Najtrudniejszy test w historii klubu

W sobotę o godz. 17:00 na Stadionie Futbolowym w Wyszkowie przy ul. Kościuszki Rhinos podejmować będą Lowlanders Białystok

Ostatnie tygodnie były dla wyszkowskich Nosorożców prawdziwym rollercoasterem emocji. Najpierw długie oczekiwanie na otwarcie pięknego domowego stadionu futbolowego, a następnie idealna inauguracja na jego murawie. Efektowne zwycięstwo nad Olsztyn Lakers, a chwilę po jego wywalczeniu… dezercja amerykańskich zawodników. Rozgrywający Avery Neloms, a także defensor Greg Williams otrzymali intratne propozycje gry odpowiednio w lidze rosyjskiej, a także węgierskiej. Wiele się nie namyślając opuścili młody zespół z Wyszkowa, zostawiając go w bardzo trudnej sytuacji. Włodarze klubu od razu podjęli kroki mające na celu zastąpienie amerykańskich graczy, przy czym zmiennicy pojawią się w Polsce dopiero po rozegraniu trzeciej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. W najbliższy weekend Rhinos będą musieli radzić sobie bez amerykańskiego wsparcia. Starcie z Lowlanders będzie więc zdecydowanie najtrudniejszym futbolowym testem w historii klubu.

Przeciwko Lowlanders zagramy krajowym składem. Mamy młodego rozgrywającego, dla którego to będzie wielki przeskok z PLFA8 do pierwszego składu w LFA. O meczu z Lakers, poza analizą video, już dawno zapomnieliśmy. Było, minęło. Wygraliśmy i wynik cieszy, ale to tyle. Mieliśmy problematyczną sytuację z importowanymi zawodnikami, więc praktycznie od razu musieliśmy wszystko zmienić. Jest ciężko, ale motywujemy się wzajemnie. W starciu z Olsztynem zagraniczny zawodnik grający w defensywie nie zrobił wielkiej różnicy, wiec tym punktem praktycznie się nie martwimy. Inaczej wygląda sytuacja na pozycji rozgrywającego, gdzie każdy zdaje sobie sprawę, jak trudne i czasochłonne jest wyszkolenie krajowego QB. Analizujemy Lowlanders i wiemy, że chcą odbić się po dwóch porażkach. Nie jest tajemnicą, że zagrają pierwszym składem. My postaram się robić swoje. Oddamy zdecydowanie całe serce na murawie, a co z tego wyjdzie okaże się już w sobotę. W 100% mogę powiedzieć jedno. Żaden z zawodników nie obawia się tego spotkania i wie jak duże wyzwanie stoi przed każdym z nas. Czujemy szacunek do drużyny, która ma trzykrotnie większe doświadczenie. Wierzymy jednak, że warto mierzyć się z lepszymi, aby pójść krok dalej – Piotr Wykowski, Rhinos Wyszków.

W przerwie zimowej Ludzie z Nizin bardzo odważnie przemeblowali swój skład. Pomimo, iż cały okres przygotowawczy został przepracowany bardzo sumiennie, to drużyna jest jeszcze na etapie zgrywania się, szczególnie po ofensywnej stronie piłki. O ile obronne wzmocnienia wkomponowały się w zespół idealnie i od razu zwiększyły jej wartość, to nowi gracze ataku potrzebują nieco więcej czasu. Po przedświątecznych testach z najtrudniejszymi możliwymi rywalami przychodzi mecz, w którym Lowlanders są zdecydowanym faworytem. To idealny scenariusz dla klubu potrzebującego wysokiego i efektownego zwycięstwa. Ludzie z Nizin ambitnie powalczyli z Panthers, a następnie w ostatniej akcji meczu ulegli Seahawks. Pokazali, że będą groźni, ale cyferki statystyczne i układ tabeli nie mają litości. Futboliści z Białegostoku potrzebują zwycięskiej dominacji, która nastroi zawodników pozytywnie na dalszą część sezonu. Do Wyszkowa wybierają się w pełnym składzie i zapowiadają zero taryfy ulgowej dla młodego rywala. Są niekwestionowanym faworytem i nie zamierzają pozostawić przeciwnikowi żadnych złudzeń.

Sezon rozpoczęliśmy od dwóch porażek z najtrudniejszymi rywalami. Mecz z Panterami był na styku do trzeciej kwarty i nasza gra naprawdę mogła się podobać. Nieco inna sytuacja miała miejsce w meczu z Seahawks, gdzie ich wygrana została przypieczętowana w ostatnich sekundach spotkania. Jako defensywa zagraliśmy chyba najlepszy mecz jaki pamiętam, ale to nie wystarczyło. Atmosfera w drużynie jest dobra. Atak usłyszał kilka męskich słów i każdy z zawodników ostro wziął się do pracy. Doskonale wiemy, że Wrocław i Gdynia są w naszym zasięgu. Jeżeli chodzi o urazy po meczach to na całe szczęście nie są bardzo dokuczliwe. Jedynie Mateusz Szczęk lekko uszkodził kolano, ale to twardy chłop i już jest gotowy do gry. Rhinos nie należą do futbolowej czołówki w kraju, dlatego spodziewamy się wszystkiego. Na pewno sporym osłabieniem jest dla nich brak amerykańskiego rozgrywającego. Mimo tej straty nie możemy ich lekceważyć. Jak do każdego przeciwnika podchodzimy z szacunkiem, bo limit błędów na ten sezon już został wykorzystany. Teraz każdy mecz musi być wygrany – Kacper Kajewski, Lowlanders Białystok.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij