Podsumowanie 12. kolejki LFA 2

fot: Jacek Stańczak

Sezon LFA2 już się kończy. Przed playoffs zostanie nam do obejrzenia już tylko kilka spotkań. W ostatni weekend rozegrały się cztery z nich. W ostatnim meczy sezonu Tytani Lublin podjęli Przemyśl Bears, Hammers Łazsika Górne zmierzyli się z Rzeszów Rockets, Białe Lwy Gdańsk rozegrały drugie spotkanie przeciwko Jaguars Kąty Wrocławskie, a Armada Szczecin spotkała się z Angels Toruń. Zapraszam do podsumowania!

Hammers Łaziska Górne 24 Rzeszów Rockets 47

Hammers rozpoczęli nieźle i udało im się złapać prowadzenie w pierwszej kwarcie. Rakiet jednak nie pozostały dłużne i po dwóch kwartach meczu goście schodzili do szatni prowadząc 18 punktami. Na tablicy widniał wynik 26 do 8 na korzyść Rzeszowa. Druga połowa zaczęła się od wymiany ciosów. Rcokets zdobyli przyłożenie, a zaraz po nich Hammers. W czwartej kwarcie Hammers zbliżyli się nieznacznie do Rakiet z wynikiem 24 do 40. Goście jednak nie odpuścili i w ostatniej kwarcie dołożyli jeszcze przyłożenie co dało im wysoką wygraną. Hammers skończą sezon w środku tabeli wschodniej. Nie udało im się dogonić walczących o playoffs Rockets. Mimo to ich sezon inauguracyjny w LFA2 można uważać za udany. Jest jeszcze wiele błędów do poprawki, ale momentami byli groźni, zdobywali punkty i przede wszystkim zostawiali serce na boisku.

Rockets mają w tym momencie bilans 6-1. Przegrywali jedynie z Silesią Rebels z którymi czeka ich jeszcze rewanż. Zawitają do playoffs. Ile będą w stanie tam ugrać? Czas pokaże.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z niedzielnego wyniku. Przede wszystkim dlatego, że tym meczem zakończyliśmy rywalizację grupową z wszystkimi rywalami poza Rebels. 6 zwycięstw w 6 meczach to dla nas sezon marzenie. Wyniki osiągnięte we wspaniałym stylu (wysoko punktująca ofensywa, dominująca defensywa i świetna formacja specjalna) potwierdzają, że awans do playoffs jest w 100% zasłużony. W meczu z Hammers, wyjątkowo nie dysponowaliśmy zbyt szerokim składem ale zawodnicy, którzy wybiegli na boisko wykonali swoje zadania i nasza przewaga nie podlegała dyskusji mimo początkowego prowadzenia rywali. Jak zwykle w naszym przypadku zwycięstwo ma wielu ojców, ale nie można nie wyróżnić Bartka Słomki, ponieważ rzadko kiedy jeden zawodnik zdobywa 4 przyłożenia w meczu. Bartek po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszym RB w LFA-2 w tym sezonie.”Michał Tittinger, Rzeszów Rockets.

Tytani Lublin 14 Przemyśl Bears 6

Ostatni mecz Tytanów w tym długim oraz trudnym dla nich sezonie. Gościli u siebie Przemyśl Bears. Tytani szybko objęli prowadzenie po świetnym pick six Patryka Źrubka. Chwilę później ten sam zawodnik zwrócił wykopaną piłkę Bears do ich pola punktowego co poskutkowało kolejnym przyłożeniem! Gospodarze utrzymali prowadzenie do końca, oddając jedynie jedno przyłożenie w drugiej połowie.

To już koniec sezonu dla Tytanów. Był pełen wzlotów i upadków. Bilans 2-6 nie zadowala zwłaszcza kiedy w zeszłym sezonie zagrali w półfinale. Musimy pamiętać, że Tytani są bardzo dobrą organizacją i z pewnością wrócą na właściwe tory.

„Przez cały sezon mieliśmy problemy kadrowe, odeszło wielu weteranów, zawodnicy wyjeżdżali na urlopy, wielu studentów wyjechało na czas wakacji, do tego różne imprezy okolicznościowe sprawiły że mieliśmy bardzo świeży skład. Cały sezon widać było że nowi nabierają doświadczenia, drużyna się zgrywała i szło nam coraz lepiej ale trzeba było czasu. Ostatni mecz wyglądał tak jak powinien wyglądać cały sezon, byliśmy zgrani, zmotywowani i walczyliśmy o to zwycięstwo. Bardzo cieszymy się że na koniec udało nam się wygrać. Już zabieramy się za przygotowanie do kolejnego sezonu.”Karol Sidorowski, Tytani Lublin.

Białe Lwy Gdańsk 38 Jaguars Kąty Wrocławskie 7

Rewanż za pierwsze spotkanie poszedł z pewnością po myśli Białych Lwów. Wyglądali jak zupełnie inna drużyna niż podczas ostatniego meczu w Kątach Wrocławskich. Zaczęło się ciężko. Od jednego straconego przyłożenia po ofensywnym fumble. Jednak nie minęło wiele czasu i gospodarze zaczęli odrabiać wynik. Przewagi po pierwszym przyłożeniu autorstwa Marcela Luźnego już nie oddali. Świetna gra biegowa w tym spotkaniu przynosiła punkty. To zwycięstwo pozwoliła Białym Lwom Gdańsk wskoczyć na przed ostatnie miejsce w tabeli nad Jaguars Kąty Wrocławskie. Było to ich pierwsze zwycięstwo w futbolowym formacie jedenastoosobowym.
Jaguarom nie udało się wygrać na wyjeździe. Obrona nie była w stanie zatrzymać akcji gospodarzy. Przed nimi jeszcze jedno spotkanie przeciwko Angels Toruń. Będą mieli szanse na zrehabilitowanie się przed własną publicznością.

„Dziś wreszcie udało nam się odnieść pierwsze zwycięstwo z przekonującym wynikiem 38 do 7 przeciwko Jaguars. Nasza defensywa rozegrała świetne zawody zdobywając, aż trzy przechwyty i kompletnie wyłączając z gry ofensywę Jaguars. Ofensywnie zagraliśmy mocną grą biegową by zmęczyć przeciwników i w drugiej połowie udało nam się wyjść z poza ich zasięgu. Świetne drużynowe zwycięstwo.”Michael Ricci, trener główny Białych Lwów Gdańsk.

Armada Szczecin 20 Toruń Angels 0

Armada Szczecin pewnie przyjęła gości. Udało im się zodbyć 20 punktów znów nie tracąc ani jednego. Było to dla Armady 7 zwycięstwo z rzędu oraz 4 bez straty ani jednego punktu. Gospodarze pokazali dlaczego są na pierwszym miejscu w tabeli zachodu. Świetna gra czyni ich kandydatami na mistrza LFA2 i awans do pierwszej ligi. Przed nimi jednak jeszcze playoffs, a tam może się wiele wydarzyć.

Zwycięzców się nie ocenia ale mogą podlegać krytycznej samoocenie. Popełniliśmy w tym meczu bardzo dużo błędów, na całe szczęście nasi przeciwnicy nie potrafili ich wykorzystać. Było widać, że Anioły wszystkie siły rzuciły na szalę tydzień wcześniej. Zwycięstwo nad Górnikami kosztowało ich bardzo wiele i to chyba nieco uśpiło naszą czujność. Z pozytywów cieszy kolejny mecz na „zero z tyłu”. Nasza defensywa udowadnia, że niełatwo zdobywać przeciwko nam punkty. I to cieszy, bo jak wiadomo to defens zdobywa mistrzostwa. Ofensywnie pierwsza kwarta praktycznie ustawiła wynik tego meczu. Terrell Smith 3 podania na przyłożenie do 3 różnych receiverów, to pokazuje jak mamy rozłożone akcenty w ataku. Co najważniejsze ten mecz już stu procentowo potwierdził, że półfinał gramy w Szczecinie. To ważne dla nas pod względem wizerunkowym. Teraz walczymy o finał w Szczecinie.Tomasz Leszczyński

Angels nie dali rady przytłaczającej sile Armady. Jednak utrzymują się na drugim miejscu w grupie i to najprawdopodobniej oni awansują do fazy posezonowej z drugiego miejsca w grupie zachodniej. Ostatnie spotkanie sezonu zagrają przeciwko Jaguars. Możemy być pewni, że dadzą z siebie wszystko.

Leave a Reply

Translate »