Podsumowanie LFA 1 SEZON ZASADNICZY 2020, TYDZIEŃ 1

W zeszły weekend rozpoczął się trzeci sezon rozgrywek LFA1. Z powodu pandemii zobaczymy w nim tylko sześć drużyn. W ubiegły weekend mieliśmy okazję zobaczyć trzy mecze: Lowlanders – Rebels, Falcons – Panthers oraz Mets – Archers. Inauguracyjne spotkania najwyższej klasy rozgrywek futbolu amerykańskiego w Polsce przebiegły zgodnie z oczekiwaniami faworytów, jednak emocji oraz wysokiego poziomu nie zabrakło.

Lowlanders Białystok – Silesia Rebels

W sobotę o 12:00 Lowlanders mieli okazję gościć zawodników Silesii Rebels. Obydwie drużyny nie próżnowały podczas offseasonu, sprowadzając wielu utalentowanych zawodników. Na boisko oba zespoły wybiegły głodne zwycięstwa, jednak faworytem byli Lowlanders. Już w pierwszym posiadaniu zdobyli przyłożenie po długim podaniu Johna Mullina do Rafała Królewskiego, co dawało wynik 7-0 po udanym kopnięciu. Pierwsze posiadanie Rebels nie przyniosło punktów, jednak zawodnicy z Białegostoku odpowiedzieli kolejnym przyłożeniem, tym razem biegowym, Glena Toongi. W swoim drugim posiadaniu ofensywa Rebeliantów przebudziła się. Rozgrywający Ashley Bailey wbiegł w pole punktowe przeciwników. Jednak już w kolejnym posiadaniu swoją klasę pokazał Glen Toonga, zdobywając sześćdziesięciojardowe przyłożenie biegowe. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 19-7. Defensywa Rebels nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na biegi Toongi. Na początku drugiej kwarty zawodnik Lowlanders popisał się kolejnym, tym razem siedemdziesięciojardowym, biegiem w pole punktowe przeciwników. Zarówno ofensywa, jak i defensywa Katowiczan nie umiała znaleźć odpowiedzi na przeciwników, co skutkowało kolejnym przyłożeniem Lowlanders. Ponownie podanie złapał Rafał Królewski. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 31-7 dla gospodarzy. Druga połowa była dla gospodarzy raczej formalnością. W trzeciej kwarcie swoje czwarte przyłożenie zdobył Glen Toonga, ustalając wynik na 38-7. Kolejne posiadanie dało Rebeliantom punkty. Przyłożenie po podaniu zdobył Jan Korkuc. Ostatnia kwarta nie przyniosła żadnych punktów. Gospodarze pewnie wygrali spotkanie wynikiem 38-14. Silesia Rebels już 12 września zmierzą się w Katowicach z Panthers Wrocław, natomiast Lowlanders Białystok 19 września zagrają na wyjeździe z Bydgoszcz Archers.

Tychy Falcons – Wrocław Panthers

Do Tychów zawitali mistrzowie Polski z poprzedniego sezonu oraz faworyci tego spotkania – Wrocław Panthers. Już w swoim pierwszym posiadaniu mistrzowie ligi zdobyli przyłożenie biegowe, rozpoczynając punktowanie w tym meczu. Również defensywa Panthers pokazała się z dobrej strony przy pierwszym posiadaniu piłki przez Falcons, odzyskując ją na własnej połowie. Kolejny drive zakończył się ponownym przyłożeniem biegowym dla Panter – znów zaliczył je Ryan Tuiasoa z #2. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 0-14 dla gości. Na początku drugiej kwarty zawodnicy z Wrocławia znów zameldowali się w polu punktowym gospodarzy. Po podaniu Bartosza Dziedzica piłkę złapał Wiktor Zięba. W kolejnym posiadaniu defensywa Panthers pokazała swoją siłę. Nowy nabytek Panthers, DE Thadric Hansen, wykorzystał błąd rozgrywającego gospodarzy i odzyskał piłkę w polu punktowym przeciwnika, podwyższając wynik na 28-0. W następnym posiadaniu gości przebudziła się defensywa Falcons, notując przechwyt we własnym polu punktowym, jednak zły snap spowodował safety i kolejne punkty dla Wrocławian. Wynik pierwszej połowy ustalił Konrad Starczewski: 0-37 dla Panthers. Druga połowa była formalnością dla Wrocławian. Kolejne przyłożenia zdobyli Ryan Tuiasoa oraz Wiktor Zięba, ustalając tym samym wynik spotkania: 0-51. Fantastyczna postawa Panthers, którzy 12 września przyjadą do Katowic. Tychy Falcons 13 września zagrają na wyjeździe z Warsaw Mets.

Warsaw Mets – Bydgoszcz Archers

Ostatnie spotkanie tego weekendu było bardziej wyrównane niż dwa sobotnie mecze. W Warszawie Mets podejmowali beniaminka Bydgoszcz Archers. Pierwsza kwarta należała do defensyw obydwu drużyn. Pierwsze dwa posiadania zarówno Mets, jak i Archers zakończyły się odkopnięciem piłki na połowę przeciwnika. Pod koniec pierwszej kwarty pierwsze punkty w sezonie zdobyli Archers. Rozgrywający Luke Zetazate podał do swojego skrzydłowego Pawła Fabicha, ustalając wynik na 7-0. W drugiej kwarcie ponownie z dobrej strony pokazała się defensywa Warsaw Mets. Błąd skrzydłowego gości wykorzystał LB Łukasz Przygodziński. Zdobywając przyłożenie dla swojej drużyny, doprowadził do remisu. Druga kwarta przebiegła jednak pod dyktando dobrze spisującej się ofensywy Archers, co skutkowało kolejnym przyłożeniem podaniowym. Tym razem piłkę w polu punktowym przeciwnika złapał Mikołaj Obrębski. Zawodnicy z Bydgoszczy mieli jeszcze jedną okazję do zdobycia punktów przed przerwą, jednak kolejny przechwyt zanotowała defensywa gospodarzy. Do przerwy na tablicy widniał wynik 14-7 dla gości. Druga połowa to wspaniały pokaz gry defensywnej, zarówno przez Mets, jak i przez Archers. Skutkowało to zdobyciem zaledwie trzech punktów podczas drugiej połowy przez kopnięcie Archers, jednak to obrona gości pokazała się ostatecznie z lepszej strony, nie pozwalając przeciwnikom na zdobycie żadnych punktów oraz odzyskanie piłki łącznie pięć razy w ciągu całego meczu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 17-7 dla Bydgoszcz Archers. Warsaw Mets 13 września zagrają z Tychy Falcons przed własną publicznością, a Bydgoszcz Archers 19 września podejmować będą Lowlanders Białystok na własnym stadionie.

PozycjaDrużyna
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49

Mikołaj Zając, Field Goal Magazine

Translate »