Zapowiedź meczu 5.kolejka PFL1 Tychy Falcons – Silesia Rebels Katowice

Jedno z najbardziej wyczekiwanych spotkań tegorocznych rozgrywek Polskiej Futbol Ligi odbędzie się już w ten weekend. O godzinie 14.00 w niedzielę w derbach Śląska naprzeciwko siebie staną Tychy Falcons oraz Silesia Rebels Katowice. Mecz tych drużyn zapowiada się pasjonująco!

Zdecydowanie lepiej w sezon weszli gospodarze niedzielnego starcia. Tychy Falcons rozpoczęli rozgrywki od pewnego zwycięstwa z Warsaw Eagles, a w swoim drugim pojedynku po ciężkiej walce tyszanie zwyciężyli z Kraków Kings. Z tymi samymi Kings, których nieznaczną wyższość w swoim meczu otwarcia musieli uznać zawodnicy Silesii Rebels. Tydzień później katowiczanie zdołali się jednak zrehabilitować za porażkę z „Królami”, dzięki zwycięstwu nad Warsaw Mets. Patrząc wyłącznie na wyniki oraz na przebieg spotkań, nieznacznym faworytem niedzielnego pojedynku będą Tychy Falcons, jednak derby zawsze rządzą się swoimi prawami. Warto również pamiętać, że w zeszłorocznym starciu obu drużyn, górą była właśnie ekipa z Tychów, która zwyciężyła w Katowicach z „Rebeliantami” 42:26.

„Uważam, że Rebels w tym sezonie nie pokazało jeszcze swojego potencjału. Z meczu na mecz będziemy nabierać wiatru w żagle i im dalej w sezon tym będziemy groźniejsi. Falcons jest solidną drużyną, która na pewno pokaże wysoki futbolowy poziom. Posiadają wielu klasowych zawodników oraz bardzo dobry sztab trenerski, który z pewnością dobrze przygotował zespół do tego meczu. Atmosfera przed meczem jest wyjątkowa i dla obu drużyn jest to jeden z ważniejszych pojedynków w tym sezonie. Rebels chce wywalczyć upragnioną dominację na Śląsku, a Falcons nie odda jej za darmo. Dla niektórych to mecz ważniejszy niż finał. Z mojej strony nie ma bojowego nastawienia, ponieważ mam wielu dobrych znajomych z którymi grałem i w Falcons, i w Towers, w związku z tym liczę na bardzo dobry i czysty mecz. Życzę sobie oraz przeciwnikom, wyrównanego spotkania, walki o każdy yard, a także twardej widowiskowej gry. Mam nadzieję, że mecz zostanie na długo zapamiętany i przyjdzie do futbolowej historii jako dzień, w którym Katowice przejęły dominację na Śląsku” Paweł Wojciechowski, zawodnik Silesia Rebels Katowice

Po stronie „Sokołów” najgroźniejsi będą imporci – Jules St. Ge i LaParish Lewis, którzy są w stanie hurtowo zdobywać przyłożenia oraz skrzydłowy Tomasz Nowak, którego współpraca z amerykańskim rozgrywającym układa się bardzo dobrze. W szeregach „Rebeliantów” natomiast należy zwrócić szczególną uwagę na Ihora Lysenko łapiącego piłki posłane przez Jona Mullina, bardzo skuteczne biegi Bartosza Słomki oraz niebezpiecznego na każdej pozycji Deviona Younga. Spotkanie to będzie również bardzo istotne dla końcowego układu tabeli – w tej chwili w lepszej sytuacji są będący jednym z głównych pretendentów do zdobycia tytułu mistrza Polski Falcons, którzy nie przegrali jeszcze meczu, natomiast Rebels, mierzący co najmniej w awans do play-offs mają na koncie już jedną porażkę, więc ewentualna kolejna strata punktów bardzo utrudniłaby katowiczanom drogę do fazy pucharowej i Polish Bowl XVI.

„Jeżeli chodzi o formę jest dobrze nasz offense w końcu zaskoczył i z tygodnia na tydzień prezentuje się coraz lepiej. W defensywie przeciwko Kings popełniliśmy za dużo błędów więc wiemy co mamy poprawić. Jesteśmy trochę poobijani po meczu w Krakowie, ale na spotkanie z Silesią będziemy gotowi i w pełni skupieni. Już analizujemy mecze Rebels, derby to mecz wyjątkowy i zawsze zarówno Rebels, jak i Falcons grają na najwyższych obrotach, by pokazać kto jest mocniejszy w regionie. Widzę po chłopakach, że już nie mogą się doczekać niedzieli. Do powiedzenia przed meczem mam tylko jedno – dajmy dobre widowisko i już w niedzielę zobaczymy kto komu sklei wary – czy my im czy oni nam. Trzymajcie oczy, bo będą mocne hity po obu stronach”Jacek Sikora, zawodnik Tychy Falcons

“Spodziewam się, że niedzielny mecz, jak na derby przystało będzie równy i zacięty. Wydaje mi się, że Rebels pokażą trochę inny futbol niż w poprzednich meczach, ale jesteśmy dobrze przygotowani do tego spotkania i mam nadzieję, że nic nas nie zaskoczy. Naszym największym przeciwnikiem jesteśmy my sami, co pokazał mecz w Krakowie. Zdecydowanie musimy uważać żeby nie popełniać niepotrzebnych przewinień i realizować plan gry. Nie stawiam na nic innego jak na zwycięstwo, podchodzę tak do każdego spotkania, nie ważne, jaki jest przeciwnik.”Mateusz Kamiński

Wszystkich kibiców zapraszamy do centrum meczowego. Tam znajdziecie rostery, linki do transmisji i podstawowe informacje dotyczące meczu.

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij