Mecz na szczycie Grupy Zachodniej

Najciekawszym meczem zbliżającego się weekendu w LFA2 bezdyskusyjnie będzie starcie Armady Szczecin z Miners Wałbrzych. Stawką tego pojedynku jest pierwsze miejsce w Grupie Zachodniej. Obie drużyny mają na koncie po trzy wygrane, jednak już w sobotę któraś z ekip zostanie zmuszona zakończyć imponującą serię.

Armada płynie od zwycięstwa do zwycięstwa. Ekipa ze Szczecina poradziła sobie już w tym sezonie pewnie z Białymi Lwami Gdańsk, Jaguars Kąty Wrocławskie i Angels Toruń. Jednak to dopiero w meczu z rewelacyjnymi Miners ujrzymy prawdziwą wartość połączonych sił Husarii i Cougars. Atut własnego boiska może mieć tutaj decydujące znaczenie. Armada z pewnością będzie chciała odnieść kolejne zwycięstwo przed własną publicznością oraz zakotwiczyć na dobre na pozycji lidera grupy, która premiowana jest lepszym rozstawieniem w fazie play-off.

„Dwutygodniowa przerwę poświęciliśmy na szlifowanie formy. Staramy się być cały czas w gazie i nie tracić czasu, który poświęcamy na treningach, żeby każdego dnia być lepszym niż poprzedniego. Czeka nas z pewnością najciekawszy mecz sezonu grupy zachodniej. Już nie możemy doczekać się soboty. Wygrany sobotniego meczu zostanie samodzielnym liderem grupy więc emocje będą niesamowite. Do każdego przeciwnika podchodzimy z szacunkiem. Drużyna Miners wygląda bardzo solidnie, grają zrównoważony futbol, szykuję się ciekawy pojedynek dwóch amerykańskich rozgrywających. Jako jeden z kapitanów defensywy zapewniam, że postawimy drużynie gości bardzo trudne warunki i pokażemy na co nas stać! Ze swojej strony liczę na świetne pojedynki że skrzydłowymi Miners, liczę, że rozgrywający nie będzie omijał mojej strony jak to się działo w ostatnich meczach i pośle kilka piłek na walkę również w tą stronę boiska. Będziemy bronić „Portu Szczecin”! Przeciwnika przeanalizowaliśmy bardzo dokładnie, więc wiemy czego się spodziewać, choć tak naprawdę nigdy nie wiadomo co nowego sztab trenerski przygotuje, więc jesteśmy gotowi szybko zareagować na sytuację boiskową. Chcemy narzucić swój styl gry od początku meczu, tak żeby to przeciwnik musiał się martwić. Myślę, że tak naprawdę ten tydzień różnicy, jeśli chodzi o przerwę w meczach nie będzie miał wielkiego znaczenia. W sobotę o zwycięstwie zadecydują umiejętności. Niech wygra lepszy!”Jurek Wieczorek, Armada Szczecin.

Miners to zdecydowanie czarny koń tegorocznych rozgrywek. Dwie wygrane nad Jaguars i zwycięstwo z Angels rozpaliły w ekipie z Wałbrzycha duże nadzieje na sukces w tegorocznej kampanii. Debiutujący na tym poziomie rozgrywkowym Miners z każdym meczem nabywają coraz więcej doświadczenia, a do meczu z Armadą wyjdą na boisko bez kompleksów. Górnicy z pewnością postawią twarde warunki i postarają się „wykopać” szczecinian z pierwszego miejsca w grupie.

„Budowanie drużyny to długotrwałe mozolne i wymagające zadanie. My, Miners Krause Wałbrzych staramy się zbudować stabilne fundamenty, które w przyszłości pozwolą nam grać piękny efektowny football i wypracować własny styl. Co do oczekiwań to Armada jest kilka kroków przed nami w aspekcie sportowym. Żywię nadzieję, że postawimy im ciężkie warunki gry i zagramy wyrównane spotkanie. Mamy świadomość poziomu gry Armady i mogę powiedzieć jedno: jako Underdog damy z siebie wszystko”Paweł Cieciera, Miners Wałbrzych.

Leave a Reply

Translate »