Podsumowanie meczu PFL1 Warsaw Eagles – Bydgoszcz Archers

Druga kolejka nie przyniosła dobrych wieści dla Warsaw Eagles, którzy przegrali kolejne spotkanie. Tym razem katem byli Bydgoszcz Archers. Grający u siebie w roli gości „Łucznicy” rozbili „Orły” 49:7 po meczu błędów i i dwóch dyskwalifikacjach.

Od ofensywy spotkanie rozpoczęli bydgoszczanie i po chwili mieliśmy już małą niespodziankę. Z bardzo dobrej strony pokazała się defensywa Eagles, która zmusiła rywali do punta z własnej połowy. Jednak po tym wykopie było już gorzej, bowiem „Orły” musiały ruszyć ze swoją serią akcji ofensywnych tuż sprzed własnego pola punktowego. Shazon Mumphrey nieźle urywał się próbującym go zatrzymać defensorom, ale rozgrywający ekipy z Warszawy zdobył 9 jardów w trzech próbach. Po namyśle podczas przerwy na żądanie warszawianie zagrali va banque i zagrali czwarte podejście. Jak się zaraz okazało, to była dobra decyzja, bo udało się przenieść piłkę za znacznik. Zaraz po tym Eagles popełnili jednak karygodny błąd, bowiem nie przypilnowali liczby zawodników na boisku. 12 graczy oznaczało karę i grę 1st & 15.

Od tego rozpoczęła się katastrofa grających jako gospodarze warszawiaków. „Łucznicy” wykorzystali podanie rywali, ponieważ piłkę przejął Javier Carrasco i dotarł z nią w okolice 10. jarda. Już w pierwszej próbie Archers zdobyli przyłożenie. Kolejny drive ekipy Taliba Wise’a nie był już tak udany. Najpierw zatrzymanie przed linią wznowienia, potem bieg, a następnie podwójna kara. W ten sposób doszło do sytuacji 4th & 26 i oczywisty punt. Po tym wykopie błąd z kolei popełnili bydgoszczanie, dotykając piłki przed gwizdkiem sędziego. Tę przejął gracz Eagles, więc ponownie na boisko mogła wybiec ofensywa drużyny z Warszawy. Początek kolejnej serii akcji był jednak kiepski.

Zaczęło się od fumble, ale już w drugiej próbie faulu na Mumphreyu po wyrzuceniu przez niego piłki dopuścił się Arkadiusz Cieślok, a to dało pierwszą próbę „Orłom”, którzy po następnych dwóch fazach mieli kolejny first down i byli już przed red zone Archers. Kreatywna i różnorodna gra oraz chłodna głowa rozgrywającego, który biegał i podawał, doprowadziła zawodników z Warszawy na dziewiąty jard. Do końca kwarty utrzymali się przy piłce.

Na start drugiej części mieli czwartą próbę i ostatecznie zdecydowali się na 27-jardowego field goala. Filip Twardowski nie zmieścił jednak piłki między słupkami, więc wynik pozostał bez zmian. Archers w dwóch akcjach przeniosło się na połowę Eagles, a po trzeciej byli już blisko red zone. Jake Schimenz w trzeciej serii ofensywnej bydgoszczan pokazał, że warto było na niego postawić. Dwa celne podania i dwa biegi, z których pierwszy prawie zakończył się przyłożeniem. Drugim Amerykanin skutecznie poprawił wcześniejsze podejście i zwiększył przewagę swojego zespołu.

Warsaw Eagles w okolicy środka boiska najpierw stracili piłkę, by następnie ją odzyskać. Długo utrzymywali posiadanie „futbolówki”, lecz trochę gorzej było z zyskiem jardowym. Czasem pomagali bydgoszczanie karami, jakie otrzymywali. Ataki dobrze powstrzymywał m. in. Robbie Wallace. Finalnie i tym razem warszawianie nie zdołali dotrzeć do pola punktowego, choć bardzo bliski złapania piłki w czwartej próbie po ponad 20-jardowym podaniu był gracz „Orłów”, ale skutecznie i bez faulu przeszkodził mu Kacper Malak.

 

Pomeczowa wypowiedź Alessandro Madaro (Warsaw Eagles)

 

Wydawało się, że po dużej stracie jardów z powodu fumble, Archers będą mieli problem zdobyć pierwszą próbę w swojej serii akcji ofensywnych. Wtedy jednak geniuszem i zwinnością popisał się Schimenz, który do tego wypatrzył Jakuba Kubackiego. Wide receiver również zasłużył na brawa po dobrym urwaniu się defensorom. Kolejny zysk jardowy ekipa z Bydgoszczy zawdzięcza… sztabowi trenerskiemu warszawian, który otrzymał karę za niesportowe zachowanie. Chwilę potem było już 0:21.

Zaledwie 40 sekund trwał drive Eagles, ale szybko wrócili w posiadanie piłki, wykorzystując fumble ofensywy „Łuczników”, więc jeszcze była okazja do zdobycia punktów w tej połowie, którą „Orły” wykorzystały, a dokładnie zrobił to Shazon Mumphrey.

Druga połowa rozpoczęła się co najmniej kiepsko dla Warsaw Eagles. Kolejny drive zakończony bez punktów, mimo kilku niezłych akcji, jednak najgorszą wiadomością było wykluczenie Shazona Mumphreya, który zbyt impulsywnie reagował na decyzje sędziów. W dalszej fazie meczu zastępował go Artur Czarnik. Bardziej uskrzydleni w tej sytuacji byli więc Bydgoszcz Archers, którzy po niespełna dwóch minutach gry trzeciej kwarty prowadzili już 28:7.

Przewagę mogli powiększyć kilka minut później. Defensywa dobrze popracowała nad zatrzymaniem ofenysywy „Orłów”, którzy zysk jardowy mieli głównie dzięki prezentowi w postaci przewinienia osobistego. Jakub Kubacki doczekał się podania od rozgrywającego po długiej akcji, lecz skrzydłowy faulował w tej akcji i przyłożenia nie zaliczono. Działo się to w czwartej próbie, jeszcze na połowie „Łuczników”, i przy drugim podejściu nie ryzykowano już gry i piłkę odkopnięto. W kolejnej serii akcji ofensywnych znów nie popisali się warszawianie, którzy popełnili błąd. Swoje dołożył Talib Wise, który miał oskarżyć sędziów o przyjęcie łapówki. To oczywiście skończyło się dyskwalifikacją, ale nie przeszkodziło mu to w tym, by poprosić o przerwę i przekazać jeszcze wskazówki swoim zawodnikom przed akcją 2 & 33.

13 jardów udało się zdobyć, ale przy kolejnym rozegraniu doszło do fumble. Pozyskany przed sezonem do Archers Arkadiusz Cieślok powalił próbującego ratować sytuację Artura Czarnika i piłkę przejął wówczas Robbie Wallace, który wbiegł w pole punktowe. Eagles mieli już ewidentnie podcięte skrzydła, bo właściwie po odkopnięciu stracili piłkę na rzecz „Łuczników” zaledwie 15 jardów przed własnym polem punktowym. To skończyło się przyłożeniem i udanym podwyższeniem nieomylnego Kornela Witkowskiego oraz rezultatem 7:42, czyli na trzy minuty przed końcem trzeciej części spotkania mieliśmy tzw. „mercy rule”.

Komfortowa sytuacja bydgoszczan pozwoliła na to, by Daniel Piechnik dał szansę młodemu Donnowi Gaebeleinowi na pozycji rozgrywającego. Ten odwdzięczył się przyłożeniem już w swojej pierwszej serii akcji ofensywnych. Była jeszcze okazja na punkty po przejęciu, ale żółte flagi znalazły się na boisku i cała akcja została cofnięta, a piłka wróciła w posiadanie ekipy ze stolicy.

 

Wypowiedź pomeczowa Osmana Sulkiewicza (Bydgoszcz Archers).

 

Do ideału daleko, ale Bydgoszcz Archers, mimo kilku błędów, konsekwentnie robili swoje i pewnie zwyciężyli. Warsaw Eagles walczyli, ale niestety nie tylko na boisku. Nie wykorzystywali w pełni prezentów od rywali, a do tego sami dopuszczali się głupich przewinień, jak chociażby wtedy, gdy dwukrotnie na murawę wybiegło zbyt wielu zawodników. Progres jest, bo tym razem warszawianie zdobyli nie trzy, a siedem punktów. Kolejny mecz „Łucznicy” zagrają 1 maja z Kraków Kings, a „Orły” 8 maja z Lowlanders Białystok.

Warsaw Eagles – Bydgoszcz Archers 7:49 (0:7, 7:14, 0:21, 0:7)

I kwarta
0:7 – przyłożenie Kornela Witkowskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Jake’a Schimenza (podwyższenie za jeden punkt Kornel Witkowski)

II kwarta
0:14 – przyłożenie Jake’a Schimenza po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kornel Witkowski)
0:21 – przyłożenie Jake’a Schimenza po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kornel Witkowski)
7:21 – przyłożenie Shazona Mumphreya po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Filip Twardowski)

III kwarta
7:28 – przyłożenie Kornela Witkowskiego po 9-jardowej akcji po podaniu Jake’a Schimenza (podwyższenie za jeden punkt Kornel Witkowski)
7:35 – przyłożenie Robbie’ego Wallace’a po 3-jardowej akcji biegowej po fumble (podwyższenie za jeden punkt Kornel Witkowski)
7:42 – przyłożenie Jakuba Kubackiego po 15-jardowej akcji po podaniu Jake’a Schimenza (podwyższenie za jeden punkt Kornel Witkowski)

IV kwarta
7:49 – przyłożenie Donna Gaebeleina po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kornel Witkowski)

Relacja z meczu dostępna w naszym Centrum Meczowym

 

Wybory MVP napędza New Era Poland

Comments (1)

  1. Tour de Polska #13 – NFLPolska

    […] żródło wypowiedzi Halfitme.pl – tutaj […]

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij