowlanders zmierzą się z Panthers Wrocław.

Ludzie z Nizin zapraszają na szlagierowo zapowiadające się spotkanie promując wiele atrakcji dla najmłodszych z okazji Dnia Dziecka. O ile dzieciaki z całą pewnością będą doskonale spędzać czas, to na boisku trudno spodziewać się miłej i niewinnej zabawy. Raczej zdecydowanie bliższa prawdy jest wizja wojny z pełnym zaangażowaniem reprezentantów obydwu klubów. Lowlanders doskonale pamiętają swój debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej. 22 marca 2015 roku odwiedzili ich Panthers i sprawili, że beniaminek zapłacił frycowe w najbardziej dotkliwy sposób. Wrocławianie zwyciężyli aż 49:0, a brutalna pobudka skutecznie pomogła w rozwoju futbolistów z Podlasia. Lowlanders na stałe dołączyli do ścisłej ligowej czołówki, ale mimo to poziom prezentowany przez Pantery jest dla nich wciąż niedościgniony. Co ciekawe, aż 5 kolejnych starć obydwu drużyn miało miejsce we Wrocławiu. Każde z nich na swoją korzyść rozstrzygali gospodarze. Ludzie z Nizin zdobywali zawsze relatywnie dużo punktów, ale i tak nie byli w stanie doścignąć faworyzowanych rywali. Tym razem liczą, że przy udziale defensywy, która przez wielu uznawana jest za najlepszą w kraju, zdołają przerwać wrocławską serię meczów bez porażki. Bez względu na końcowy rezultat jedno jest pewne. Jedenasta kolejka Ligi Futbolu Amerykańskiego rozpocznie się od mocnego uderzenia.

Na pewno czujemy się mocniejsi niż na początku sezonu. Ofensywa dogania poziom defensywy, z treningu na trening jest coraz lepiej, eliminujemy błędy i zgrywamy się jako drużyna. Spodziewamy się jak zawsze ciężkiego fizycznie meczu. Panthers mają szeroką ławkę oraz duży sztab szkoleniowy, który jest w stanie w momencie dostosować plan gry do rywala. To uważam za ich najmocniejszą stronę. Nasz plan na końcówkę sezonu zasadniczego to wywalczenie prawa do organizacji półfinału w naszym domu. Rywale mogą spodziewać się maksymalnego zaangażowania ze strony LowlandersEryk Mąkowski, Lowlanders Białystok.

W miniony weekend Panthers pokonali pewnie na własnym terenie Seahawks i zapewnili sobie tym samym prawo do organizacji półfinału przed własną widownią oraz pierwsze miejsce w grupie A. Teoretycznie dwa ostatnie spotkania mogliby potraktować czysto szkoleniowo, wystawiając w startowym składzie wielu młodych graczy. Wiemy jednak, że Mistrzowie Polski nie zamierzają przerywać swojej imponującej, trwającej już ponad dwa sezony, serii wygranych na krajowych boiskach. Od momentu kiedy udało im się znaleźć zwycięską recepturę odprawiają z kwitkiem każdego przeciwnika, a Lowlanders są jedną z niewielu ekip mogących mieć nadzieję na pokonanie wrocławian. W bieżących rozgrywkach Panthers potrzebują nieco więcej czasu, aby wejść na właściwe obroty. Niemal zawsze zaliczają wyrównaną pierwszą połowę i odjeżdżają rywalom dopiero po zmianie stron. Wyniki końcowe mogą sugerować ich niekwestionowaną dominację, ale relatywnie równa gra do przerwy wlewa odrobinę nadziei w serca każdego z przeciwników. Pantery zagrają w Białymstoku dopiero po raz drugi w swojej historii. Mimo to ich plany są jasne. Zamierzają pokonać Lowlanders po raz siódmy z rzędu.

Szczerze mówiąc dopiero teraz uświadomiłem sobie, że mamy już pewne pierwsze miejsce w lidze po sezonie zasadniczym. Dla mnie, jak i dla reszty drużyny nie jest ważne to co, gdzie i jak…liczą się tylko kolejne zwycięstwa. Już raz w tym roku przekonaliśmy się jak bardzo nienawidzimy przegrywać i żaden z nas do tego więcej nie dopuści. Myślę, że mecz futbolu amerykańskiego można porównać do biegu na kilometr. Rywal zaczyna sprintem i nawet jeśli przez pierwsze 200, 300 czy 500m idziemy bark w bark to na finiszu pewnie odstawiamy przeciwnika. Tak będzie też tym razem. Po Lowlanders spodziewamy się solidnego startu i dobrej gry biegowej, bo to zdecydowanie jest ich mocna strona. Sportowo nie sądzę, żeby czymś nas zaskoczyli, a niesportowo to mam nadzieje, że obędzie się bez poważnych kontuzji, np. kolan… – Daniel Piątkowski, Panthers Wrocław.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply