Chciałem stworzyć coś innowacyjnego w polskim futbolu

Każda drużyna dąży do tego, by się rozwijać, ale żeby iść do przodu, trzeba wiedzieć, kiedy robi się progres oraz czy ma się słabsze momenty. Na polskim rynku działa firma, która pomaga sztabom trenerskim w analizie progresu zawodników poprzez profesjonalne testy sprawnościowe. Dziś rozmawiamy z Wojciechem Dziedzicem z 4-Athletes i przekonamy się, czy w przyszłości powstanie w naszym kraju odpowiednik NFL Combine.

Kamil: Jak to się stało, że firma 4-Athletes pojawiła się w futbolu amerykańskim?

Wojciech: Dzięki temu, że byłem związany z FA jako zawodnik a obecnie trener. Mam sporo znajomych wśród trenerów oraz zawodników, którzy są zainteresowani przeprowadzeniem testów.

Czy wchodząc w futbol, wiedzieliście coś o metodach treningowych w tym sporcie? Posiadacie zawodnicze / trenerskie doświadczenie?

Tak, ponieważ grałem w AZS Silesia Miners, później Silesia Rebels na pozycji skrzydłowego. Miałem okazję trenować pod okiem różnych trenerów, takich jak Wojciech Grzybek, Jeff Shiffman, Michał Kołek. Dzięki temu poznałem różne metody treningowe. Później, gdy zakończyłem grę, współpracowałem ze sztabem szkoleniowym Rebels. Na początku jako asystent trenera sekcji juniorskiej, później w sekcji seniorskiej. Byłem przez pewien czas odpowiedzialny za OL, a następnie za Wide Reciverów.

Skąd przyszła inspiracja do stworzenia takiego „biznesu”? Podpatrywaliście NFL Combine?

Chciałem stworzyć coś innowacyjnego, coś co pomogłoby jeszcze bardziej rozwijać się futbolowi amerykańskiemu w Polsce. Wtedy wpadłem na pomysł, że testy sprawnościowe powinny być nieodzowną częścią cyklu przygotowawczego każdej drużyny. Dodatkowo są one pomocne podczas procesu rekrutacji, sztab szkoleniowy ma w jasny sposób przedstawione co sobą reprezentuje dany zawodnik.

Jak wygląda schemat testów, kiedy drużyna / organizacja postanowi wynająć 4-Athletes? Jest to już z góry ustalony scenariusz, czy każdy ma możliwość personalizacji?

Podczas testów dla zawodników futbolu amerykańskiego kierujemy się standardami, które są od lat stosowane w USA podczas NFL Combine. Pakiet testów zawiera:

40 yard dash (z 3 między czasami na 10, 20 i 40 yardzie – takie rozwiązanie pozwala w łatwy sposób poznać charakterystykę nabierania prędkości danego zawodnika);
3 cone drill (w lewo i prawo – podczas tego testu sprawdzana jest zdolność zawodnika do dynamicznej zmiany kierunku i prędkości);
pro-agility (jest to bieg wahadłowy na łącznym odcinku 20 yardów, gdzie sprawdzamy jak zawodnik sobie radzi z opanowaniem swojej prędkości);
broad jump (skok w dal);
vertical jump (wyskok dosiężny);
60 yard shuttle (jest to połączenie biegu wahadłowego z wytrzymałością).

Oprócz powyższych, możemy wykonać, szereg dodatkowych testów, które będą pomocne sztabowi szkoleniowemu do oceny poziomu wytrenowania danego zawodnika, np. sprint na 20 yardów ze startu własnego i na sygnał świetlny.

Po zakończonych testach trenerzy otrzymują wyniki w formie elektronicznej. W ten sposób mogą łatwo przeanalizować otrzymane rezultaty i dostosować plan treningowy dla danej grupy zawodników.

Specjalizujecie się głównie w profesjonalnych pomiarach ćwiczeń. Jak to wygląda sprzętowo? Co jest potrzebne, by uzyskać tak dokładne wyniki?

