O pierwsze miejsce w grupie B

W sobotę o godz. 15:00 na Stadionie Futbolowym w Wyszkowie odbędzie się mecz jedenastej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. Miejscowi Rhinos podejmą Warsaw Sharks.

Po zawirowaniach w początkowej fazie rozgrywek, sytuacja w Wyszkowie jest już opanowana. Nosorożce wyszły zwycięsko z trudnego dwumeczu z Angels Toruń i odskoczyły tym samym grupowym sąsiadom z Olsztyna. Z trzema wygranymi na koncie znaleźli się w położeniu dającym nadzieję na walkę o tryumf w dywizji do ostatniej kolejki sezonu zasadniczego. Reprezentantów Wyszkowa czeka wymagający dwumecz z faworyzowanymi Warsaw Sharks, a także wyjazd na teren „czerwonej latarni” grupy C, Wilków Łódzkich. Choć harmonogram zbliżających się meczów na pewno nie należy do łatwych, to jest on idealny, pod tym względem, że daje realną możliwość rywalizacji o najwyższe cele. Nie jest tajemnicą, że Rhinos są bardzo ambitnym klubem. Idealnie pasuje do nich hasło stosowane przez Bielawskie Sowy, „small town, big dreams”. W najbliższą sobotę zmierzą się z najbardziej doświadczoną drużyną swojej grupy i jeśli będą ją w stanie zaskoczyć, to z pewnością zyskają wiele szacunku w całej futbolowej Polsce. Nie mają nic do stracenia i na pewno dadzą z siebie wszystko. Największe osiągnięcie w historii klubu jest na wyciągnięcie ręki.

Zapomnieliśmy już o problemach z importowanymi zawodnikami, jakie miały miejsce na początku sezonu. Mamy nowe wsparcie z USA oraz coraz bardziej zgranego z naszą ofensywą Daniela Krawca, wiec powoli to wszystko zaczyna działać jak trzeba. Drużyna jest zmobilizowana, wróciła chęć do gry, szczególnie że walczymy dalej o playoffs. Biorąc pod uwagę ogólną sytuację od początku sezonu jest to wielkim motywatorem. Jesteśmy przygotowani i wyjdziemy na boisko mocno nakręceni na wygraną. Sharks mają na pewno przewagę w doświadczeniu. Jest to drużyna, która posiada zawodników z rozbudowanym „futbolowym CV”. Może ich gra nie jest tak widowiskowa, jak rok temu ale nadal grają konsekwentnie i skutecznie. Musimy zwrócić uwagę na skrzydła, a w obronie na linie defensywną. Jeżeli wykonamy to, czego oczekują od nas trenerzy, to zafundujemy fanom świetny mecz pełen emocjiKamil Wykowski, Rhinos Wyszków.

Warszawskie Rekiny zapomniały już o inauguracyjnej wpadce z Kings, a także laniu w starciu wyjazdowym z Seahawks. W meczach grupy B wygrywają, a to pozwala im z optymizmem patrzeć w przyszłość. Przed nimi seria trzech starć z rywalami z własnej dywizji, z których dwa rozegrają przed własną publicznością. To niemal idealny scenariusz, aby w dobrym stylu zapewnić sobie awans do rundy dzikich kart. Gra Sharks nie jest wolna od błędów i przestojów, ale drużynie nie brakuje motywacji, aby naprawić te mankamenty. Ofensywa skutecznie zaskakuje efektowną grą podaniową, a obrona powoli powraca do najmocniejszych ustawień. Można odnieść wrażenie, że sezon zasadniczy jest dla Rekinów dopiero rozgrzewką, a optymalną formę szykują na kluczowe momenty rywalizacji w Lidze Futbolu Amerykańskiego. Przed rokiem mierzyli się z Rhinos dwukrotnie, za każdym razem zwyciężając wysoko i pewnie. Choć sytuacja w tabeli może sugerować porównywalną siłę obydwu zespołów, to Sharks chcą szybko położyć kres wyszkowskim nadziejom. Nieprzypadkowo są uważani za faworytów, a ich ewentualna wpadka byłaby jedną z większych sensacji inauguracyjnego sezonu Ligi Futbolu Amerykańskiego.

O motywację w drużynie nie trzeba się martwić, na każdym treningu widać, że rekiny dalej są głodne. Mecz z Olsztynem pokazał nasze słabe punkty i najbardziej skupiamy się nad ich eliminacją. Prawdę mówiąc nie dopuszczamy nawet takiej myśli, że nie utrzymamy pierwszego miejsca. Brad zgrał się z zespołem, świetnie dowodzi w ofensywie, co pokazał w poprzednim meczu. W defensywie po kontuzji powrócili Mateusz Gołoś oraz Osman Sulkiewicz, więc gramy już bez strat personalnych. Z pewnością zrobimy w sobotę wszystko, aby dalej utrzymać fotel lidera. Rhinos, jestem tego pewien, postawią twarde warunki. Dysponują świetnym składem, do tego są wspomagani importami. Nie bez powodu aż czterech ich zawodników zostało wybranych do jedenastki kolejki po meczu z Angels Toruń. Podsumowując – będzie to dobry, twardy mecz, na który jesteśmy gotowiBartosz Stawowy, Warsaw Sharks.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply