Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i powalczyć w każdym spotkaniu

Zielonogórzanie pokazali w minionym sezonie wolę walki i udowodnili, że potrafią poradzić sobie w każdych warunkach. Zwycięska passa Watahy przerwana została dopiero w finale LFA 2, lecz mimo tego, zobaczymy ich na pierwszoligowych boiskach w roku 2019. Jak przygotowują się do sezonu? Czy współpraca z Mikiem Sholarsem przebiega pomyślnie? Czy planowane są wzmocnienia na ostatnią chwilę? O te kwestie zapytaliśmy zawodnika Watahy – Krystiana Wójcika

Wataha przyjęła zaproszenie do LFA1 i od nadchodzącego sezonu będzie grać w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Czy macie już ustalony jakiś cel na sezon? Spokojne utrzymanie, a może walka o najwyższe cele?

Ciężko powiedzieć. Myślę, że na początku, w naszym pierwszym sezonie jako beniaminek będziemy brać każdy mecz po kolei. Do każdego spotkania będziemy podchodzić indywidualnie. Trener mówi nam, że aby grać w futbol, trzeba za każdym razem wychodzić i mieć pozytywne nastawienie, niezależnie od klasy rywala. Musimy wyjść, walczyć na boisku i taki będzie nasz cel. Chcemy wygrać jak najwięcej spotkań i tylko to się dla nas liczy.

Od kilku miesięcy Waszym trenerem jest Mike Sholars. Jak podoba mu się w Zielonej Górze? Jakie ma oczekiwania wobec Was oraz jak się trenuje pod okiem doświadczonego amerykanina?

Trener na pewno jest bardzo energiczny. Wniósł bardzo dużo świeżości i pozytywnej energii do naszego zespołu. Co do miasta – bardzo podoba mu się w Zielonej Górze. On sam podkreśla, że nie lubi dużych aglomeracji, więc tym bardziej Zielona Góra jest dla niego miłym miejscem. Jego oczekiwania wobec nas są takie, by do każdego meczu podchodzić indywidualnie, nie przejmować się ewentualnymi problemami i kontuzjami, jeśli takowe wystąpią. Chce, abyśmy dawali z siebie wszystko i czerpali radość z uprawiania dyscypliny jaką jest futbol amerykański. Jesteśmy świadomi, że w tym sezonie raczej nie będziemy walczyć o mistrzostwo. Mamy plan długoterminowy na ten zespół, więc zobaczymy za kilka lat, jak rozwinie się nasza sytuacja.

Najwyższa klasa rozgrywkowa w Polsce została podzielona na dwie grupy (północną oraz południową). Jak oceniacie Waszą grupę oraz terminarz spotkań?

Myślę, że jest to bardzo ciekawy pomysł. Uważam, że będzie wiele ciekawych pojedynków. Jeśli chodzi o terminarz i układ spotkań, to nie jest on do końca idealny, bo sezon trwający zaledwie trzy miesiące jest średnio postrzegany wśród sponsorów, potencjalnych reklamodawców i samych kibiców. Ciężko jest promować mecze i przyciągnąć widza na stadion. Niestety, warunki w Polsce są takie a nie inne, musimy się do nich dostosować i je zaakceptować. Trzeba grać i rozwijać się przy każdej możliwej okazji.

Pierwszy mecz zagracie na własnym obiekcie dzień po inauguracji sezonu. Waszym rywalem będzie nowa ekipa na mapie Polski – Armia Poznań. Czy mniej więcej wiecie, czego możecie się spodziewać? Podglądacie ich poczynania w mediach społecznościowych?

Na pewno jest to ciekawy pojedynek. Myślę, że możemy się spodziewać meczu, który będzie wyrównany pod względem futbolowym, więc kibice na pewno dostaną ciekawe widowisko. Uważam, że Armia jest jednym z tych zespołów, z którymi możemy powalczyć. Choć z perspektywy taktycznej, będzie to dla nas bardzo trudne zadanie. Nie dość, że jest to pierwszy mecz w sezonie (na dodatek przed własną publicznością), to dodatkowo dochodzi fakt, że tak naprawdę nie wiemy, czego możemy spodziewać się po drużynie, która jest świeżo po fuzji. Możemy analizować mecze Patriotów oraz Kozłów z poprzedniego sezonu, ale wszyscy dobrze wiemy, że mamy rok 2019 i wszystko zaczyna się od zera. Nowy sezon, nowy trener, nowa drużyna. Ilość niewiadomych jest duża, ale to tylko pokazuje, jak ciekawe będzie to spotkanie.

Wasi rywale z pierwszej kolejki odbyli niedawno niepunktowany sparing z ekipą Seahawks Gdynia. Czy Wataha będzie chciała się z kimś sprawdzić “na ostatnią chwilę”, czy nie ma już na to czasu?

Mamy jeszcze pomysł na przedsezonowy test. Niestety, na ten moment nie możemy powiedzieć z kim będziemy grać i trenować. Jesteśmy dobrej myśli i wierzymy, że wszystko się uda, bo chcielibyśmy doszlifować nasze umiejętności oraz zagrania, by być w stu procentach przygotowanymi do sezonu.

Wiele ekip z LFA1 sprowadza do swoich drużyn zawodników “zza wielkiej wody”. Najczęściej występują oni na pozycji rozgrywającego. Czy macie w planach jakąś zagraniczną bombę przed sezonem oraz kto będzie pełnił rolę QB w zespole Watahy?

Na dzień dzisiejszy naszym rozgrywającym jest nasz lokalny gracz z Zielonej Góry. Powiem tak – nie odkryliśmy jeszcze wszystkich kart przed sezonem. Niech to będzie niespodzianka.

[/vc_column]

Kamil Ptaszkiewicz

Leave a Reply

Translate »