Podsumowanie finału PFL2 Armia Poznań – Wilki Łódzkie

foto: Dawid Szafraniak

W sobotę 10 lipca na stadionie Golęcin w Poznaniu odbył się finał PFL 2. Do walki o tytuł mistrza drugiej ligi stanęły drużyny Armia Poznań i Wilki Łódzkie. Zdecydowanym faworytem spotkania była Armia, w tym sezonie niepokonana.

Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana, dobrze prezentowały się obydwie formacje defensywne, gospodarze puntowali trzy razy, goście raz. Decydujące okazały się jednak błędy w ofensywie obydwu drużyn. W pierwszej kwarcie w przeciągu trzech minut widzieliśmy aż trzy odzyskane fumbles. Wilki stawiające na twardą grę biegową przy jednym z running plays straciły piłkę, którą odzyskał Jakub Gerka. Rozgrywający Armii Witold Gajewski szybko wykorzystał posiadanie i znalazł podaniem Krystiana Stępczaka, skrzydłowy wykonał świetny bieg z piłką, mijając trzech defensorów i został wypchnięty z pola na pierwszym jardzie tuż przed endzone. Wydawało się, że Gajewski nie będzie miał problemu z wejściem w pole punktowe z tej pozycji. Przy akcji QB sneek sprytem wykazał się jednak Kamil Burakowski, linebacker Wilków, który wyrwał piłkę rozgrywającemu. Posiadanie Wilków nie trwało jednak długo, już w drugiej próbie rozgrywający gości, Damian Podczaski stracił futbolówkę przy akcji biegowej. Ten przechwyt musiał już skończyć się punktami dla gospodarzy. Running back Tomasz Gajewski wziął sprawy w swoje ręce i wbiegł w endzone. PAT Szymańskiego i Armia wygrywała 7:0.

W ofensywie Wilków często pokazywał się Marek Kustrzyński. Podczaski wprowadził swoją ofensywę solowym biegiem na 25 jard i z tego miejsca posłał wysokie podanie do skrzydłowego, Kustrzyński wygrał walkę o pozycję i zdobył przyłożenie. Goście zagrali za dwa punkty, akcja była nieudana.

Niedługo potem przy piłce znowu były Wilki, flaga za late hit po stronie Armii przesunęła ich pod połowę boiska. Podczaski kolejny raz pokazał zasięg swoich rzutów i znalazł 40 jardowym podaniem Kustrzyńskiego, który wbiegł z piłką w endzone i wysunął Wilki na prowadzenie. Goście konsekwentnie grali akcje za dwa punkty, która znowu była nieudana. Po two-minute warning to Armia była nie do zatrzymania. Widać było, że ofensywa jest już rozpędzona i na właściwych obrotach. Szybkie akcje podaniowe przecinały defensywę Wilków, podanie z pierwszego jarda złapał Krystian Stępczak. Touchdown i kopnięcie Szymańskiego dały znowu prowadzenie gospodarzom, którzy grając coraz lepiej chwilę później znowu mieli piłkę po forced fumble i przejęciu jej z rąk RB Wilków. Gospodarze narzucili tempo, którego nie była w stanie wytrzymać defensywa gości, szybkie akcje podaniowe poskutkowały kolejnym przyłożeniem. Tym razem podanie złapał Iwo Jakubowski. Udane kopnięcie na bramkę zamknęło połowę wynikiem 21:12.

Na początku drugiej części spotkania formacja obronna drużyny z Łodzi wyglądała na bardziej zmotywowaną, powstrzymała szybko grę biegową przeciwnika, jednak kara za offside w czwartej próbie dała Armii kolejny zestaw prób. Wilki stały jednak twardo w linii i nie dawały za wygraną, zmuszając Gajewskiego do dalekich, niedokładnych podań. Rozgrywający przy kolejnej czwartej próbie zdecydował się na rzut. Podanie wisiało bardzo długo w powietrzu, pozycję przed polem punktowym wygrał defensive back Michał Kikosicki, który popełnił jednak taktyczny błąd i zamiast zbić piłkę, złapał ją, tym samym zaliczając interception ale ustawiając swoją ofensywę na 1 jardzie przed własnym endzone. Ta decyzja szybko zemściła się na Wilkach, poznańska defensywa rzuciła się całą linią na Podczaskiego i przewracając go w polu punktowym zdobyła safety.

Gospodarze prowadzili 23:12, goście nie zamierzali jednak oddać meczu i pod koniec trzeciej kwarty zmusili przeciwnika do odkopnięcia piłki. Sack na Gajewskim zaliczył Mateusz Jasnowski. Po zmianie posiadania dobrze wyglądała gra biegowa Wilków a także skrzydłowy Tomasz Kuczka, który złapał w powietrzu wysokie podanie na 20 jardzie. Zawodnicy łódzkiej drużyny wiedzieli, że ten drive musi skończyć się punktami aby mieli szansę na wygraną. Na trzy minuty do końca meczu na wysokości zadania stanął Łukasz Grzechnik, który złapał trudną piłkę przy samym pylonie. Podwyższenie wziął na siebie rozgrywający Wilków i wbiegł w endzone zdobywając kolejne dwa punkty.

Przy wykopie goście próbowali oczywiście odzyskać onside kick, kicker kopnął jednak piłkę w tak dziwny sposób, że ta cofnęła się za linię wykopu. Ten błąd wykorzystał Tomasz Gajewski i krótką akcją biegową zdobył touchdown, zamykając wynik spotkania 29:20.

Spotkanie okazało się być świetnym widowiskiem, pełnym zaciętej walki pozycyjnej, dalekich podań oraz przechwytów. Obydwie drużyny dały z siebie wszystko w walce o puchar. Zwycięstwu Armii z pewnością sprzyjały błędy Wilków, goście nie oddali jednak meczu bez walki i pokazali na co ich stać w starciu z najlepszą drużyną drugiej ligi.

Armia Poznań – Wilki Łódzkie (7:0, 14:12, 8:8)

Relacja z meczu: https://halftime.pl/mecz/final-pfl2-armia-poznan-wilki-lodzkie/

I kwarta
6:0 – Touchdown Tomasz Gajewski
7:0 – Podwyższenie Wojciech Szymański

II kwarta
7:6 – Touchdown Marek Kustrzyński
7:12 – Touchdown Marek Kustrzyński
13:12 – Touchdown Krystian Stępczak
14:12 – Podwyższenie Wojciech Szymański
20:12 – Touchdown Iwo Jakubowski
21:12 – Podwyższenie Wojciech Szymański

III kwarta
23:12 – Safety
23:18 – Touchdown Łukasz Grzechnik
23:20 – Podwyższenie za dwa punkty Damian Podczaski
29:20 – Touchdown Tomasz Gajewski

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij