Podsumowanie 7.kolejki LFA9

fot: Kamil Ptaszkiewicz

W miniony weekend rozegrano trzy mecze ligi rozwojowej. Bielawa Owls pokonała Świętych Częstochowa, Renegades Świdnica zwyciężyli Tychy Falcons B, a Warsaw Mets B poradzili sobie z Grizzlies Gorzów Wlkp.

Bielawa Owls – Święci Częstochowa 54:0

Fot. A. Wojtko

Sowy przystępowały do sobotniego starcia w roli zdecydowanego faworyta. Z kompletem zwycięstw na koncie zamierzały przypieczętować grupowy tryumf i zapewnić sobie organizację półfinału przed własną publicznością. Ta sztuka nie tylko się udała, ale została osiągnięta w imponującym stylu. Owls od samego początku spotkania narzucili swój styl gry i zdominowali rywala, który pojawił się w Bielawie dysponując bardzo wąskim składem. Bieżące rozgrywki nie były dla Świętych udane. Już w meczu otwarcia reprezentanci Częstochowy musieli pogodzić się z najwyższą w historii porażką przed własną publicznością. Kiedy w drugim starciu kontuzji uległ doświadczony rozgrywający Michał Chochliński, stało się oczywistym, że ciężko będzie o wyrównaną walkę z kolejnymi rywalami. Święci podjęli rękawicę i walczyli, ale na przeciwnika klasy Owls zabrakło im argumentów. Sowia skuteczność i dominacja w ataku, a także twarda defensywa przełożyły się na bardzo pewne zwycięstwo. Rezultat 54:0 sprawia, że Bielawa kończy sezon regularny na szczycie swojej dywizji ze statystycznie najskuteczniejszą ofensywą, oraz najbardziej szczelną obroną. Batalię o finał rozegra przed własną publicznością w drugi weekend października, a jej rywalem będzie druga drużyna grupy północnej.

Tychy Falcons B – Renegades Świdnica 14:28

Fot. Monika Rejek

Tyski pojedynek w środkowej części grupy południowej zapowiadał się bardzo interesująco. Renegaci odwiedzili Górny Śląsk zaledwie tydzień po minimalnym zwycięstwie nad Kraków Kings, które wydatnie przybliżyło ich do półfinału ligi rozwojowej. Sokoły miały na koncie całkiem udany wyjazd do Bielawy, gdzie zaliczyły równy, szczególnie w pierwszej połowie, mecz z faworyzowanymi Sowami. Sobotnie starcie „o playoffs” rozpoczęło się bardzo udanie dla gości. Atak nakręcany przez Artura Matijczaka oraz Patrycjusza Pałaca regularnie zaskakiwał Falcons, dzięki czemu Renegades zbudowali przewagę dwóch przyłożeń. Gospodarze nie mieli problemów ze zdobywaniem terenu na boisku, ale pomimo obecności w „czerwonej strefie” nie udało im się zapunktować. Po zmianie stron Sokoli atak odzyskał skuteczność, jednak goście nie zamierzali oddać wywalczonego prowadzenia. Ozdobą spotkania był 90-jardowy bieg na przyłożenie w wykonaniu Marcina Michalczewskiego. Zniwelował on nieco przewagę Świdnicy, nie był już jednak w stanie odwrócić losów meczu. Renegades zwyciężyli i tym samym zapewnili sobie awans do playoffs z drugiego miejsca w grupie. Tyszanom pozostaje walka o trzecią lokatę, która zostanie rozegrana za dwa tygodnie w Krakowie.

Warsaw Mets B – Grizzlies Gorzów Wlkp. 21:6

fot: Kamil Ptaszkiewicz

Futbolowa niedziela w stolicy rozgrywała się w doskonałych nastrojach. Doskonała pogoda pozwoliła na sympatyczne wspomnienie kończącego się lata, a inauguracyjny touchdown w wykonaniu juniorów jeszcze bardziej poprawił humory gospodarzy. Mets przystępowali do starcia z Grizzlies bez porażki na koncie, a do tego z najmniejszą ilością straconych punktów w całej lidze rozwojowej. Goście odwiedzili Warszawę mając świeże wspomnienie efektownej wygranej nad Archers. Starcie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gospodarzy, których atak nakręcał Michał Karczewski. Futboliści z zachodu Polski szybko odpowiedzieli za sprawą dokładnego podania Tomasza Martynowa. Gospodarze zdołali dorzucić do swojego dorobku kolejne przyłożenie, po czym prym po obydwu stronach zaczęła wieść szczelna defensywa. Grizzlies opierali swój atak na biegach Kamila Mądrego oraz Marka Łojka. Były one jednak skutecznie zatrzymywane przez Filipa Snopka i Aleksandra Powara. W samej końcówce spotkania goście zaryzykowali grę w czwartej próbie bardzo blisko własnego pola punktowego. Ryzyko nie opłaciło się, a chwilę później Mets zdobyli przyłożenie, które przypieczętowało ich wygraną. Zwycięstwo zagwarantowało pierwsze miejsce w grupie, a także domowy półfinał z Renegades. Grizzlies zagrają jeszcze z Barbarians, jednak aby marzyć o awansie potrzebują pomocy Archers w starciu z Mustangs.

Leave a Reply