European League of Football – być może największe przedsięwzięcie w historii Futbolu Amerykańskiego w Europie

Kilka dni temu otrzymaliśmy pierwsze informacje o European League of Football (ELF), czyli być może największym przedsięwzięciu w historii futbolu amerykańskiego Europie. Liga ELF w zamyśle jej inicjatorów miałaby być czymś na miarę „europejskiego NFL”, a rywalizować w tych elitarnych rozgrywkach mają docelowo drużyny z całego starego kontynentu.

Nie jest to pierwsza próba utworzenia europejskiej superligi. W przeszłości na naszym kontynencie działał program NFL Europa, który miał jednak zupełnie inny charakter i stanowił raczej poligon doświadczalny dla młodych zawodników z USA. Następnie mieliśmy całą masę międzynarodowych rozgrywek klubowych w Europie, takich jak m. in. BIG6, EFL, IFAF Champions League, NEFL, CEFL, czy ECTC. Widać zatem, że chęć utworzenia jednolitych rozgrywek dla najlepszych drużyn w Europie jest obecna od bardzo dawna. Wspomniane przed chwilą rozgrywki dotyczyły jednak najsilniejszych klubów, które już rywalizują w ligach krajowych w danych państwach. Pomysł na European League of Football jest zupełnie inny, a wręcz nowatorski jeżeli chodzi o rozgrywki sportowe w Europie. ELF jest bowiem przedsięwzięciem biznesowym i ma opierać się na systemie franczyzowym, czyli podobnym do tego, na jakim bazowały niedawno powstałe amerykańskie ligi wiosenne – AAF i XFL. Niepokojący może być tylko fakt, że obie te ligi bardzo szybko zakończyły działalność i nawet nie dokończyły swojego debiutanckiego sezonu. (choć ta druga ma jeszcze szansę na reaktywację w 2022 roku).

Według Patricka Esume, niemieckiego trenera i bardzo popularnego komentatora sportowego, który jednocześnie będzie pełnić funkcję komisarza w ELF, projekt ten powstaje już od trzech lat. Jednak pierwsze oficjalne informacje o nowej superlidze otrzymaliśmy dopiero kilka dni temu w mediach społecznościowych. Proces „wypływania” informacji o ELF jest dość chaotyczny, ponieważ jako pierwsi o nowym projekcie w krótkiej konferencji prasowej poinformowali… Panthers Wrocław. Mistrzowie Polski zostali zaproszeni do elitarnych rozgrywek i w pierwszym sezonie ELF będą jedyną drużyną spoza Niemiec, biorącą udział w nowej superlidze. Chwilę później kolejne informacje o European League of Football pojawiały się m. in. na stronie Stuttgart Scorpions, fanpage Coacha Esume, niemieckich portalach futbolowych, a także na stronie ZDF Sport – jednej z największych telewizji sportowych w Niemczech.

Na temat ELF wiemy na razie niewiele, natomiast w sieci krąży już mnóstwo spekulacji i plotek. Jeżeli chodzi o potwierdzone informacje, debiutancki sezon European League of Football ma rozpocząć się w czerwcu, a zakończyć wielkim finałem we wrześniu 2021 roku. Głównym inwestorem ELF będzie firma SEH Sports & Entertainment Holding, która według plotek przeznaczy na funkcjonowanie ligi wielomilionowy budżet. Prezesem organizacji zostanie natomiast Zeljko Karajica, były dyrektor w stacjach telewizyjnych ProSieben Sat.1 i Sport1. Jedno spotkanie każdej kolejki ELF ma być transmitowane na żywo w telewizji (może to być ZDF Sport lub ProSieben Maxx), a pozostałe spotkania będzie można oglądać w internecie, na bardzo popularnej platformie RAN.de. Nie wiemy na razie w jakiej polskiej telewizji i czy w ogóle będziemy mogli oglądać mecze ELF i Panthers. To właśnie ekspozycja medialna oraz obecność na wielkich stadionach ma być głównym motorem napędowym nowego projektu.

Mecze w ramach ELF mają być promowane w niemieckich mediach wspólnie z meczami NFL, a w przyszłości mogą być transmitowane być może również w USA. W pierwszym roku funkcjonowania ligi ma w niej wystąpić osiem drużyn, w tym siedem z Niemiec i jedna z Polski. Dotychczas potwierdzonymi klubami biorącymi udział w rozgrywkach są Panthers Wrocław oraz nowo powstali Ingolstadt Praetorians. Pozostałe sześć klubów ma zostać utworzonych w Hamburgu, Berlinie, Frankfurcie, Stuttgarcie i Hannoverze, a lokacja ostatniej drużyny nadal jest w fazie negocjacji, choć nieoficjalnie mówi się, że może być to miasto z obszaru Zagłębia Ruhry, np. Köln lub Düsseldorf. Wiadomo, że w projekcie biorą udział w całości lub częściowo takie drużyny, jak Stuttgart Scorpions, Ingolstadt Dukes, Hildesheim Invaders, Elmshorn Fighting Pirates czy Frankfurt Universe. Docelowo w Europejskiej Lidze Futbolu ma występować ponad dwadzieścia drużyn z dziesięciu krajów Europy, a obecna ich liczba w przyszłości ma być sukcesywnie zwiększana.

Liga ELF opiera się na systemie franczyzowym, więc w jej skład mogą wchodzić jedynie spółki, a nie np. stowarzyszenia. Mimo, że część niemieckich klubów przekształci się w nowe organizacje specjalnie dla rozgrywek ELF lub po prostu zasili je zawodnikami i działaczami, nie do końca wiemy jeszcze jak będzie wyglądać to w praktyce. Przykładowo Stuttgart Scorpions ogłosili, że zamierzają występować jednocześnie w niemieckiej GFL oraz ELF, natomiast komisarz Esume oraz zarząd GFL stwierdzili, że nie jest to możliwe.

Jeżeli chodzi o inne spekulacje związane z European League of Football, w internecie można znaleźć wiele sprzecznych informacji odnośnie np. ilości dopuszczalnych w składzie tzw. „importów”, czyli graczy z USA oraz z zagranicy. Początkowo mówiło się o ograniczeniu do czterech zawodników z USA i czterech lub ośmiu zawodników z innych krajów. ZDF Sport podało jednak informację, że w rosterze każdej drużyny wystąpi jedynie dwóch graczy z USA, co w niemieckim futbolu byłoby sporą rewolucją. Byli już działacze Frankfurt Universe jednak potwierdzili wersję mówiącą o czterech zawodnikach z USA (dwóch w ofensywie i dwóch w defensywie) i ośmiu z zagranicy, przy czym Amerykanie z podwójnym paszportem nie będą traktowani jak Europejczycy (w przeciwieństwie do przepisów panujących w GFL). Zasady te wydają się być dość luźne, jednak względem dotychczasowych reguł panujących w lidze niemieckiej, zostały one w pewnym stopniu zaostrzone. Przepisy GFL pozwalały na zakontraktowanie sześciu futbolistów z USA oraz nieograniczonej ilości innych obcokrajowców, a zawodnicy z podwójnym obywatelstwem (np. amerykańskim i włoskim) nie byli traktowani jako „imporci”. Reguły te były jednym z głównych powodów, dla których rywalizacja drużyn z Niemiec z zespołami z innych krajów była tak problematyczna, ponieważ w większości krajów europejskich limit „importów” z USA ogranicza się do dwóch zawodników. Ograniczenie tych przepisów w ELF względem GFL pozwoli na zwiększenie szansy na grę dla europejskich zawodników.

Kolejną niepotwierdzoną informacją jest układ ligi. W sieci można przeczytać o podziale ELF na dwie dywizje po cztery drużyny, jednak na niemieckich forach pojawiały się także teorie o wspólnej tabeli oraz rozgrywaniu meczu domowego i rewanżu na zasadzie „każdy z każdym”.

Każda drużyna miałaby zatem rozegra kilkanaście meczów w sezonie. Rozegranie tak intensywnego sezonu wymaga mnóstwa zaangażowania oraz bardzo szerokiego składu. Jeżeli chodzi o naszych jedynaków w ELF – Panthers Wrocław, nie jest jeszcze pewne czy mistrzowie Polski wystąpią jednocześnie w europejskiej superlidze oraz rodzimej Lidze Futbolu Amerykańskiego. Co prawda Panthers podkreślają, że chcą nadal rywalizować w kraju o mistrzostwo Polski, jednak na ten moment nie wiemy jeszcze w jakiej formie LFA funkcjonować będzie w przyszłości. Swoją działalność dopiero rozpoczyna Związek Futbolu Amerykańskiego w Polsce, więc organizacja przyszłorocznych rozgrywek z pewnością ulegnie zmianie. Teoretycznie możliwe jest jednak, by Panthers występowali w rozgrywkach ELF, a w ramach LFA wystawiali do rywalizacji drugi skład, bardziej angażując się ewentualnie w ważniejsze spotkania.

Fot: Łukasz Skwiot

Czytając jakikolwiek artykuł dotyczący ELF, w oczy rzuca się informacja, że ma to być liga „profesjonalna”. Nie do końca wiadomo jednak, jak profesjonalizm Europejskiej Ligi Futbolu ma się objawiać. Na pewno część obszarów działalności ma być finansowana przez ligę, jednak otrzymywanie regularnych pensji przez graczy na tym etapie jest raczej niemożliwe, aczkolwiek na pewno ELF życzyłoby sobie tego w przyszłości. Na tym etapie mówi się jednak o profesjonalizmie w kontekście tworzenia struktur, a nie zawodowego uprawiania sportu.

Powstanie ELF budzi wiele emocji w całej Europie, jednak to przede wszystkim w Niemczech toczą się największe dyskusje dotyczące nowej inicjatywy. Futbol amerykański jest naprawdę całkiem popularnym sportem za naszą zachodnią granicą i duża część środowiska uważa, że jego potencjał nie jest przez German Football League należycie wykorzystany. W Niemczech futbol amerykański trenuje kilkadziesiąt tysięcy zawodników, a transmisje NFL cieszą się relatywnie bardzo dużą oglądalnością. To właśnie w przerwie między rozgrywkami najlepszej ligi futbolu na świecie mają odbywać się mecze ELF, a ich koniec ma być zwieńczony wielkim finałem, tuż przed startem sezonu w USA. ELF z założenia ma stać się na naszym kontynencie zapleczem NFL. To właśnie dlatego rozgrywki w nowej lidze będą toczyły się na zasadach panujących w National Football League, co w Europie jest nowością, ponieważ wszystkie ligi grają na nieco różniących się regułach NCAA. Założenie to prawdopodobnie ma pomóc w wejściu w „sojusz” z NFL. Niczym niepotwierdzone plotki z niemieckich mediów społecznościowych mówią wszak o tym, że NFL również ma wspierać finansowo nowy projekt, a docelowo w ELF ma odbywać się draft do najlepszej ligi futbolu na świecie. Mówi się również o tym, że mecze europejskiej superligi miałyby być sędziowane przez arbitrów z doświadczeniem w NFL.

Na razie jednak niemieckie środowisko FA żyje innymi problemami. Powstanie ELF zupełnie skomplikowało sytuację w rozgrywkach w tym sporcie za Odrą. German Football League opublikowało oświadczenie, w którym krytykuje ideę utworzenia ligi europejskiej w Niemczech. Powstanie ELF potępiają również najsilniejsze drużyny w GFL, takie jak Braunschweig NewYorker Lions, Schwäbisch Hall Unicorns, czy Dresden Monarchs. Nic dziwnego – działalność ELF z pewnością mocno uderzy w GFL oraz istniejące od lat drużyny, które nie są zaangażowane w tworzenie nowego projektu. Co prawda ELF twierdzi, że nie chce zaszkodzić „amatorskim” rozgrywkom w swoim kraju, jednak oczywisty jest fakt, że duża część struktur, zawodników, trenerów, działaczy i sponsorów wyemigruje w kierunku European League of Football. Z pewnością uderzy to w największe futbolowe marki w Niemczech. Przeciwnicy ELF uważają, że inicjatywa ta nie przetrwa próby czasu, za to wprowadzi mnóstwo zamieszania, osłabi wypracowaną pozycję futbolu amerykańskiego w kraju, a część latami budowanych drużyn po prostu zniszczy. Trzeba jednak pamiętać, że defetyzm wspomnianych podmiotów jest oczywisty, ponieważ ewentualny sukces ELF (tak samo jak i porażka) z pewnością zaszkodzi GFL i wielu niemieckim klubom.

Zyskać mogą jednak kibice, którzy być może wreszcie będą mieli okazję oglądać profesjonalne regularne europejskie rozgrywki w futbolu amerykańskim na najwyższym poziomie. Powstanie ELF to również ogromna szansa dla klubów i zawodników, biorących udział w nowej inicjatywie. Dobrze prosperująca organizacja może wnieść futbol amerykański w Europie na zupełnie nowy, profesjonalny poziom. Specyfika tego sportu na naszym kontynencie wygląda tak, że w prawie każdym kraju jest jedna/dwie drużyny, których poziom sportowy i organizacyjny znacznie odstaje od reszty konkurentów. Niektóre z tych klubów próbują swoich sił w rozgrywkach międzynarodowych. Jednak ilość i jakość tych meczów czasami pozostawia wiele do życzenia. Przeszkodami są oczywiście finanse, odległości, dysproporcje w rozwoju oraz zasady panujące w danym kraju. Wszystkie te problemy mają zostać jednak rozwiązane w European League of Football. Wydaje się, że dzięki popularności futbolu amerykańskiego w Niemczech, na skoku rozwojowym może skorzystać cała Europa, a przynajmniej jej centralna część. Miejmy nadzieję, że projekt ELF nie podzieli losu AAF i XFL, pandemia koronawirusa przestanie paraliżować Europę, a w kolejnych latach do ligi dołączą kolejne kluby z m. in. Austrii, Czech, Danii, czy Francji, fundując nam futbolowe emocje na najwyższym poziomie oraz europejskie NFL z polskimi reprezentantami z prawdziwego zdarzenia.

Comments (1)

  1. Bardzo ciekawa analiza projektu ELF.
    Czekamy na kolejne doniesienia,
    Pozdrowienia z Londynu
    Waldek.

Zostaw komentarz

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij