Północ kontra południe

W niedzielę o godz. 13:00 olsztyński stadion mieszczący się przy ul. Żytniej będzie areną zmagań futbolistów amerykańskich. AZS UWM Olsztyn Lakers podejmą Silesia Rebels.

Jeziorowcy rozpoczynają drugą część sezonu Ligi Futbolu Amerykańskiego z wielkimi nadziejami. Co prawda mają na swoim koncie aż trzy porażki, ale mimo to nie stracili jeszcze szans na awans do bezpośredniej rywalizacji o tytuł mistrzowski. Przed tygodniem otrzymali bolesną lekcję od doświadczonych Lowlanders Białystok i ostatnie dni spędzili na intensywnych przygotowaniach do jednego z najważniejszych miesięcy w historii klubu. W niedzielę zmierzą się z Rebels, a za dwa tygodnie zawalczą w rewanżowym starciu z Warsaw Sharks. Tylko zwycięstwa zapewnią im komfort psychiczny i dadzą szanse na playoffs. Ewentualne porażki sprawią, że końcowa część sezonu będzie tylko i wyłącznie grą o honor. Klub prowadzony przez Luke’a Zetazate doskonale zdaje sobie sprawę z czekających ich wyzwań. Lakers mają wystarczające ogranie, szerokość składu oraz poziom talentu, aby wyjść zwycięsko z najbliższych batalii. W starciu z Rebels będą mogli również liczyć na wsparcie lokalnych kibiców. Olsztyńscy fani futbolu mogą szykować się na ultraciekawe spotkanie.

Wiedzieliśmy już przed sezonem, że starcie z zespołem Lowlanders będzie dla nas raczej lekcją futbolu aniżeli możliwością zdobycia punktów do ligowej tabeli. Jechaliśmy z założeniem pokazania się z jak najlepszej strony, jednak rywal nie popełniał tego dnia jakichkolwiek błędów, które moglibyśmy wykorzystać i zdobyć chociaż honorowe punkty. Widziałem w tym sezonie białostoczan na żywo już drugi raz, bo byłem także na ich meczu z Seahawks i osobiście uważam, że w tym roku przełamią passę w żółto-czarnych derbach i to właśnie oni zagrają w finale z Panthers. Myślę, że nasz mecz w Białymstoku i doświadczenie jakie tam zebraliśmy zaprocentuje nie tylko w najbliższym meczu przeciwko Rebels, ale także w dłuższej perspektywie. Mecz z Silesią traktujemy jak finał i dlatego cieszy nas fakt, że po ostatnim weekendzie nie ma w zespole poważniejszych kontuzji i przystąpimy do tej konfrontacji w najsilniejszym składzie. Dużym atutem zespołu ze Śląska jest na pewno doświadczenie, które jest większe od naszego. Myślę, że bezpośrednim największym zagrożeniem dla nas w tym meczu ze strony Silesii będzie gra biegowa. Wiemy, że potrafią zdobywać jardy w ten sposób i kluczowe może okazać się to jak poradzi sobie z tym nasza defensywa. Po niedzielnym spotkaniu spodziewam się bardzo wyrównanego starcia oraz walki o każdy jard boiska. O wyniku może zadecydować dyspozycja dnia, a także to kto popełni mniej błędów. Myślę, że jeśli zagramy w pełni skoncentrowani to wygramy ten mecz i zaczniemy przygotowania do kolejnego finału, tym razem w Warszawie. W Olsztynie wszyscy wierzymy, że Wild Card jest w zasięgu i ciężko pracujemy żeby osiągnąć awansPiotr Gołacki, AZS UWM Olsztyn Lakers.

Jeszcze kilka dni temu Rebels byli jedyną obok Panthers niepokonaną drużyną w Lidze Futbolu Amerykańskiego. Futboliści z Katowic zdołali dwukrotnie zwyciężyć Wilki Łódzkie, a także nadzwyczaj łatwo odprawili z kwitkiem Patriotów Poznań. W niedzielę po raz pierwszy trafili na rywala z najwyższej półki, grających w grupie A, Tychy Falcons. Wielkie Derby Śląska przyciągnęły na trybuny bocznego boiska Stadionu Śląskiego wielu kibiców liczących na ciekawy i pełen emocji spektakl. Niestety dla Rebels, mecz bardzo szybko zdominowały faworyzowane Sokoły. Atak gospodarzy musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Amerykanina, DeAndre Williamsa. Niestety, wraz z nim stracił również wiele ze swojej skuteczności. Rebelianci nie byli w stanie kreować długich serii ofensywnych, a do tego popełniając błędy w obronie pozwalali rywalom na wykonywanie kluczowych „big plays”. Pomimo wysokiej porażki zdołali utrzymać miejsce na fotelu lidera grupy C. Teraz jednak czują na plecach bliski oddech Patriotów, a przede wszystkim Kraków Kings. Wyjeżdżając do Olsztyna liczą na zwycięstwo. Pamiętają, że już kiedyś udało im się pokonać drużynę, której grę prowadził Luke Zetazate. Wtedy byli to co prawda jeszcze Seahawks Sopot, ale Silesia wierzy, że to dobry znak.

Pomimo porażki atmosfera w drużynie dalej jest bardzo dobra. Falcons pokazali nasze słabości i wykorzystali je w 100%. Wiemy jak dużo pracy jeszcze nas czeka. Mimo to nasze nastawienie się nie zmienia. Chcemy być pierwsi w naszej grupie i inne miejsce nas nie interesuje. Jeśli chodzi o Lakers to mecz zapowiada się ciekawie. Już w starciu z Sharks pokazali, że potrafią grać. Mają doświadczonego rozgrywającego, potrafiącego posłać ładną, długą piłkę, ale musi mieć na to czas. Nasza linia defensywna lubi wywierać presję, a z tyłu Devion Young i Andrzej Gwóźdź tylko czekają na kolejne przechwyty. W ofensywie po meczu z Falcons jest jeszcze większa złość i chęć do zdobywania punktów. Mam nadzieje że po tym meczu pokażemy, iż derby były nieplanowaną wpadką, a nie słabą formąMichał Czupryna, Silesia Rebels.

autor: Dawid Białey

Leave a Reply