Podsumowanie meczu PFL2 Armia Poznań – Wilki Łódzkie

foto: Dawid Szafraniak

W spotkaniu 8. kolejki PFL2 na poznańskim Golęcinie doszło do starcia miejscowej Armii z Wilkami Łódzkimi. Gospodarze utrzymali status niepokonanych, wygrywając 28:6.

Na ciekawe rozpoczęcie zdecydowali się goście, bowiem wykonali onside kick. Nie udało się jednak przejąć piłki po tym krótkim wykopie i to poznańska ofensywa wyszła na swoją pierwszą serię akcji. Głównie biegowych, bowiem podaniowe nie dawały rezultatu. Poznaniacy dotarli na 15. jard i zdecydowali się zagrać przy czwartej próbie, ale kolejna gra dołem się nie powiodła i do ataku przeszły Wilki. Tylko jedna pierwsza próba i falstart w dość decydującym momencie sprawiły, że zapowiadało się na punt, ale ponownie pobiegł Dariusz Grzybowski. Wpadł jednak w środek obrony Armii, która dzięki tej akcji zaczęła następny drive już na połowie rywali i już po chwili cieszyła się z prowadzenia.

Na tym jednak nie skończyły się błędy gości, bowiem praktycznie w pierwszej akcji rozgrywający wypuścił piłkę z rąk, a tę przejął zawodnik miejscowych, przez co ci ponownie od razu byli bardzo blisko pola punktowego przeciwnika. Po biegu pozostało już tylko 7 jardów do end zone i wówczas Witold Gajewski wyrzucił piłkę na prawą stronę boiska, gdzie był już Iwo Jakubowski, który zdobył kolejne punkty dla swojej drużyny.

Pomeczowa wypowiedź Łukasza Grzechnika (Wilki Łódzkie)

W swojej trzeciej serii łodzianie zdobyli dwie pierwsze próby i zanim doszło do zmiany stron po pierwszej kwarcie byli już w okolicy środka boiska. Jednak im bliżej pola punktowego tym gorzej, bowiem w pewnym momencie presja na rozgrywającym była na tyle duża, że ten wyrzucił piłkę, która pozostała w boisku i doszło do przejęcia. Gospodarze skrupulatnie zdobywali kolejne jardy i swój trzeci drive także zakończyli punktami. Wilki nie miały praktycznie żadnych argumentów i do przerwy pozostali bez zdobyczy. Na uwagę zasługuje jednak złapane podanie Jarosława Morawca, który potem zdobył jeszcze kilka jardów.

Obraz gry nie zmienił się w pozostałych dwóch kwartach. Przyjezdni mieli swoje momenty, ale nie potrafili dotrzeć do pola punktowego Armii. Do tego nie ustrzegli się błędów, w wyniku których tracili piłkę. Dopiero w samej końcówce Rafał Zapart zdobył honorowe punkty dla łodzian. Po tym przyłożeniu sędzia zakończył mecz.

Tym samym ekipa z Poznania potwierdziła swoją moc i pozostaje niepokonana na szczycie PFL2. Następny test już za tydzień, 12 czerwca, kiedy to zmierzą się na wyjeździe z Hammers Łaziska Górne. Dzień później Wilki Łódzki podejmą Rzeszów Rockets.

Pomeczowa wypowiedź Szymona Barczak (Armia Poznań)

Armia Poznań – Wilki Łódzkie 28:6 (14:0, 7:0, 7:0, 0:6)

Relacja z meczu: https://halftime.pl/mecz/armia-poznan-vs-wilki-lodzkie/

I kwarta

7:0 – przyłożenie Jakuba Kończala po 22-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Wojciech Szymański)

14:0 – przyłożenie Iwo Jakubowskiego po 7-jardowej akcji po podaniu Witolda Gajewskiego (podwyższenie za jeden punkt Wojciech Szymański)

II kwarta

21:0 – przyłożenie Tomasza Gajewskiego po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Wojciech Szymański)

III kwarta

28:0 – przyłożenie Witolda Gajewskiego po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Wojciech Szymański)

IV kwarta

28:6 – przyłożenie Rafała Zaparta po 1-jardowej akcji biegowej

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij