Koronawirus paraliżuje rozgrywki w Europie

Rozprzestrzeniająca się epidemia wirusa SARS-CoV-2 ma bezpośredni lub pośredni wpływ na właściwie wszystkie obszary naszego życia. Jednym z takich obszarów jest oczywiście sport, a co za tym idzie skutki epidemii można odczuć również w rozgrywkach w futbolu amerykańskim. Koronawirus pojawił się w Europie i w Polsce stosunkowo niedawno, ale zdążył już sparaliżować większość rozgrywek w futbolu amerykańskim na naszym kontynencie i nie tylko. A sytuacja jest rozwojowa.

W celu zwalczenia postępującej epidemii europejskie państwa stosują coraz to dalej idące działania prewencyjne, takie jak m.in. zakaz organizacji imprez masowych czy zakaz zgromadzeń. Nawet jeśli rządy nie zakazały organizacji meczów, to sukcesywnie robią to kolejne krajowe związki sportowe. Parę dni temu również nasza rodzima Liga Futbolu Amerykańskiego, w której start rozgrywek był planowany na ostatni tydzień marca, postanowiła zawiesić rozpoczęcie sezonu do odwołania. Wcześniej towarzyskie starcie z Amsterdam Crusaders odwołać musieli Panthers Wrocław. Możemy tylko próbować przewidzieć co będzie dalej, ponieważ z każdym dniem sytuacja robi się coraz gorsza.

Największym ogniskiem koronawirusa w Europie są Włochy (obecnie ponad 25 000 zakażeń) i to właśnie Włosi jako pierwsi dwa tygodnie temu musieli zawiesić tuż przed startem swoje rozgrywki z powodu wybuchu epidemii oraz postanowień włoskiego rządu. Następnie wraz z rozprzestrzenianiem się wirusa kolejne kraje najpierw ogłaszały, że mecze będą musiały odbywać się bez obecności kibiców, by chwilę później poinformować, że póki co nie odbędą się wcale. Tak było np. w Austrii. Obecnie, oprócz Włoch i Austrii, rozgrywki zostały zawieszone również m.in. w Belgii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Hiszpani, Portugalii, Turcji, Francji, Czechach i oczywiście Polsce. Wczoraj do tych krajów dołączyły też Niemcy, u których co prawda sezon rozpoczyna się dopiero pod koniec kwietnia, ale zawieszona została organizacja wszelkich sparingów, obozów, czy treningi. Pod wielkim znakiem zapytania stoją również rozgrywki Pucharu Europy Central European Football League.

Najbardziej szokująca wiadomość dotarła do nas jednak ze Szwajcarii. Szwajcarski Związek Futbolu Amerykańskiego poinformował bowiem nie o zawieszeniu sezonu, ale jego całkowitym odwołaniu. Kluby odesłały swoich zagranicznych zawodników oraz trenerów do domu i w miarę jak sytuacja się ustabilizuje będą mogły rozegrać między sobą co najwyżej serię sparingów, ale w tym roku tytuł oficjalnego mistrza kraju nie przypadnie nikomu. Sytuacja ta nie napawa optymizmem jeśli weźmiemy pod uwagę rozgrywki w innych krajach, także w naszym.

Do planowanego startu sezonu LFA zostały jeszcze co prawda dwa tygodnie, a sam terminarz jest na tyle „luźny”, że jego „ściśnięcie” nie byłoby relatywnie dużym problemem, jednak ciężko oszacować jak poważnie malować się będzie sytuacja w naszym kraju za kilka dni, a co dopiero za miesiąc. Przeciąganie i wydłużanie sezonu stanowi trudność dla klubów, które kontraktują zawodników i trenerów zza granicy. Nieoficjalnie wiemy, że niektórzy z nich już zostali odesłani do USA. Po powrocie sytuacji do „normalności” mogą również wystąpić problemy związane z dostępem do stadionów. Straty finansowe notują także sponsorzy, którzy gwarantują drużynom byt. Rozgrywanie meczów bez publiczności lub nierozgrywanie ich wcale to również brak zysków dla klubu z dnia meczowego, dlatego część drużyn może znaleźć się w kiepskiej sytuacji finansowej. Z pewnością liga będzie musiała reagować na bieżąco na postanowienia władz, ale opóźnienie sezonu jest więcej niż pewne. Jeżeli sytuacja w kraju zostanie opanowana, to jakimś wyjściem może być również skrócenie rozgrywek. Taki ruch byłby rozwiązaniem nadal bardziej satysfakcjonującym niż to, które wprowadziła u siebie Szwajcaria. Na razie pozostaje nam jednak jedynie czekać na dalszy rozwój wydarzeń i mieć nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje.

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij