Rozpoczynamy odliczanie!

Osiem miesięcy rywalizacji w inauguracyjnym sezonie Ligi Futbolu Amerykańskiego to już historia. Swoje rozgrywki efektownie zakończyli juniorzy, a wczoraj miało miejsce spotkanie klubowych reprezentantów. Offseason oficjalnie wystartował i teraz przed nami cztery miesiące oczekiwania na kickoff LFA 2019. Rozrywkę zapewni nam NFL i NCAA, ale i tak będziemy tęsknić do futbolu…

Przerwa zimowa rozpoczęła się od widowiskowych fajerwerków. Na futbolowej mapie Polski pojawili się Warsaw Mets, a także Armia Poznań. Taki start mógłby sugerować, że znowu będziemy świadkami offseasonu pełnego wrażeń i emocji. Mimo wszystko, stawiałbym na bardziej prawdopodobny scenariusz oparty na spokoju i dużej ilości pracy organicznej. Sobotnie spotkanie klubów pokazało, że sytuacja bardzo mocno się stabilizuje. Zabrakło pełnych iskier starć prezesów, kłótni i przewrotów. Było za to, aż w nadmiarze, rzeczowych dyskusji i ustaleń.

Wszystko na to wskazuje, że w LFA 2019 wystartuje 26 klubów. Część z nich wystawi również swoje drugie drużyny w dziewiątkach, a także składy juniorskie. Możemy się spodziewać rywalizacji w: LFA1, LFA2, LFA9 i JLFA, czyli podobnie jak w zakończonym sezonie, znów wyłonieni zostaną aż czterej mistrzowie. Umacnianie i rozwój silnych i stabilnych ośrodków, futbolowych liderów w poszczególnych regionach, to ligowy priorytet. Ilość miast gdzie możemy spodziewać się ewentualnych rewolucji z miesiąca na miesiąc maleje. Przepompowana liczba klubów to już przeszłość. Na placu boju zostali skonsolidowani weterani i to oni „biorą na klatę” misję budowania dalszego rozwoju futbolu w Polsce.

W najbliższych miesiącach możemy spodziewać się wielu informacji o zmianach kadrowych i wzmocnieniach trenerskich. Co ciekawe, kluby będą inwestować nie tylko w amerykańskich zawodników, ale również w tych ze starego kontynentu. Nieco mniej restrykcyjnie zostaną potraktowane posiłki zza wschodniej granicy, tak więc na pewno w klubach pojawi się więcej graczy z Ukrainy, czy Białorusi. Postępować będzie zacieśnienie współpracy organizacyjnej pomiędzy poszczególnymi drużynami, co mam nadzieję, przełoży się na ciekawe projekty promocyjno – marketingowe. W skrócie, przygotowania do kickoffu ruszają pełną parą. Włodarze klubów mają pełne ręce roboty.

Kwestie organizacyjne to jedno, ale kibiców najbardziej ciekawią aspekty sportowe. Lowlanders przekonają się, że obrona mistrzostwa to zadanie zdecydowanie trudniejsze niż jego zdobycie. Podrażnieni brakiem tytułów Panthers wrócą do akcji jeszcze mocniejsi. Podobnie Seahawks, którzy w ciszy kompletują swoją załogę. Falcons mieli ulec rozbiorowi, a tymczasem sami rozebrali kilku okolicznych rywali. Kings mistrzowsko ograli skład B. W szerokich, połączonych rosterach Mets i Armii trwa ostra rywalizacja o pozycje starterów. Towers rekrutują do drużyny wszystkich opolskich weteranów, a Wataha czerpie dodatkową motywację z całej sportowej złości po przegranym finale. Inne kluby również nie próżnują. W wielu miejscach „się dzieje” i to z pewnością przełoży się na jeszcze lepszą dyspozycję już od pierwszego kickoffu.

Choć offseason zapowiada się spokojnie, to razem z redakcją Halftime.pl zrobimy wszystko, aby wyciągnąć z niego możliwie najwięcej smaczków, ciekawostek i informacji. Już dzisiaj rywalizacja w LFA 2019 zapowiada się ultra interesująco. Gwarantuję Wam, że wysokie oczekiwania z miesiąca na miesiąc będą wzrastać. Oficjalnie rozpoczynamy odliczanie do pierwszego kickoffu w nowym sezonie. Promujemy i zarażamy miłością do futbolu. Bądźcie z nami. Robimy swoje, #robimyameryke

autor: Dawid Biały

  • AktualnościFutbol amerykańskiLFAPLFA
    #FanBowl 2018

Leave a Reply