Wielkie Derby Śląska

W niedzielę o godz. 12:00 na bocznym boisku Stadionu Śląskiego w Chorzowie odbędzie się mecz szóstej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. Silesia Rebels zmierzą się z Tychy Falcons.

Najbliższy weekend jest już szóstym w rozgrywkach, a w Lidze Futbolu Amerykańskiego wciąż pozostały dwa niepokonane kluby. Pierwszy z nich to rekordowi Panthers Wrocław, a drugim są rewelacyjni Silesia Rebels. Rebelianci mają za sobą trzy wygrane i niemal idealny start. Niemal, bo klub musi radzić sobie z kontuzją rozgrywającego, Deandre Williamsa. Amerykanin doznał urazu w pierwszej fazie starcia z Wilkami i do końca meczu nie pojawił się już na murawie. Klub nie wydał jeszcze oficjalnego oświadczenia, ale wiele wskazuje na to, że Williamsa nie zobaczymy już na boisku. Jego obowiązki będą musieli przejąć Adrian Mazurek, a także młody Maksymilian Samel. Ofensywa Rebels może mieć więc problem z osiągnięciem skuteczności porównywalnej do tej z początkowej fazy sezonu. Na szczęście zespół wciąż może liczyć na będącą w pełni formy defensywę. W trzech dotychczasowych spotkaniach Rebels stracili zaledwie cztery przyłożenia, co stawia ich na pozycji statystycznie najlepszej obrony w LFA. Gra się jednak tak, jak przeciwnik pozwala i nie ulega wątpliwości, że derbowe starcie będzie dla Silesii zdecydowanie najbardziej wymagającym w tegorocznych rozgrywkach.

Dotychczasowy komplet zwycięstw z pewnością wpływa pozytywnie na atmosferę w drużynie i pozwala optymistycznie patrzeć na perspektywę kolejnych meczów. Kontuzja naszego podstawowego rozgrywającego była dla nas ciosem. Jednak sezon to nie czas na rozczulanie się nad sobą i trenerzy szybko znaleźli wyjście z tej sytuacji. Wiemy jaką drużyną są Falcons, jaki prezentują poziom i z jakim rywalami przyszło im się do tej pory mierzyć. W związku z tym statystyki, ilość naszych zwycięstw i porażek Falcons nie mają dla nas żadnego znaczenia. Na boisko wyjdziemy skoncentrowani i nastawieni na grę na sto procent, w każdej akcji, do ostatniego gwizdka. Doskonale znamy zawodników naprzeciwko, których staniemy w najbliższą niedziele i z pewnością można powiedzieć, że będzie to bardzo twardy mecz. Obydwie ekipy będą chciały pokazać kto jest numerem jeden na Śląsku. Każdy z naszych zawodników ma świadomość, że nie jesteśmy stawiani w roli faworyta tego spotkania. Jednak Rebels już nie raz, będąc w roli „underdoga” lubili zaskakiwać. Z szacunku dla rywala i przede wszystkim naszych kibiców w niedziele pokażemy najlepsze wersje samych siebie i dominację na boisku. Tak, aby zanotować czwarte zwycięstwo w sezonieKrzysztof Szymański, Silesia Rebels.

Tyskie Sokoły są już niemal pewne, że będą musiały grać w meczu o dziką kartę. Bezpośrednie starcia z rywalami grupowymi nie ułożyły się po myśli Falcons i tyszanom będzie bardzo ciężko odbić się od dna najmocniejszej dywizji. Pierwsze połowy meczów z: Seahawks, Panthers i Lowlanders były dla Sokołów bardzo obiecujące. Niestety w drugich na murawie pojawiała się zdecydowanie słabsza drużyna, która nie była w stanie dotrzymać kroku faworyzowanym przeciwniko. Zanim Falcons przystąpią do rundy rewanżowej, czeka ich dwumecz z reprezentantami potencjalnie nieco słabszych grup. Pierwsze z tych starć już w najbliższą niedzielę. Sokoły liczą na to, że uda im się przełamać passę porażek. Mają ku temu uzasadnione przesłanki. Doskonale pamiętają jak przed dwoma laty radzili sobie z rywalami „zza miedzy”. Od tego czasu przejęli część ich zawodników z braćmi Sikora, a także Danielem Jagodzińskim na czele. Podkreślić należy fakt, że Rebels zagrają w nieco osłabionym składzie. To wszystko sprawia, że doświadczony klub bez zwycięstwa staje się naturalnym faworytem w batalii z niepokonaną Silesią. Wiemy jednak, że mecze derbowe mają swoją specyfikę i może się zdarzyć w nich wszystko. Górnośląscy kibice poczekają jeszcze dobrych kilka sezonów na powrót legendarnych Wielkich Derbów Śląska z udziałem Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze. Do tego czasu muszą zadowolić się wielkimi derbami futbolowymi. Dla wszystkich zawodników to idealna motywacja. Fani mogą być pewni, że będzie bardzo ciekawie.

Myślę, że najbliższy weekend to bardzo dobry moment na odbudowę. Mieliśmy niefortunny początek związany z kontuzją naszego defensywnego importa, jeszcze przed startem rozgrywek. Później nadszedł bardzo męczący wyjazd do Gdyni, a także pewne problemy ze zgraniem się na boisku. Zbliżające się dwa łatwiejsze mecze na pewno pozwolą nam na załatanie pewnych dziur i poprawienie błędów. Do tego dojdzie lepsze zsynchronizowanie się z naszym nowym defensywnym graczem, Luisem Rosado. Już w ostatnim meczu z Lowlanders pokazał wielką klasę. Fakt, zaliczyliśmy falstart, ale do końca sezonu daleko. Mamy duży potencjał, który musimy wykorzystać żeby wrócić do gry. W meczu z Rebels spodziewam się zaciętej walki i dobrego widowiska. Silesia wygrała trzy mecze z rzędu, przez co jest na fali. Do tego gra u siebie, więc zawodnicy będą bardzo zmotywowani. Mecze derbowe rządzą się własnymi prawami. Wszystko może się wydarzyćMarcin Osumek, Tychy Falcons.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply