BASE JUNIOR OF THE WEEK 9 – JAKUB WITWICKI, PANTHERS WROCŁAW

📣SHOWCASE JUNIOR PLAYER OF THE WEEK  9 – Jakub Witwicki, Panthers Wrocław

BASE: Kuba, gratulujemy Tobie nominacji na “Junior player of the week”.

Jak się czujesz z tym, że ktoś powiedział nam o Tobie?

KW: Na początek bardzo chciałbym podziękować za tę nominację. Jest to niesamowite uczucie, gdy widzę, że ktoś docenia mój wkład w ten sport, a to jedynie motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy na siłowni i boisku.

BASE: Rób tak dalej, a wiele innych ludzi jeszcze to doceni.

BASE: Opowiedz nam o swoich doświadczeniach. Kiedy i dlaczego zacząłeś grać w futbol?

KW: Moją przygodę z footballem zacząłem dzięki mojemu przyjacielowi Jakubowi Wąsielowi, który zaciągnął mnie na trening w 2015 roku. Pod okiem trenerów Michała Rutkowskiego oraz Krzysztofa Stopy przez 2 lata byliśmy niepokonana drużyna juniorów zarówno w lidze 8-osobowej jak i w 11-osobowej. Niestety w 2016 r przez własna brawurę doznałem drastycznej kontuzji, a mianowicie złamałem rękę co wykluczyło mnie na najbliższy sezon. W 2017 roku już pod okiem trenera Jakuba Samela wróciłem na boisko i zdobyliśmy mistrzostwo. Jednak uważam, ze dopiero w 2018 roku wyleczyłem do końca swoją kontuzje zarówno fizycznie jak i psychicznie, ponieważ dopiero w tym sezonie dawałem z siebie na każdym meczu i treningu 100%.

BASE: Większe kontuzje są na porządku dziennym w tym sporcie. Mamy nadzieje, że nie będziesz miał stałych problemów z Twoją ręką.

BASE: Coach Samel powiedział o Tobie: „Kuba jest wspaniałym graczem i był liderem dla naszej drużyny juniorów. Jest bystrym, instyktownym graczem, który ciężko pracuje żeby szlifować swój talent na i poza boiskiem”. Co myślisz o tych słowach?

 KW: Kuba Samel niepodważalnie jest obecnie najlepszym polskim trenerem footballu amerykańskiego. Cały sezon wspierał każdego zawodnika i podchodził do każdego treningu niesamowicie poważnie i profesjonalnie. Niezwykle się cieszę, że trener mnie docenił i dał mi okazje prowadzenia drużyny jako kapitan. Wiele razy mi mówił, że moją najważniejszą rolą jest motywacja kolegów z drużyny, aby każdy czuł się w niej jak u siebie w domu. Sądzę, że bardzo ważne było dla trenera, aby na treningi nowi, młodzi zawodnicy przychodzili z uśmiechem i zaangażowaniem. Uważam, że udało nam się to osiągnąć.

BASE: Czym się zajmowałeś poza sezonem rozgrywek?

KW: Był to niesamowity sezon, który stworzył od zera bardzo silną drużynę, jednakże nie udało nam się zdobyć mistrzostwa. Przez to niespełna tydzień po meczu zacząłem treningi na siłowni pod okiem trenera przygotowania motorycznego Panthers Wrocław, Michała Jedrzejczyka oraz zacząłem prowadzić dietę u najlepszej sportowej dietetyczki w Polsce, Malwiny Morawskiej. Bez zastanowienia chciałem jak najszybciej zacząć przygotowanie do treningów z pierwszą drużyną.

BASE: Wygląda na to, że wyciągnąłeś z tego sezonu wnioski i masz prawidłowe podejście do nauki i rozwoju. Tak trzymaj!

BASE: Wspomniałeś o przegranej w finale. Czy myślisz, że Twoja drużyna jest przez to bardziej zmotywowana na kolejny sezon?

KW Weszliśmy na boisko z niesamowita motywacja i cel był jeden, wygrać mistrzostwo polski. Niestety drużyna Bielawy pokazała, że są fizycznie bardzo dobrze przygotowani. To był pierwszy sezon dla wielu moich kolegów z drużyny. Nie mieli jeszcze doświadczenia jak powinni się zachować przy stracie punktów itp. W finale po raz pierwszy wielu z nich straciło po raz pierwszy przyłożenie w meczu. Nadmiar emocji spowodował, że zaczęliśmy się gubić i popełniać głupie błędy. Po ostatnim gwizdku wielu chłopaków się załamało i widać było, że są zawiedzeni całą sytuacją. Powiedziałem im, że tak to wyglada i nie zawsze się wygrywa, a jedyną radą, aby zabić smak przegranej jest pójście na następny trening, ponieważ nasza przygoda z footballem dopiero się zaczyna.

Leave a Reply