Porażka = duży problem

Ostatni mecz czwartej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego zostanie rozegrany w niedzielę. O godz. 13:30, na poznańskim Stadionie Golęcin znajdującym się przy ul. Warmińskiej, Patrioci podejmą Angels Toruń.

Ciężkie jest życie beniaminka. Niewiele jest klubów, które są w stanie kontynuować skuteczną grę na wysokim poziomie już w pierwszym meczu w wyższej klasie rozgrywkowej. Dla Patriotów przygoda z Ligą Futbolu Amerykańskiego rozpoczęła się niezbyt przyjemnie. Na Górny Śląsk jechali z nadzieją na dobry wynik, ale Rebels bardzo szybko pokazali swoją wielką siłę. Beniaminek zapłacił frycowe i wracał do Poznania w ponurym nastroju. Co ciekawe, po zakończeniu spotkania trenerzy Patriotów przeprowadzili ze swoimi zawodnikami bardzo długą rozmowę. Byli ostatnimi, którzy opuszczali murawę boiska bocznego przy Stadionie Śląskim. Nie tracąc nawet chwili postanowili zamienić bolesną porażkę na życiową lekcję, która z pewnością przyniesie korzyść wraz z rozwojem sezonu. Patrioci są młodą i bardzo utalentowaną drużyną. Na własnym terenie będą chcieli udowodnić, że nie najlepszy występ w meczu otwarcia był tylko wypadkiem przy pracy. Starcie przed domową publicznością z doskonale znanym rywalem, jakim są Angels będzie dla gospodarzy idealną szansą na odbudowę. Z drugiej strony, ewentualna wpadka może już na starcie ustawić klub w bardzo nieciekawym położeniu.

Podczas meczu z Rebels najbardziej zaskoczyła nas własna niekonsekwencja i brak skuteczności w realizowaniu założeń meczowych. Mimo kilku szans – safety i przyłożenie po akcji powrotnej – nie daliśmy rady wejść na poziom skuteczności z zeszłego roku. Taki zimny prysznic okazał się nam potrzebny na początku sezonu. Dobra gra defensywy pod koniec pierwszej polowy i na początku drugiej to zdecydowany plus tego meczu. W ataku nie potrafiliśmy przesuwać łańcucha i zdobywać pierwszych prób. Nie jesteśmy dumni z takiego początku sezonu, jednak jest to dla nas ważna lekcja. Wyciągnęliśmy wnioski i szykujemy się na starcie z Angels. Jesteśmy stawiani w roli faworyta, co nie obniża poziomu naszego szacunku oraz przykładności w przygotowaniu. Chcemy zadowolić naszych fanów. Planujemy wygrać i zdobyć komplet punktów – Jędrzej Mamys, Patrioci Poznań.

Start sezonu był dla Aniołów jeszcze trudniejszy niż dla Patriotów. Podjęli na własnym terenie świeżo upieczonych Mistrzów PLFA1, którzy kontynuowali swoją serię kilkunastu zwycięstw z rzędu. Warsaw Sharks zdecydowanie pokonali Angels, przy czym na pewno z perspektywy czasu nie uznają tego meczu za łatwy. Torunianie mieli spore problemy w ofensywie, ale ich obrona nieźle radziła sobie z rozbijaniem warszawskich ataków. Szalę zwycięstwa na korzyść Rekinów przechyliły dopiero dalekie precyzyjne podania w wykonaniu Brada Jonesa połączone z doskonałą dyspozycją skrzydłowych. Angels nie byli w stanie znaleźć na to odpowiedzi i musieli pogodzić się z porażką. Biorąc pod uwagę siłę obydwu ekip, a także ilość zmian w składzie torunian nie jest ona aż tak bolesna, jak w przypadku Patriotów. Futboliści z województwa kujawsko – pomorskiego solidnie przepracowali ostatnie tygodnie i wiedzą, że ich zgranie zaliczyło zauważalny progres. Pamiętają ubiegłoroczne porażki z ekipą z Poznania, jednak ich skład osobowy uległ sporym zmianom. Poważnie liczą, że uda im się wywalczyć komplet punktów.

Spodziewaliśmy się, że mecz z Sharks będzie bardzo trudny. Tak naprawdę o wyniku zadecydowały dwa duże błędy i niestety spora ilość tych małych. W ostatnich tygodniach głównie skupialiśmy się na ich eliminacji i dopracowaniu naszych zagrywek. Co było w zeszłym roku, to zostało w zeszłym roku. Ciężko mi się wypowiedzieć nawet na ten temat bo, jak wiadomo jestem w Angels dopiero od tego sezonu. Nasz skład wzmocnili gracze wracający po przerwie, jak i nowi, ale doświadczeni zawodnicy. Tak naprawdę zmierza się więc dwie zupełnie nowe drużyny. Dlatego myślę, że zaskoczymy Patriotów wieloma elementami. Rebels są bardzo mocni w tym sezonie dlatego ich wygrana nie dziwi. Poznaniacy dalej stawiają na grę podaniową. Mimo, że nie imponowali skutecznością w ostatnim meczu. Zderzyli się z bardzo silnym pass rushem i na pewno pracowali nad tym, żeby pod tym względem poprawić zachowanie linii ofensywnej. Pierwszy mecz zawsze jest ciężki i obnaża słabości, ale też generuje dużo błędów. Było to widać i u nas, i u Patriotów. Na pewno obie ekipy ostro pracowały nad poprawkami i przygotowaniami. Spodziewam się wyrównanego pojedynku, aczkolwiek w tyle głowy siedzi mi nasze pewne zwycięstwo – Adrian Kuźniewski, Angels Toruń.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply