Wataha zapoluje na swoim terytorium

W sobotę o godz. 16:00 na zielonogórskim Stadionie Futbolowym przy ul. Botanicznej odbędzie się kolejny mecz Ligi Futbolu Amerykańskiego. Wataha zagra z ThunderLions.

Wataha Zielona Góra jest gotowa na rewanże w grupie zachodniej LFA2. Po trudnej inauguracji, rozstrzygniętej na swoją korzyść dopiero w samej końcówce, drużyna z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. W ostatnim starciu, którego stawką było grupowe prowadzenie, nie pozostawili złudzeń reprezentantom Towers Opole. Z trzema zwycięstwami na koncie mogą komfortowo przygotowywać się do decydującej fazy sezonu zasadniczego. Kolejnym przeciwnikiem, z którym zmierzą się na przepięknym obiekcie futbolowym przy ul. Botanicznej, będą ThunderLions. Kiedy obydwie ekipy rywalizowały ze sobą w Rybniku, Wataha nie ustrzegła się kilku poważnych błędów i strat. Mimo to zwyciężyła pewnie, a przed własną publicznością zrobi wszystko, aby świętować kolejną wygraną. Zielonogórscy fani futbolu mogą jak zwykle spodziewać się wielu atrakcji i niespodzianek. Warto spędzić sobotnie popołudnie obserwując Watahę polującą na swoim terytorium.

Komplet wygranych po trzech meczach to świetna sytuacja dla naszej drużyny. Każde kolejne zwycięstwo przybliża nas do fazy playoff, dlatego do każdego meczu przygotowujemy się jeszcze ciężej. Na ten moment staramy się nie wybiegać za daleko w przyszłość i skupić na najbliższych wyzwaniach, ponieważ czeka nas wymagająca runda rewanżowa. Z drugiej strony myślę, że te mecze mogą okazać się nieco łatwiejsze, ponieważ wiemy już czego spodziewać się po rywalach.
ThunderLions bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli. Był to mój pierwszy mecz z tą drużyną i miło go wspominam. Rewanż na pewno będzie twardy i efektowny dla publiczności. Mocną stroną naszego rywala jest defensywa, która niejednokrotnie powstrzymała nas w RybnikuŁukasz Gembara, Wataha Zielona Góra.

Futboliści ThunderLions jadą do Zielonej Góry bez wielkiej presji. Teoretycznie mają jeszcze szanse na awans do playoffs, jednak są one czysto matematyczne. Pieruńskie Lwy nie zamierzają się tym przejmować. Wiedzą, że połączone siły futbolowego Rybnika oraz Gliwic powoli stają się zgranym monolitem. Zawodnicy zyskują względem siebie coraz większe zaufanie, co musi zaprocentować lepszą egzekucją zagrywek. W dotychczasowej rywalizacji w LFA2 zdobyli zaledwie 19 punktów, przy czym większość z nich zasiliła konto drużyny w pierwszym starciu z Watahą. Kolejny pozytyw, to fakt, że formacja obronna coraz bardziej zacieśnia swoje szeregi. ThunderLions tracą z meczu na mecz coraz mniej punktów, co musi cieszyć trenera głównego, Rafała Grabowskiego. Jeśli do tego zdołają dołożyć nieco większą precyzję w ataku, to mogą sprawić problemy nawet największym faworytom LFA2. Pieruńskie Lwy zagrają ambitnie i z wielkim poświęceniem. Tego możemy być pewni.

Pierwsze trzy mecze nie przyniosły naszej drużynie zbyt wiele powodów do dumy. Mimo niezadowalających wyników sportowych drużyna się „cementuje”, a zawodnicy są zmotywowani do walki. Spotkaniem z Watahą rozpoczniemy bardzo trudną rundę rewanżową. Na łatwe mecze nie liczymy, o sile rywali przekonaliśmy się w pierwszej części sezonu. Nie będę chyba zbyt oryginalny jeśli powiem, że będziemy walczyć o każdy jard do ostatniego gwizdka. Spotkanie z Watahą zapowiada się niezwykle ciekawie – piękny obiekt, niesamowita atmosfera oraz najlepiej grająca drużyna naszej grupy. Czego chcieć więcej? Nasi zawodnicy tak jak do pierwszego spotkania, podchodzą bardzo dobrze przygotowani zarówno od strony taktycznej jak i fizycznej. Cały sztab szkoleniowy oraz gracze Thunder Lions pracowali ciężko, żeby drużyna mogła sięgnąć wreszcie po pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Wataha Zielona Góra to zespół, który poprzeczkę wiesza bardzo wysoko, co dodatkowo motywuje naszych zawodników. Jako gracz ataku oczywiście skupiam się w głównej mierze na grze obronnej przeciwnika. Uważam, że najmocniejszą bronią defensywy każdej drugoligowej drużyny w Polsce jest element, przeciw któremu zwykli grać na treningach. W tym przypadku jest to obrona akcji biegowych. Poprawiając skuteczność gry po ziemi będziemy mogli próbować sięgnąć po zwycięstwoFilip Piecha, ThunderLions

autor: Dawid Biały

Leave a Reply