Nowa jakość na Górnym Śląsku

W najbliższą sobotę boczne boisko Stadionu Śląskiego w Chorzowie będzie areną zmagań Silesia Rebels i Wilków Łódzkich. Obydwa kluby rozpoczną swoją rywalizację w Lidze Futbolu Amerykańskiego o godz. 15:30.

Rebels nie boją się nowych wyzwań i przewrotnie można powiedzieć, że w pełni zasługują na swoją nazwę. Przed sześcioma laty byli jednymi z twórców Topligi, a przed kilkoma miesiącami bez wahania, jako jedni z pierwszych dołączyli do Ligi Futbolu Amerykańskiego. Spadkobiercy Silesia Miners, czyli Mistrzów Polski z sezonu 2009, mają za sobą bardzo udaną przerwę zimową. Klub rozstał się z Dimosem Spyropoulosem, a obowiązki trenera głównego przejął dotychczasowy koordynator defensywy, Bartosz Aulak. Szkoleniowiec z Częstochowy szybko znalazł doskonały kontakt z górnośląskimi futbolistami, a do tego zadbał o kilka „Świętych” wzmocnień. Do Rebels dołączą również: ubiegłoroczny Falcon, Paweł Tomaszewski, Mistrz PLFA2 z Panthers Wrocław B, Mateusz Słowiński, doświadczony obrońca Gliwice Lions, Dariusz Warbisch, oraz wielu utalentowanych adeptów programu juniorskiego. Na uwagę zasługuje fakt, że Silesia pozyskała dodatkowe wsparcie zza granicy. Atak Rebeliantów poprowadzi DeAndre Williams, a w defensywie swoje talenty zademonstruje Devion Young. Przed rokiem Rebels grali 100% krajowym składem, tak więc teraz kibice mają dodatkowe powody, aby czuć ekscytację przed zbliżającym się otwarciem rozgrywek. Klub, który w ostatnich trzech latach ustabilizował swoje osiągnięcia na poziomie równego bilansu zwycięstw i porażek, zamierza wskoczyć na wyższy poziom. Ma ku temu argumenty.

Zimą skupiliśmy się na poprawie aspektów fizycznych i taktycznych. Jak pokazał zeszły sezon, mamy ogromny potencjał, jednak często sami strzelamy sobie w stopy głupimi błędami prowadzącymi do porażek. Skupiliśmy się na eliminacji tych potknięć, aby walczyć o najwyższe cele. Nasz ostatni mecz z Wilkami to już historia. Minęło bardzo dużo czasu od tamtego starcia i nie ma co oglądać się za plecy. Wilki grają dobry fizyczny futbol, jednak mamy zamiar zaskoczyć ich naszą siłą i szybkością. Celem minimum na sezon jest awans do playoffs i włączenie się do walki o półfinał ligi. Znamy swoją wartość i wiemy, że możemy to osiągnąć – Jan Trojniak, Silesia Rebels.

Futboliści z Łodzi doskonale pamiętają ubiegłoroczne rozgrywki. Z jednej strony był to jeden z najlepszych sezonów w ich historii, ale z drugiej zakończył się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Na półmetku rywalizacji Wilki zaliczyły aż trzy zwycięstwa z rzędu, po czym poważnie zagroziły późniejszym finalistom PLFA1, ekipie Kraków Kings. W tym momencie awans do playoffs był na wyciągnięcie ręki, a reprezentanci Łodzi byli w najlepszej sytuacji spośród wszystkich pretendentów. Zabrakło jednak zimnej krwi i kluczowe starcie… w Chorzowie, z Rebels, zakończyło się bolesną klęską. Ten rezultat zamienił realną wizję playoffs, na zaledwie czwarte miejsce w grupie. Wyzwolił również wielkie pokłady sportowej złości, napędzającej przygotowania na kolejnych rozgrywek. Skład Wilków nie uległ wielkiej rewolucji. Kilku doświadczonych weteranów zastąpili młodzi, utalentowani futboliści, jednak fundamenty klubu pozostały na swoich miejscach. Obowiązki trenera głównego wciąż piastuje Craig Parkinson, a na boisku zobaczymy po raz kolejny ultraszybkiego Dextera Russella. Jest on na ten moment jedynym zagranicznym wzmocnieniem Wilków, ale włodarze klubu nie wykluczają kolejnych ruchów transferowych. Są gotowi na na walkę z każdym rywalem.

Offseason został przepracowany solidnie i nastroje są naprawdę dobre. Czas na przygotowania został wykorzystany optymalnie i przygotowaliśmy możliwie najlepszą formę na rozgrywki. Rozegraliśmy kilka spotkań sparingowych, odbyliśmy jak co roku obóz przygotowawczy. Czy to wszystko wystarczy, pokaże dopiero boisko. Pomimo naszej historii starć z Rebels, do każdego meczu i każdej drużyny podchodzimy tak samo. Wiemy, że Silesia to mocna ekipa, ale znamy również swoją wartość dlatego przede wszystkim nastawiamy się na twardą grę i walkę o punkty do ostatniego gwizdka. Obecny sezon jest nieco inny niż wszystkie poprzednie. Zmiana ligi i jej kształtu powoduje, że my, ale i myślę wszystkie inne drużyny muszą się z tym oswoić. Trafiliśmy do naprawdę mocnej grupy, Kings i Rebels to drużyny, które znamy i wiemy, że mecze z nimi to zawsze ciężkie spotkania, ale są to ekipy w naszym zasięgu. Z Patriotami i Rhinos nigdy się jeszcze nie mierzyliśmy, ale wiemy, że grają dobry i poukładany futbol. Mecze z nimi też kwalifikujemy jako ciężkie, w których do zwycięstwa będzie potrzebne skupienie do samego końca oraz naprawdę dobra dyspozycja naszej drużyny. Dodatkowo jeden mecz z Falcons, zaliczanych do jednych z najlepszych drużyn w Polsce. To będzie zdecydowanie najcięższe nasze spotkanie w tym sezonie, ale bardzo się na nie cieszymy ponieważ pozwoli nam spojrzeć na naszą obecną pozycje na futbolowej mapie i da możliwość na sprawdzian z najlepszymi, do którego podejdziemy na pewno bardzo poważnie. I taki jest właśnie nasz plan na najbliższy sezon, pokazać się z jak najlepszej strony w każdym spotkaniu, bez planu minimum, bez kalkulacji, po prostu starać się wygrywać z każdym kogo spotkamy na boisku – Bartłomiej Knap, Wilki Łódzkie.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij