FILAR REPREZENTACJI DOŁĄCZA DO GÓRNIKÓW

Patryk Matkowski – wieloletni zawodnik Panthers Wrocław, filar reprezentacji Polski oraz jeden z najlepszych skrzydłowych w kraju w sezonie 2020 przyodzieje barwy Miners Wałbrzych. Skąd taka decyzja? Jakie były kulisy transferu? Tego dowiecie się z naszego mini wywiadu, który przeprowadził Kamil Ptaszkiewicz.

K: To już oficjalne! Patryk Matkowski w sezonie 2020 będzie reprezentował barwy drugoligowej drużyny z Wałbrzycha. Możesz zdradzić kulisy tego transferu? Czym on był spowodowany i jakie cele przyświecały Ci, podejmując właśnie taką decyzję?

P: Przede wszystkim chciałem wrócić do gry blisko domu i dostawać za to odpowiednie wynagrodzenie. Razem z prezesem Miners Pawłem Sołtysiakiem darzymy się wielkim szacunkiem oraz zaufaniem i nie pierwszy raz współpracujemy ze sobą, a mianowicie był on organizatorem campu Future Elite. 

K: W przeszłości reprezentowałeś barwy Panthers Wrocław, a także byłeś jednym z filarów narodowej kadry. Grałeś także za granicą. Teraz wybrałeś drugoligowy zespół, który niewątpliwie ma aspiracje na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czy właśnie taki cel na sezon 2020 stawia sobie drużyna z Wałbrzycha?

P: Dokładnie tak. Nie widzę innej możliwości i wierzę, że mój transfer zmotywuje chłopaków z drużyny do ciężkiej pracy i wysokiej frekwencji na treningach, abyśmy razem mogli cieszyć się z awansu.

K: Doświadczenia i gier na najwyższym poziomie w Polsce Ci nie brakuje. Czy w Wałbrzychu będziesz dzielił się swoją wiedzą i wskazówkami z tamtejszymi graczami? Oprócz roli zawodnika, będziesz miał jakiś wkład w prowadzenie treningów i naukę?

P: Jestem takim człowiekiem, że jak tylko jest do tego okazja, to pomagam i dzielę się swoją wiedzą. Tak samo będzie tym razem. Trenerów pozycyjnych będziemy mieli, ale jak tylko ktoś będzie potrzebował informacji czy pomocy w analizowaniu przeciwnika lub nagrań z treningów, to tak jak już mówiłem – z chęcią pomogę, ale kontrakt mam tylko i wyłącznie jako zawodnik.

K: Oprócz krajowego podwórka masz także doświadczenie w zagranicznej lidze. Niektórzy polscy zawodnicy po sezonie w LFA przedłużają sobie futbolowy rok i grają np. w Niemczech. Czy Ty również masz w planach występy po sezonie poza granicami naszego kraju?

P: Nie. Planuje tylko i wyłącznie pozostać blisko domu i rodziny.

K: Czy oprócz Wałbrzycha miałeś jeszcze jakieś oferty z innych klubów?

P: Miałem dużo ofert szczególnie z ligi niemieckiej. Bardzo blisko było, abym w zeszłym sezonie grał w Schwäbisch Hall Unicorns. Prowadziłem długie rozmowy z Trenerem, a szczególnie rozgrywającym Jadrianem Clarkiem, który bardzo nalegał, abym razem z nim dołączył do tej właśnie drużyny. Finalnie postanowiłem nie opuszczać już naszego kraju i zająć się życiem prywatnym.

K: Na koniec zawsze bawię się z rozmówcami w małe typowanie. Co prawda nie znamy jeszcze składu oraz grup LFA2, lecz mimo wszystko chciałbym Cię zapytać – jak zakończy się sezon dla Miners Wałbrzych? Play-offy, finał, a może zwycięstwo i awans?

P: Zwycięstwo i awans. Mamy bardzo dobrą obronę, a ja wraz z nowym rozgrywającym i kolegami z ataku zadbamy o to, aby grało im się jeszcze łatwiej.

Zostaw komentarz

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij