MVP 9. kolejki LFA1

Wreszcie ponownie doczekaliśmy się kolejki LFA1, w której każda z drużyn zanotowała przynajmniej jedno przyłożenie. Największy pogrom oglądaliśmy w Siemianowicach Śląskich, gdzie Kraków Kings uporali się z Silesia Rebels 41:6.

Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się obrona gości z Małopolski i to właśnie w tej formacji znaleźliśmy naszego MVP 9. kolejki. Dwa przyłożenia człowieka odpowiedzialnego raczej za powstrzymywanie ataków rywali, nie zdarzają się często, dlatego wyczyn Dominika Jandy zasługuje na docenienie. Defensor Kraków Kings był nie tylko świetnym egzekutorem błędów Rebeliantów w ataku, z czego udało się wywalczyć dwa touchdowny, ale sprawiał mu również wiele problemów twardą grą w obronie. Również dzięki jego świetnej postawie, ekipie ze Śląska udało się zdobyć zaledwie jedno przyłożenie.

Nasi czytelnicy ponownie postawili natomiast na atak, co całkowicie rozumiemy. Występ Mikołaja Pawlaczyka w hicie kolejki przeciwko Tychy Falcons bez dwóch zdań zasługuje na wyróżnienie. Running back Lowlanders Białystok wywalczył aż 169 jardów, a dwa jego biegi zakończyły się przyłożeniami, co wystarczająco uzasadnia wybór kibiców. Pawlaczyk na przegranym polu pozostawił Krzysztofa Bartwickiego z AZS UWM Olsztyn Lakers, z którym toczył zaciętą walkę o głosy, oraz wspomnianego wyżej Dominika Jandę, mającego po ostatniej kolejce w oczach czytelników Halftime.pl nieco mniejsze uznanie.

Leave a Reply