Do testów biegowych używamy bezprzewodowych fotokomórek. Posiadają one dokładność rzędu 1/100s (taką samą dokładność mają pomiary wykonywane podczas NFL Combine). Wyniki zapisują się automatycznie na laptopie z którym są połączone. Vertical jump wyznaczamy za pomocą przyrządu listkowego, takiego samego jakiego używają m.in. siatkarze. Podczas wykonywania testów kładziemy bardzo duży nacisk na dokładny pomiar. Chcemy aby każdy zawodnik, którego testujemy poznał swoje możliwości i wiedział, czy odnotował progres lub regres (w stosunku do wcześniejszych pomiarów).

Czy amerykańskie metody treningu i ewaluacji są bardziej efektywne od tych europejskich? Z reguły wybiera się zestawy ćwiczeń, które wykonują także zawodnicy w USA. Może powinniśmy iść „własną drogą”?

Według mnie metody zza oceanu są bardzo dobre. Niemniej, w Stanach trenerzy mogą kształtować zawodników już od najmłodszych lat, co daje im sporą przewagę. Niestety, w Polsce sekcje minis to rzadkość i tak naprawdę większość zawodników zaczyna swoją grę w futbol, gdy mają około 14-18 lat. Nie zmienia to faktu, że powinniśmy dążyć do najbardziej efektywnych metod treningowych. Obecnie do Europy przyjeżdża wielu trenerów ze Stanów, którzy prowadzą szkolenia dla wszystkich chętnych. Dzięki temu nasi trenerzy mają spore możliwości do samodoskonalenia się. Dodatkowo, takie drużyny jak Panthers czy Kings wysyłają swoich trenerów do USA, żeby tam bezpośrednio podnosili swoje kwalifikacje.

Oprócz pomiarów dla drużyn i organizacji, postanowiliście stworzyć swój własny Combine Day. Co ciekawe – oprócz zawodników, zapraszaliście na niego także skautów i trenerów. Czy w przyszłości pojawią się jeszcze takie inicjatywy? Doczekamy się polskiego LFA Combine?

Tak, Combine Day to był pierwszy tego typu event w Polsce. Docelowo chciałbym żeby było to wydarzenie cykliczne, które na stałe wpisze się w kalendarz offseasonu. Warto podkreślić, że całe wydarzenie nie mogłoby się odbyć bez wsparcia sponsorów. Bardzo się cieszę, że tak aktywnie włączyli się w promocję futbolu. Współpraca z LFA podczas kolejnej edycji Combine Day byłaby czymś unikatowym na skalę europejską. Z tego co się orientuję, to w żadnym europejskim kraju nie ma tego typu wydarzenia. W planie mamy kolejną edycję pod koniec pierwszego kwartału 2019 roku.

Czy zajmujecie się także innymi dyscyplinami sportu? Jeśli tak, to jakimi i jak wyglądają tamtejsze pomiary?

Swoją ofertę kierujemy również do drużyn piłki nożnej. Testy dla piłkarzy wykonujemy według norm zawartych w Narodowym Modelu Gry PZPN. Poza tym, jest szereg dodatkowych testów, których wyniki mogą być użyteczne dla sztabu szkoleniowego.

Jaki pomysł na siebie ma firma 4-Athletes w sektorze futbolu amerykańskiego? Co chcecie poprawić lub zmienić? Na jakie innowacje mogą liczyć zawodnicy i trenerzy?

Do tej pory zaufało nam wiele drużyn, co nas utwierdza, że trenerzy przekonują się do zasadności testów. Chcielibyśmy wprowadzić możliwość wykonania analizy wideo każdego z zawodników podczas danego testu. Takie rozwiązanie pomogłoby dokładniej przyjrzeć się testowanemu zawodnikowi, przeanalizować jego sposób poruszania się, wyłapać ewentualne błędy. Póki co staramy się rozwinąć tę usługę w ten sposób, aby przeprowadzana była ona w sposób płynny i nie wydłużała czasu testów.

Kamil Ptaszkiewicz

Leave a Reply

Translate »