Podsumowanie meczu PFL1 Tychy Falcons – Warsaw Eagles

Mecz inauguracyjny pierwszego sezonu PFL odbył się na boisku Falcons. Po rzucie monetą z udziałem kapitanów obydwu drużyn oraz prezesa Związku Futbolu Amerykańskiego w Polsce, Dawida Białego, do wykopu rozpoczynającego spotkanie przystąpili zawodnicy z Tych.

Mocne kopnięcie Krystiana Kowalczyka posłało piłkę w okolice redzone przeciwników, gdzie odbiła się od ziemi i zmyliła returnera Eagles. Po nerwowym odbiorze zawodnicy z Warszawy musieli zaczynać bardzo blisko własnego pola punktowego – z 6 jarda. Już w pierwszej akcji ofensywnej, po złym snapie centra Eagles, futbolówka przeleciała obok Shazzona Mumphrey’a, a w endzone przechwycił ją DT Dominik Sikora. Pierwsze kopnięcie na podwyższenie nie sprawiło żadnych problemów Robertowi Szmielakowi sprowadzonemu z Panthers Wrocław i już w pierwszej minucie spotkania Falcons prowadzili 7:0.

 

Pomeczowa Wypowiedź Dominika Sikory

Po złym starcie zawodnicy z Warszawy próbowali zdobyć jardy akcjami biegowymi, jednak problemy w linii ofensywnej oraz szybkie tackle ze strony Falcons zmusiły Eagles do puntowania. Falcons rozpoczęli swój pierwszy drive ofensywny na wysokości 41. jarda, skąd dalekie i celne podanie posłał rozgrywający Jules St. Ge prosto w ręce Tomasza Nowaka, który wywalczył sobie miejsce w samym rogu endzone. Kolejne pewne podwyższenie i Falcons prowadzili już 14:0. Kolejny drive ofensywy Eagles po agresywnej grze defensywnej gospodarzy zakończył się na próbie puntowania. Jednak i tutaj zawodnicy z Warszawy mieli problem i po kolejnym złym snapie piłka została w redzone Eagles.

Zaczynając blisko pola punktowego Jules St. Ge zdecydował się na akcję biegową i dzięki dobrym blokom swoich kolegów zdobył przyłożenie. Tym razem kopnięcie na podwyższenie nie było jednak celne. W drugiej kwarcie zawodnicy z Warszawy zwarli szyki i dzięki lepszemu czytaniu zagrywek ofensywnych Falcons zdołali zmusić ich do puntowania. Także formacja ofensywna zaczęła wyglądać lepiej i po paru celnych podaniach Warszawiacy znaleźli się w zasięgu field goal. Piłka została posłana między słupki z odległości 33 jardów i tym samym na tablicy wyników pojawiły się pierwsze punkty dla gości.

Po zmianie posiadania Falcons szybko zbliżyli się do endzone dzięki wykorzystaniu słabego krycia i wolnych pozycji dla skrzydłowych. Przy próbie z czwartego jarda rozgrywający przekazał piłkę do RB Jana Szweja, który bez problemów zdobył przyłożenie.

W drugiej połowie spotkania krycie w formacji defensywnej Eagles wyglądało już lepiej, co poskutkowało szybkim przechwytem autorstwa Darraina Winstona. Po zmianie posiadania rozgrywający Shazzon Mumphrey próbował podawać pod presją w okolice linii bocznej boiska, gdzie skrzydłowego uprzedził jednak Axel Asulian i piłkę znowu mieli Falcons. Po przechwycie Jules St. Ge znowu wykorzystał swoje przyspieszenie oraz dziury w defensywie Eagles i wbiegł w endzone. Po podwyższeniu Falcons prowadzili już 34:3.

 

Pomeczowa wypowiedź Krzysztofa Stojaka

Dalsza część spotkania to dalsze problemy gości. Przy większości prób to linia defensywna Falcons dominowała i wywierała presję na rozgrywającym, który kolejny raz niecelne podając stracił piłkę po przechwycie Mateusza Kamińskiego. Ofensywa Falcons cały mecz grała na wysokich obrotach oraz korzystała z różnych rozwiązań taktycznych wykorzystując świetną formę zawodników na pozycji TE, jednak to duet Jules St. Ge i reciever Tomasz Nowak błyszczeli na boisku najjaśniej i pod koniec trzeciej kwarty piłka znów znalazła się po celnym podaniu w rękach Nowaka, który wygrał kolejną walkę o pozycję w endzone. Podwyższenie Roberta Szmielaka ustanowiło końcowy wynik meczu, zwycięstwo Falcons 41:3.

Widoczna różnica w poziomie drużyn przejawiała się w każdej z formacji przez całe spotkanie. Doświadczenie i zgranie linii defensywnej zawodników z Tych oraz bardzo dobra dyspozycja rozgrywającego i dobrze pozycjonowanie skrzydłowych uniemożliwiło gościom zbliżenie się w punktach nawet na chwilę. Jednym z problemów Falcons może być jednak zbyt duża ilość niepotrzebnych przewinień, z pewnością będą musieli nad tym pracować, aby w dalszej części sezonu nie tracić dużej ilości jardów przez kary.

 

Pomeczowa wypowiedź Tomasza Nowaka

Drużyna z Warszawy po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej musi popracować nad jakością na każdej z pozycji. Przez problemy przy rozpoczynaniu akcji ofensywnych po złą komunikację przy kryciu oraz dziury w linii ofensywnej, przed Eagles stoi ogrom pracy do wykonania.

Tychy Falcons – Warsaw Eagles 41:3 (20:0; 7:3; 14:0, 0:0)

1 kwarta
Rozpoczęcie meczu: wykop Krystiana Kowalczyka, zawodnicy Eagles rozpoczynają z 6 jarda.
6:0 – po złym snapie centra i fumble Eagles piłka zostaje przejęta w endzone przez Dominika Sikorę.
7:0 – kopnięcie Roberta Szmielaka na podwyższenie.
13:0 – Tomasz Nowak łapie w endzone celne, 41 jardowe podanie od Julesa St. Ge.
14:0 – podwyższenie Roberta Szmielaka
20:0 – po dobrych blokach linii ofensywnej Jules St. Ge zdobywa punkty akcją biegową.

2 kwarta
20:3 – Eagles decydują się na próbę kopnięcia za 3 punkty, piłka kopnięta przez Filipa Twardowskiego z 33 jardów ląduje między słupkami.
26:3 – Jan Szwej dostaje piłkę od QB i wbiega w pole punktowe.
27:3 – podwyższenie Roberta Szmielaka

3 kwarta
Interception ze strony Eagles – Darrain Winston przechwytuje podanie Julesa St. Ge.
Interception ze strony Falcons – Axel Asulian przechwytuje piłkę.
Pierwszy sack Eagles – Irek Podwyszyński obala QB Falcons.
33:3 – Jules St. Ge zdobywa touchdown po akcji biegowej
34:3 – kopnięcie na podwyższenie Roberta Szmielaka
Interception – kolejny przechwyt ze strony Falcons – piłkę przejmuje Mateusz Kamiński
40:3 – Tomasz Nowak kolejny raz łapie celne podanie w endzone.
41:3 – podwyższenie Roberta Szmielaka.

4 kwarta
Interception – kolejny przechwyt Darraina Winstona

Wybory MVP napędza New Era Poland

Relacja z meczu dostępna w naszym Centrum Meczowym

Comments (1)

  1. Tour de Polska #12 – NFLPolska

    […] źródło wypowiedzi Halftime.pl – tutaj […]

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij