Futbolowa walka o tron na Podkarpaciu

Najbliższa niedziela na pewno zainteresuje wszystkich futbolowych fanów ze wschodu. O godzinie 12:30 na obiekcie Polonii Przemyśl dojdzie do starcia tamtejszych Bears z Rzeszowskimi Rakietami. Spotkania tych drużyn zawsze wyzwalają dodatkowe emocje. Organizatorzy z Przemyśla przygotowali dla swoich fanów wiele atrakcji.

Dla graczy Przemyśl Bears trwający sezon jest swego rodzaju przetarciem w nowej rzeczywistości. Jest to pierwszy rok tej drużyny w pełnowymiarowej odmianie rozgrywek, więc bilans oraz ilość ligowych punktów nie powinna nikogo dziwić. Mimo wszystko, Bears są bardzo zdeterminowani i na boisku zostawiają całe swoje serce, a zwłaszcza w pojedynkach z Rockets. W Rzeszowie niestety nie udało im się wygrać, lecz teraz przyszedł czas na rewanż. Ostatni raz na boisku Bearsi zaprezentowali się ponad miesiąc temu, więc czasu na analizę i eliminację błędów mieli bardzo dużo. Czy w najbliższy weekend uda im się wygrać z lokalnym rywalem? Na pewno dałoby to drużynie mocnego kopa i przekonało wszystkich fanów futbolu, że tej ekipy nie warto jeszcze skreślać.

Dłuższa przerwa w środku sezonu, szczególnie na poziomie drugoligowym, pozwala poprawić błędy, podszkolić nowych zawodników, czy wreszcie wyleczyć urazy. W naszym przypadku została ona spożytkowana dodatkowo na sprowadzenie nowych zawodników z Ukrainy i USA. To będzie nasze drugie starcie z Rockets na poziomie jedenastek. Bilans naszych wszystkich starć jest korzystniejszy dla Rzeszowian. Traktujemy to spotkanie jako mecz derbowy, ale bez żadnych negatywnych skojarzeń. W ciągu ostatnich lat cześć zawodników, którzy w niedzielę będą rywalizować, grała nawet w jednej drużynie. Szkoda, że na Podkarpaciu zostało tylko dwa zespoły. Pierwsza część sezonu była udana przede wszystkim organizacyjnie. Futbol wrócił do Przemyśla na dobre, już w przyszłym tygodniu podzielimy się świetną informacją, na którą czekaliśmy od 7 lat. Sportowo na pewno cieszy historyczna wygrana w 11. Osobiście cieszę się, że walka w dywizji przewiduje również rundę rewanżową. Ciężko pracowaliśmy przez ostatnie tygodnie i liczymy, że nasza gra będzie bardziej skuteczna. Skupiamy się na najbliższym meczu i mamy na niego plan.” Bartosz Wardęga, Przemyśl Bears.

Rakiety nie zbaczają z obranej trajektorii lotu. Bilans 3-1, efektowne zwycięstwa i drugie miejsce w grupie wschodniej LFA2 stawia ich w pozycji faworyta do fazy postseason. Oprócz graczy Rebels, którzy zdominowali wschód, są drużyną grającą najbardziej efektownie a przy tym niezwykle skutecznie. Bilans małych punktów na poziomie +109 robi wrażenie. Przed pojedynkiem z Bears gracze z Rzeszowa mieli zdecydowanie mniej czasu na przygotowania niż lokalni rywale. Wszystko za sprawą terminarza, który sprawił, że Rakiety grały ligową kolejkę dwa tygodnie temu, a nie tak jak Bears – ponad miesiąc temu. Może to spowodować, że niektóre pomeczowe mikrourazy nie będą do końca wygojone, lecz taki stan rzeczy ma też swoje plusy – bycie w rytmie meczowym nie pozwala na rozluźnienie i utrzymuje zawodnika w pełnej gotowości. Czy to będzie klucz do zwycięstwa w Przemyślu? Przekonamy się w niedzielę.

Mecz z Hammers ułożył się dokładnie tak, jak zakładaliśmy, czyli od samego początku potrafiliśmy narzucić swój styl gry. Wygraliśmy każdą z faz pojedynku futbolowego tj. atak, obronę oraz formacje specjalne. Takie samo nastawienie jest przed najbliższym meczem z Bears. Wiemy, że mecz derbowy rządzi się swoimi prawami, jest dodatkowa motywacja, podteksty, smaczki. Jesteśmy na to gotowi. Również na spektakularne wzmocnienia Niedźwiadków ogłaszane w ostatnich dniach. Zarówno atak, jak i obrona ma rozpracowane formacje przeciwnika. Jednak podchodzimy do rywala na chłodno z pełną koncentracją. Nasz pierwszy mecz w Rzeszowie pokazał, że mimo wysokiego zwycięstwa musieliśmy się solidnie napracować, by odskoczyć rywalowi. Błędem było przekonanie sporej grupy zawodników, że ten mecz sam się po prostu wygra. Teraz ze względu na mecz wyjazdowy oraz na zdecydowane wzmocnienie składu przeciwnika – nie może być o tym mowy. Jesteśmy zespołem bardziej doświadczonym i musimy to pokazać na boisku w każdym z pojedynków jeden na jeden ze swoim rywalem. Tylko tak podtrzymamy zwycięską serię. Tegoroczne wyniki stawiają nas w gronie zespołów, które mają spore szanse na awans do playoffs. Jednakże to dopiero połowa sezonu regularnego, a przed nami aż 3 kolejne mecze wyjazdowe. Mamy w głowach, że ten pierwszy historyczny awans jest możliwy, ale trzeba najpierw wygrać najbliższe mecze, szczególnie ten z Bears – zespołem, który wydaje się po ostatnich wzmocnieniach gotowy, by jeszcze w naszej grupie zamieszać.” Michał Tittinger, Rzeszów Rockets.

Leave a Reply

Translate »