Podsumowanie meczu PFL2 – Bielawa Owls vs Jaguars Kąty Wrocławskie

Udany rewanż zanotowali Jaguars Kąty Wrocławskie. Po zaledwie dwóch tygodniach od porażki u siebie pojechali do Bielawy, gdzie wygrali z tamtejszymi Owls 27:7 w ramach 4. kolejki PFL2.

Początek nie zapowiadał odwetu w wykonaniu Jaguarów, bowiem pierwszy drive gości zakończył się przechwytem w wykonaniu Owls. Defensywa stanęła jednak na wysokości zadania i szybko zmusiła gospodarzy do odkopnięcia. W ofensywie natomiast dobrze pokazał się Michał Zięta, którego bieg otworzył ekipie z Kątów Wrocławskich drogę do pierwszych punktów.

W kolejnej akcji dzieła mógł dopełnić Rafał Rutowicz, który wbiegł w pole punktowe. W tym czasie jednak Hubert Jarmuż faulował i Jaguars musieli się cofnąć. Jak to mówią: co się odwlecze, to nie uciecze i jeszcze w tej samej serii przyjezdni cieszyli się z pierwszych punktów, kiedy to podanie złapał Michał Goszczyński. Kolejny drive Sów zakończył pierwszą kwartę.

W drugiej części meczu drużyna z Kątów Wrocławskich dość długo utrzymywała się przy piłce, raz dostając karę na swoją korzyść, by za chwilę zostać cofniętymi. W trzeciej próbie Hodges podjął próbę dalekiego podania, ale na 37. jardzie połowy rywala przejął to Bartosz Tryniszewski, którego nikomu nie udało się powstrzymać. Po tym przyłożeniu i następującym po nim podwyższeniu mieliśmy więc remis.

Finalnie pierwsze punkty Sów były ich ostatnimi. Gospodarze walczyli, ale nie potrafili przebić się przez zasieki obronne Jaguars. Goście zaś dołożyli kolejne przyłożenia, wychodząc na prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie.

Ostatni mecz nie należał do najłatwiejszych. Od początku był on bardzo zacięty, lecz to rywal z biegiem czasu zdobywał przewagę na boisku, co przełożyło się na końcowy wynik. Nasza drużyna większość meczu grała formacją defensywną. W ataku nie byliśmy tak skuteczni jak drużyna Jaguars, chociaż były momenty, zwłaszcza w pierwszym drivie po przerwie, że dostaliśmy się w okolice red zone. O naszej przegranej w meczu z Jaguars Kąty Wrocławskie zadecydowało wiele czynników, są nimi z pewnością bardzo dobra gra naszych rywali ale też popełnione przez nas błędy, które drużyna z Kątów Wrocławskich w stu procentach wykorzystała. – powiedział po meczu Michał Makowski OL, Bielawa OWLS

Jakby tego było mało, to trzeci touchdown zdobyli po niewiarygodnej akcji, w której po karze mieli 13 jardów do pierwszej próby. Granica była na środku boiska. Hodges znalazł tam podaniem Goszczyńskiego. Wide receiver na tym jednak nie poprzestał, minął kilku przeciwników i pognał w pole punktowe! Takim akcentem zespół Marcina Gawroniaka zakończył drugą kwartę.

Przewagę Jaguary powiększyły jeszcze w trzeciej partii, ustalając wynik meczu na 7:27. Pozytywy Sów skończyły się na zdobyciu kilku pierwszych prób.

Kolejny pojedynek Bielawa Owls rozegra już za tydzień. 8 maja na wyjeździe zmierzą się z Hammers Łaziska Górne. Jaguars Kąty Wrocławskie odpoczywają zaś aż do 21 maja, kiedy to gościć będą na boisku Wieliczka Dragons.

Bielawa Owls – Jaguars Kąty Wrocławskie 7:27 (0:7, 7:14, 0:6, 0:0)
1. kwarta
0:7 Michał Goszczyński po podaniu od Markusa Hodgesa. Podwyższenie za jeden punkt Konrad Stępień.
2. kwarta
7:7 Bartosz Tryniszewski po przechwycie. Podwyższenie za jeden punkt Szymon Stawski.
7:14 Markus Hodges po 9-jardowym biegu. Podwyższenie za jeden punkt Konrad Stępień.
7:21 Michał Goszczyński po podaniu od Markusa Hodgesa i 50-jardowym biegu. Podwyższenie za jeden punkt Konrad Stępień
3. kwarta
7:27 Michał Zięta po 2-jardowym biegu. Podwyższenie nieudane.

Comments (1)

  1. Zapowiedź meczu PFL2 – Hammers Łaziska Górne VS Bielawa Owls –

    […] przez nas błędy, które drużyna z Kątów Wrocławskich w stu procentach wykorzystała – mówił po przegranym meczu Michał Makowski OL, Bielawa […]

Comments are closed.
Translate »