Podsumowanie 4 kolejki LFA9

W ostatni weekend mieliśmy okazję zobaczyć zmagania w czwartej kolejce ligi rozwojowej LFA9. Miały miejsce dwa spotkania. Barbarians Koszalin podjęli Warsaw Mets B, a Renegades Świdnica zmierzyli się z Bielawa Owls. Serdecznie zapraszam do podsumowania.

Barbarians Koszalin 6 Warsaw Mets B 14

Warsaw Mets B nie ruszają się z pierwszego miejsca w grupie północnej jednak trzeba mieć na uwadze, że było to kolejne zwycięstwo różnicą jednego przyłożenia. Mets reprezentują sobą wysoki poziom i możemy spodziewać się, że zawalczą w tym sezonie o wysoką stawkę w lidze rozwojowej.

„Kolejna wygrana cieszy, jednak mamy nad czym pracować. Jako pierwsi zdobyliśmy przyłożenie i przewagę punktową i udało się ten stan utrzymać już do samego końca. Ofensywa grała poniżej oczekiwań, a błędy w postaci złych snapów napsuły krwi. Nad tymi najprostszymi rzeczami musimy mocno popracować. Defensywa pomimo falstartu w 1 połowie, pokazała pazur i potrafiła odwrócić losy spotkania. Sama wygrana cieszy, jednak mecz z Barbarians pokazał, że czeka nas jeszcze dużo pracy przed kolejnymi spotkaniami. Nie zwalniamy tempa i czekamy na kolejny mecz, w którym cel jest niezmienny i jest nim przekonująca wygrana.”Tomasz Brzostowski, trener linii defensywnej Warsaw Mets B.

Barbarians otworzyli sezon LFA9 przegraną przeciwko Bydgoszcz Archers po dogrywce. Już po pierwszych dwóch spotkaniach widać, że są zupełnie inną drużyną niż sezon temu. Zaczęli zdobywać punkty, tracić ich o wiele mniej i walczyć. Są na dobrej drodze do odnoszenia zwycięstw.

Renegades Świdnica 6 Bielawa Owls 38

Dominacja Sów. Przekonujące zwycięstwo nad Renegades zapewniło im pierwsze miejsce w grupie południowej. Pokazali w tym spotkaniu, że są w świetnej formie i zamierzają wziąć ligę LFA9 sztormem. Było to drugie zwycięstwo w którym zdobywają ponad 30 punktów. Przypomnieć trzeba również, że w przeciągu tych dwóch spotkań stracili jedynie 6 punktów! Jesteśmy ciekawi co jeszcze zaprezentują nam w tym sezonie.

„Mieliśmy strategię jak powstrzymać atak Świdnicy, ale to co zrobili na boisku zawodnicy defensywy przerosło nasze oczekiwania. Genialna dyspozycja naszych obrońców. Bardzo dobrze zatrzymywane fizyczne biegi, kilka przechwytów przy podaniach i fumble. Nasz atak miał dosyć pechowy początek meczu. Anulowane przyłożenie przez faul, źle przekazana piłka która przejeli przeciwnicy. Potrzebowaliśmy kilku minut, żeby wejść w odpowiedni rytm i zacząć grać tak jak należy. Gdy już atak ruszył to nasze biegi przeplatane świetnymi złapaniami skrzydłowych dały nam finalnie sporą ilość punktów która cieszy.”Paweł Sołtysiak.

Dla Renegades była to pierwsza porażka. Poprzedni mecz wygrali przeciwko Świętym bardzo wysoko. Jednak w starciu z rywalem wyższej klasy musieli uznać jego wyższość. Porażka z pewnością mocno zmotywuje Renegatów do poprawy błędów i kontynuacji walki w swoim pierwszym historycznym sezonie. Zwłaszcza, że w tym momencie spadli z fotela lidera grupy na miejsce numer 3 w samym środku tabeli południa.

Leave a Reply