Wilki głodne rewanżu

W sobotę o godz. 17:00 na łódzkim Stadionie MOSIR mieszczącym się przy ul. Minerskiej zostanie rozegrany mecz czwartej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. Wilki podejmą Silesia Rebels.

Początek sezonu w nowej ligowej rzeczywistości to zawsze wielka niewiadoma. Bardzo często minimalne szczegóły i pojedyncze błędy okazują się decydujące i ustawiają całość rozgrywek. W pierwszym meczu Wilki spotkały się z Rebeliantami w Chorzowie i przez sporą część spotkania utrzymywały prowadzenie. Damian Waszczyk wykorzystał potknięcia defensywy Rebels i dwukrotnie podawał na przyłożenie. Z drugiej strony nadeszła morderczo skuteczna odpowiedź w wykonaniu Deandre Williamsa. Rozgrywający Silesii wziął ciężar gry na swoje barki, wykonał kluczowe akcje i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy. Bardzo wyrównany mecz zakończył się porażką Wilków. Później nadszedł jeszcze trudniejszy wyjazd do Krakowa. Futboliści z Łodzi nie zdołali się odbudować po wpadce w Chorzowie i rozegrali spotkanie, o którym chcieliby możliwie szybko zapomnieć. Kings zaliczyli łatwy tryumf, a Wilki znalazły się w trudnym położeniu. Dwa mecze zakończone dwiema porażkami to scenariusz daleki od wymarzonego. W najbliższą sobotę Wilki zainaugurują sezon przed własną widownią i liczą na to, że uda im się przerwać serię niepowodzeń. Są świadome, że w pierwszym starciu z Rebels do zwycięstwa zabrakło bardzo niewiele. Czas na wyrównanie rachunków.

Wydaje mi się, że w każdej drużynie, po dwóch przegranych z rzędu nastroje powinny być złe. Przekładamy jednak całą frustrację na głód zwycięstwa. Kings to bardzo dobrze naoliwiona maszyna, w której żaden z zawodników pojawiających się na boisku nie znajduje się tam przypadkowo. Widać również znakomitą pracę całego sztabu trenerskiego. Idziemy jednak do przodu, wyciągamy wnioski. Cieszymy się na pierwszy mecz domowy i to na nowym obiekcie. W inauguracyjnym starciu z Rebels nie udało nam się wykorzystać kilku szans na punkty. W obronie również popełniliśmy kilka błędów, które rozgrywający Silesii wykorzystał bez najmniejszych skrupułów. W sobotę wyjdziemy na boisko w pełni zmotywowani i skupieni. Tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, mecze w Łodzi nie będą łatwe dla naszych przeciwników – Jarosław Kalita, Wilki Łódzkie.

W obozie Rebeliantów panuje euforia. Trudno się temu dziwić. Silesia ma na swoim koncie komplet zwycięstw i jest jedną z rewelacji pierwszej części sezonu Ligi Futbolu Amerykańskiego. Po trudnym meczu z Wilkami zaliczyła znakomity występ przeciwko Patriotom. Wygrana, a przede wszystkim styl w jakim została odniesiona, bardzo mocno podbudowała morale i pewność siebie zawodników z Górnego Śląska. Rebels rozegrali najskuteczniejszy ofensywnie mecz od ponad pięciu lat. Atmosfera i klimat są najlepsze od dłuższego czasu, a zawodnicy zaczynają wierzyć w realną możliwość zawalczenia o pierwsze miejsce w grupie. Aby to się udało mecz w Łodzi należy koniecznie rozstrzygnąć na swoją korzyść. Co ciekawe, odbędzie się on na stadionie przy ul. Minerskiej. Ostatnia wygrana obudziła na Górnym Śląsku wspomnienia dawnej chwały jeszcze z czasów Silesia Miners. Skojarzenia i porównania nasuwają się naturalnie. Tryumf na Minerskiej z całą pewnością jeszcze skuteczniej przywołałby zwycięską historię Silesii. Trudno o lepszą motywację. Rebels jadą do Łodzi po komplet punktów.

Presja i drobna trema związana z inauguracją nowego sezonu dała się nam we znaki w pierwszym meczu. Drugie starcie, to już całkowicie odmieniona drużyna, która wie, dokładnie, co ma robić na boisku i kolejno egzekwuje swoje zagrywki. Jak widać, wystarczy odrobina wiatru w żagle, a Rebels rozkręcają się w błyskawicznym tempie. Z meczu na mecz nasze formacje są bardziej zgrane. Kolejni rywale będą mieli z nami coraz trudniejsze zadanie. Porażka w ubiegłorocznym meczu w Łodzi, to był wynik totalnej dekoncentracji z naszej strony, oraz pojedynczych błędów. Aktualnie jesteśmy na fali dwóch z rzędu zwycięstw nad Wilkami i w przyszły weekend nie zamierzamy tego zmieniać. Jedziemy po wygraną. Tym razem stawiamy na pełne skupienie od samego początku. Spodziewamy się mocnej gry ze strony rywali, lecz jesteśmy przygotowani na każdy wariant ich zagrywek. Nasza defensywa planuje totalnie zdominować grę i walczyć o miano najlepszej obrony w lidze. W ostatnim meczu udowodniliśmy, że jesteśmy gotowi nie tylko na obronę przed atakiem biegowym, ale i podaniowym. Jeżeli chodzi o ofensywę, to widać, że z tygodnia na tydzień, zawodnicy są bardziej zgrani. Planujemy wykorzystać każdy najmniejszy błąd Wików na ich własnym terenie – Andrzej Gwóźdź, Silesia Rebels.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply