Mets liczą na pamiętny finisz

W niedzielę 2 czerwca o godz. 14:00 na warszawskim stadionie przy ul. Konwiktorskiej odbędzie się mecz 10. kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. Warsaw Mets zmierzą się z Rhinos Wyszków.

Warszawscy Mets wracają do stolicy na mecz zamykający rywalizację w sezonie zasadniczym LFA1. Dzięki doskonałej grze w środkowej fazie sezonu zapewnili sobie awans do fazy playoffs. Jednak ostatnie porażki z Panthers i Lowlanders sprawiają, że w kluczowych starciach bezpośredniej walki o mistrzostwo, będą musieli prezentować się na wyjeździe. To powinno dodatkowo zmotywować kibiców do licznego stawienia się na trybunach stadionu przy ul. Konwiktorskiej. Ostatni mecz domowy jest okazją do zaprezentowania licznych atrakcji, a także dominacji nad rywalem, który dopiero co zapewnił sobie ligowe utrzymanie. Dodatkowym smaczkiem jest otwarta rekrutacja do drużyny rezerw Mets. Obędzie się ona również na stadionie im. Sosnkowskiego, o godz. 10:00. Każdy otrzyma szansę na zakosztowanie futbolu amerykańskiego, a najlepsi już pod koniec wakacji wybiegną na boiska, aby reprezentować Warszawę z lidze rozwojowej. Mets zrobią wszystko, aby ich ostatni mecz domowy w sezonie 2019 został dobrze zapamiętany. Tego nie można przegapić!

Lowlanders bezwzględnie wykorzystywali nasze błędy zarówno w obronie jak i w ataku. Sztab trenerski oraz my zawodnicy ciężko pracujemy nad poprawą elementów naszej gry, które zawodziły przed meczem z drużyną z Wyszkowa. Starcie z Rhinos będzie ostatnim sprawdzianem przed fazą „dzikich kart”, gdzie już nie będzie miejsca na wpadki. Ponad to jest to nasz ostatni mecz domowy. Do tej pory pokazaliśmy, że Warszawa ma ogromny potencjał jeśli chodzi o zainteresowanie naszym sportem i teraz chcemy podnieść poziom organizacji jeszcze wyżej – Dominik Zielewski, Warsaw Mets.

Przed rokiem decydująca warszawsko – wyszkowska batalia rozstrzygnęła się w samej końcówce. Dzisiaj dystans dzielący obydwa kluby zauważalnie się powiększył. Sezon ekipy z Wyszkowa rozwinął się zdecydowanie poniżej jej oczekiwań, jednak ligowy byt został uratowany. Rhinos wywalczyli przedostatnie miejsce w grupie, więc starcie kończące sezon jest dla nich formalnością. Jeszcze rok temu klub był o krok od awansu do playoffs. Teraz musi zastanawiać się nad tym, co zrobić aby szybko powrócić do wyrównanej walki z wyżej notowanymi przeciwnikami. Dzięki sobotniej wygranej z Wilkami, Nosorożce mogą odetchnąć z ulgą i to jest dla nich najważniejsze.

Zwycięstwo z Wilkami dało nam spokój. Ciężko jest poprawić nastroje z takim bilansem, ale to jest sport i każdy wynik trzeba brać na barki. Zawodnicy zagrają swoje. Zdecydowanie nie odpuszczą spotkania. Wystąpimy w defensywie w polskim składzie. Zagrają zawodnicy, którzy dostali dużo mniej szans przez sezon. Nie mamy żadnej presji, dlatego możemy pozwolić sobie na rotacje w składzie. Oczywiście nikt nie mówi, że odpuścimy ten mecz. Jedziemy do Warszawy zagrać w twardy futbolPiotr Wykowski, Rhinos Wyszków.

Zostaw komentarz

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij