Ostatnia szansa ThunderLions

W sobotę o godz. 15:00 na rybnickim stadionie przy ul. Za Torem odbędzie się ostatni mecz sezonu zasadniczego LFA2. ThunderLions podejmą Bielawa Owls.

Rywalizacja na zachodzie LFA2 formalnie dobiega końca. Podział na ekipy, które awansują do playoffs, a także na te grające już jedynie „o honor” został ustalony już przed kilkoma tygodniami. Obydwaj niedzielni rywale mają na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo, i to w bezpośrednim meczu. Całe rozgrywki nie ułożyły się zgodnie z oczekiwaniami ThunderLions i Owls. Jedni i drudzy liczą więc na pozytywny akcent na zakończenie sezonu, który pozwoli nabrać energii na przygotowania do kolejnego. Sytuacja Pieruńskich Lwów jest o tyle trudna, że klub ma za sobą fuzję. Połączenie Thunders z Lions przełożyło się na pięć kolejnych porażek, a to z pewnością nie są pożądane okoliczności by wytworzył się oczekiwany „team spirit”. Zaufanie i zgranie zawodników wciąż jest na poziomie dalekim od idealnego. Na szczęście, ThunderLions grają ostatni mecz przed własną publicznością. Mogą liczyć na gorący doping lokalnych fanów, który z pewnością pomoże im w przerwaniu passy porażek.

Przed nami ostatnie spotkanie w tym sezonie. Czas minął szybko, dobitnie pokazując nam, że aby móc wygrywać należy mieć wspólny cel, kierunek. W mojej ocenie, niestety tylko połowicznie udało się to zrealizować. Ta drużyna złożona z wielu chłopaków z różnych klubów potrzebuje więcej czasu na zgrywanie się. Można to zauważyć w każdym z naszych spotkań – są momenty, w których założenia, taktyka są realizowane płynnie, zdobywamy przełożenia, powstrzymujemy przeciwnika, po czym dochodzi do „zadyszki” i w głowach coś pęka. A to wymaga już więcej pracy z zawodnikami, w grupie jak i osobno. Chce wierzyć mocno, że zawodnicy którzy tworzą tą drużynę teraz, po sezonie razem postanowią kontynuować to, co zaczęliśmy i wspólnym dopingiem przygotujemy się do następnego sezonu. Mecz rewanżowy z Owls to dla nas ostatnia szansa na wygraną. W Bielawie popełniliśmy masę błędów, nie byliśmy sobą. Przeciwnik to wykorzystał w pełni. Wierzymy w to, że na naszym terenie tych błędów już nie popełnimy i zaliczymy udany rewanż. Owls absolutnie są w naszym zasięgu Rafał Grabowski, ThunderLions.

Bielawa jest obok Wyszkowa, jednym z najmniejszych miast posiadających swoją drużynę futbolu amerykańskiego. Nie przeszkadza jej to w osiąganiu sukcesów, szczególnie na poziomie szkolenia najmłodszych adeptów futbolowego rzemiosła. Bieżące rozgrywki pokazały jednak, że aby liczyć się również w seniorskiej stawce, należy poważnie pomyśleć nad poszerzeniem kadry doświadczonych zawodników. Sowy były blisko wywalczenia miejsca w playoffs. W starciach z Watahą i Towers udawało im się wychodzić na prowadzenie i utrzymywać je przez sporą część spotkania. Mimo to, im bliżej końca, tym bardziej Sowy opadały z sił. Czwarte, decydujące kwarty były zdecydowanie najsłabszymi w ich wykonaniu, co bezwzględnie wykorzystywali rywale. Mecz na własnym terenie z ThunderLions był jedynym, w którym Owls zdołali utrzymać intensywność gry na podobnym poziomie do samego końca. Futboliści z Bielawy liczą, że na wyjeździe będzie podobnie. Przed kilkoma tygodniami udało im się pokonać ThunderLions „do zera”. Ostatni mecz w sezonie będzie próbą powtórzenia tego wyczynu.

Niestety, tegoroczne rozgrywki kończymy na fazie grupowej. Przed sezonem zakładaliśmy jako minimum awans do fazy play-off, jednak krótki skład oraz parę kontuzji w trakcie sezonu zadecydowały o tym, że w szczególności końcówki meczów przekładały się na nasze porażki. Jedyny mecz, w którym przegrywaliśmy do połowy, to rewanżowe starcie z Watahą. Offseason będzie dla nas taki sam jak zwykle. Zrobimy dwa, może trzy miesiące przerwy i wrócimy do treningów. Natomiast jeśli chodzi o przyszłość klubu, to nie szykujemy żadnych radykalnych zmian. Na pewno przeprowadzimy rekrutację i będziemy skupiali się na juniorach, którzy już niedługo rozpoczną swój sezon. Mamy wielkie nadzieje na kolejne mistrzostwo i obronę tytułu. Do sobotniego meczu podchodzimy bardzo zmotywowani, chcemy zakończyć ten sezon zwycięstwem. Uważam, że drużyna jest w optymalnej formie i zrobimy wszystko żeby wrócić do domu z uśmiechem na ustach. Mimo, że nie był to dla nas najbardziej udany sezon, to doskonale pamiętamy w jakich nastrojach wracaliśmy do Bielawy rok temu po przegraniu ostatniego meczu w sezonie. Dlatego zrobimy wszystko, żeby to się nie powtórzyło. Liczy się dla nas tylko zwycięstwo!Andrzej Myszka, Bielawa Owls.

Leave a Reply