Aktualności

W sobotę, 28 października o godzinie 12:00 równolegle rozpoczęły się dwa spotkania, których celem było poprawienie aktualnej sytuacji futbolu amerykańskiego w Polsce, o czym informowaliśmy w artykule pt. „28 października – sądny dzień dla polskiego futbolu?” . Oba zebrania okazały się bardzo owocne i podjęte zostały na nich arcyciekawe decyzje, których konsekwencje poznamy w najbliższym czasie.

Na walnym zgromadzeniu PZFA, zorganizowanym w Warszawie w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego doszło przede wszystkim do wyboru nowego prezesa. Po 11 latach ze stanowiska ustąpił Jędrzej Stęszewski, a jego miejsce zajął Przemysław Kazaniecki. Jak można wywnioskować z informacji opublikowanych przez PLFA, na zebraniu w stolicy zjawili się przedstawiciele 28 klubów. Co warto nadmienić, członków Topligi było tylko dwóch – Warsaw Eagles i Husaria Szczecin. Obecne były także władze Kraków Kings, którzy w tym roku wywalczyli awans do futbolowej elity, a także między innymi aż 12 przedstawicieli drużyn PLFA8.

Z oficjalnego komunikatu ligi dowiadujemy się również, że prócz wyboru nowego prezesa ogłoszono także nowy skład zarządu PZFA oraz powołano nową komisję rewizyjną – Przed nami dużo ciężkiej pracy w niełatwych warunkach. Skład i umiejętności członków zarządu dają gwarancję utrzymania bardzo szybkiego tempa rozwoju futbolu amerykańskiego w Polsce. Wszyscy czujemy odpowiedzialność, jaka na nas spoczywa. Jesteśmy gotowi na wyzwania – zapowiedział cytowany przez plfa.pl prezes Przemysław Kazaniecki.

Dopływają do nas również wieści z Wrocławia, gdzie stawili się ludzie z największych polskich klubów futbolowych i gdzie przede wszystkim zwrócone były oczy pasjonatów tego sportu w naszym kraju. O postanowieniach zebrania w stolicy Dolnego Śląska informuje „Gazeta Wrocławska”. Otóż, przede wszystkim w najbliższej przyszłości powstanie Ekstraklasa Futbolu Amerykańskiego, a także związek sportowy. Nowa liga ma zostać podzielona na trzy dywizje i – co bardzo ważne – być niezależna od związku, czego nie można powiedzieć o PLFA I PZFA – To inicjatywa pięciu najsilniejszych klubów w Polsce (Panthers Wrocław, Seahawks Gdynia, Lowlanders Białystok, Tychy Falcons i Warsaw Sharks – red). Przyszedł czas na zmiany. Przez lata futbol uznawano za najszybciej rozwijający się sport w kraju i rzeczywiście tak było. Jednak od dwóch lat – od finału we Wrocławiu – schodzimy w dół. Na mecze nie przychodzi więcej kibiców. Chcemy stworzyć ligę, która będzie działać, jak w innych dyscyplinach sportu. Powstanie związek będący nadrzędnym podmiotem dla dyscypliny, lecz sama liga będzie odrębnym bytem – produktem, z jakim można wyjść do sponsorów – zdradził wiceprezes mistrzów Polski, Jakub Głogowski.

Plany „buntowników”, czyli klubów które zdecydowały się wystąpić z PLFA sięgają znacznie dalej. Będą oni dążyć do tego, by jeszcze w tym roku formalnie powstał wspomniany związek sportowy, dzięki czemu będzie można powołać oficjalną reprezentację Polski, a także – co byłoby zupełną nowością – kadrę U-19! Planowane są również mecze gwiazd, by jak najlepiej wypromować dyscyplinę, rozgrywki juniorskie, a także „liga rozwojowa” dla najmniej doświadczonych, nowych klubów.

Ekstraklasa Futbolu Amerykańskiego ma zrzeszać 18 zespołów (na sobotnim zebraniu byli przedstawiciele 21 drużyn), lecz nie ma jeszcze pewności, ile klubów ostatecznie wyrazi chęć udziału w nowych rozgrywkach. Organizatorzy sobotniego spotkania liczą, że do piątku, 3 listopada będzie już znana lista zespołów chcących wejść w ten ciekawie zapowiadający się projekt. Panthers postarali się również o wsparcie władz miasta Wrocławia, który miałby być siedzibą EFA, a także gospodarzem przyszłorocznego finału rozgrywek – Podziwiam rozwój Panthers Wrocław i całego futbolu. Jako Urząd Marszałkowski i Rada Miejska będziemy wspierać każde wydarzenie organizowane przez Pantery. Imprezy futbolowe na Olimpijskim wesprzemy nie tylko finansowo – powiedział dyrektor biura sportu w Urzędzie Marszałkowskim Miasta Wrocławia oraz wiceprzewodniczący Komisji Sportu i Rekreacji w Radzie Miejskiej, Paweł Rańda, cytowany przez „Gazetę Wrocławską”.

Bardzo ciekawym pomysłem założycieli nowej ligi i docelowo także związku sportowego jest hasło „jedno miasto, jedna drużyna”. Ma to zapobiegać podziałom wewnątrz mniejszych społeczności, jakie ostatnio zaobserwowaliśmy choćby w Poznaniu. Ciekawie zatem wyglądałaby sytuacja przede wszystkim w Warszawie. Z jednej strony mamy bowiem najstarszy polski klub futbolowy, Warsaw Eagles, a z drugiej, jednym z założycieli EFA są Warsaw Sharks… Parafrazując klasyka „Ta liga jest za mała na ich dwóch”, a nie należy przecież zapominać choćby o Dukes, czy Crusaders.

Znane są już nawet dokładne daty dotyczące nowych rozgrywek. Pierwsza kolejka EFA, podobnie jak miało to miejsce w poprzednich latach i PLFA, miałaby zostać rozegrana w ostatni weekend marca 2018, natomiast finał miałby odbyć się 14 bądź 15 lipca przyszłego roku.

Trzeba przyznać, że w teorii postanowienia przedstawione dziś we Wrocławiu wyglądają bardzo obiecująco i mogą realnie wpłynąć na popularyzację futbolu amerykańskiego w Polsce. Pozostaje jeszcze tylko czekać na dalszy rozwój zdarzeń i to, jak ostatecznie zostanie załatwiona kwestia powstania związku sportowego, co w planach mają oba przeciwne sobie „obozy”.

autor: Mariusz Kańkowski

Share

2 komentarze

  1. Mateusz

    Zgadzam się z tym co napisano. Jestem za

  2. Elias

    Nie widziałem jeszcze głupszego pomysłu niż „jedno miasto jedna drużyna”. Jest to podejście całkowicie zamykające możliwości dla nowych graczy którzy z jakiś przyczyn nie chcą być zrzeszeni pod symbolem dominującego w mieście klubu. Chcą grać dla przyjemności. Więc nie rozumiem dlaczego tak nie powinno być ? Nawet jeśli ma powstać klub który będzie szorował dno plfa 2 – po prostu ludzie chcą się dobrze bawić. Mało to istnieje klubów piłki nożnej ? W każdym mieście jest po kilka a jakoś nie widzę liderów tabeli którzy nawołują o jedną drużynę.

Zostaw komentarz