Królowie zaatakują Wieże

Drugi mecz czwartej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego zostanie rozegrany w Opolu. O godz. 13:00 na Stadionie Opolskich Olimpijczyków mieszczącym się przy ul. Sosnkowskiego miejscowi Towers zmierzą się z Kraków Kings.

Pierwszoligowy beniaminek i aktualny Mistrz LFA2 przystępuje do swojego trzeciego testu na najwyższym poziomie rozgrywkowym. W domowym debiucie uległ wyraźnie Panthers Wrocław. Mecz był dla opolan trudny, ale pomimo porażki bardzo pozytywnie wpłynął na atmosferę w drużynie. Towers momentami nawiązywali wyrównaną walkę z wrocławianami, czym udowodnili sobie, a także swoim kibicom, że nie są wśród najlepszych przez przypadek. Najtrudniejszy test w inauguracji przyniósł owoce tydzień później. Futboliści z Opola wybrali się na wyjazd do Olsztyna, gdzie udało im się zwyciężyć Lakers „do zera”. Gra Towers daleka była od ideału, ale skuteczna i twarda obrona połączona z rozkręcającym się atakiem przyniosła klubowi cenny tryumf. W sobotę Wieże zmierzą się po raz kolejny z rywalem z najwyższej krajowej półki. Chcą znów pokazać, że przyjeżdżając do Opola żaden przeciwnik nie może liczyć na spacerek.

Po meczu z Panters Wrocław było można zauważyć wiele pozytywów w naszej grze mimo, że mogłoby się wydawać, iż wynik wskazuje na co innego. Morale w drużynie nie zmalały, byliśmy zadowoleni z gry i optymistycznie patrzyliśmy w przyszłość. Nie mieliśmy wiele czasu na przygotowanie do meczu z Olsztynem, ale zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, co skutecznie zaowocowało pierwszą wygraną w najwyżej lidze. Udowodniliśmy, że w tym sezonie jako beniaminek z Opola nie będziemy drużyną, z którą rozgrywane spotkania będą stosunkowo łatwe, a wręcz przeciwnie – będziemy w stanie nawiązać walkę z najlepszymi. Kings już w zeszłym sezonie pokazali się z mocnej strony mimo, że grali wyłącznie polskim składem. Teraz z wzmocnieniami zza oceanu są jeszcze silniejsi i na pewno będzie to dla nas bardzo trudne wyzwanie. Wiemy jednak, na ile nieprzewidywalny jest futbol amerykański i liczymy, że uda się nawiązać równą walkę z Krakowem. Mamy nadzieję, że zwycięska passa nie skończy się w ten weekend Konrad Rodak, Towers Opole.

Historyczny sezon Królów, w którym po raz pierwszy grają mając w swoich szeregach wsparcie zza oceanu rozpoczął się od małego falstartu. Pierwsza połowa meczu z Armią zaskoczyła cały futbolowy światek. Na szczęście „spóźnione wyjście z bloków” udało się szybko nadrobić i po przerwie Kings przejęli kontrolę na boisku. Poznań został pokonany. W drugim meczu reprezentanci Krakowa wybrali się do Wrocławia, aby zmierzyć się z Panthers. W pierwszej serii łatwo oddali punkty rywalom, ale chwilę później błyskawicznie odpowiedzieli. W przeciwieństwie do meczu otwarcia zagrali znakomitą pierwszą połowę, by w drugiej całkowicie oddać inicjatywę rywalowi. Pomimo porażki zaprezentowali kawał solidnego futbolu. Niewiele jest drużyn w Polsce, które potrafią przez dłuższy czas dotrzymywać kroku wicemistrzom kraju. Od blisko tygodnia Kings oficjalnie znajdują się w tym bardzo wąskim gronie. Wyjeżdżając do Opola liczą na pewną wygraną. Zrobią wszystko, aby potwierdzić swoje wysokie aspiracje.

Mecz z Panthers był ciężki, ale takie właśnie dają największą motywacje żeby rozwijać się dalej. Pantery były tego dnia drużyną lepszą, ale nie składamy broni i wiemy że nasze następne spotkanie nie przebiegnie tak samo. Atmosfera w szatni jest bardzo dobra, mecz z Wrocławiem sprawił że wszyscy są bardziej skoncentrowani i gotowi pracować jeszcze ciężej. Jeżeli jest coś, czego nie lubimy w Krakowie, to jest to przegrywanie i zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby już się ono nie powtórzyło. Opole to dobra drużyna i jestem pewny, że nie będą skupiali się nad tym kto jest faworytem, tylko na tym jak wygrać. My podchodzimy do tego tak samo. Nie ma faworytów, nie ma wygranego i przegranego do momentu kiedy nie zabrzmi końcowy gwizdek Łukasz Niedzielski, Kraków Kings.

Typer LFA1 2019

Leave a Reply