Podsumowanie meczu PFL2: Bielawa Owls VS. Tytani Lublin

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To #2 Nicholas Cade przefrunął, jak na sowę przystało, nad defensywą Tytanów Lublin. Bardzo dobra dyspozycja nowego amerykańskiego biegacza i konsekwentna gra pozwoliła cieszyć się ze zwycięstwa na własnym podwórku Bielawie Owls. 22 maja gospodarze pewnie wygrali 36:6 praktycznie pozbawiając gości z lubelskiego możliwości gry w fazie play off. 

Lepszego początku meczu gracze bielawskich sów nie mogli się spodziewać. Krótkie podanie #11 Pawła Sołtysiaka do #2 Nicholasa Cade’a zostało zamienione na pierwsze punkty w tym meczu. Nowy nabytek Dolnoślązaków popisał się niesamowitym biegiem na ponad 80 jardów. Tytanom udało się zablokować podwyższenie – 6:0. Na początku nic nie wskazywało na to, że pierwszy drive gości zakończy się sukcesem, bowiem trzykrotnie musieli zagrać czwartą próbę. Dzięki wyjątkowym umiejętnością #2 Volodymyra Sydoruka i delikatnej pomocy w postaci flagi za holding ze strony defensywy Owls gościom udało się wyrównać. Nieudane podwyższenie i w Bielawie był remis 6:6. Przed końcem pierwszej kwarty mieliśmy po raz drugi w tym meczu możliwość zobaczyć przyłożenie #2 Nicholasa Cade’a. Tym razem Amerykanin w łatwy sposób pokonał trochę ponad połowę boiska meldując się w polu punktowym Tytanów. Kolejne w tym dniu nieudane podwyższenie i gospodarze wyszli na prowadzenie tylko 12:6. Mimo nieprawdopodobnego występu bielawskiemu importowi nie udało ustrzec się przed popełnieniem błędów. Kolejne udane posiadanie gospodarzy zakończyło się fumble’m biegacza w red zone’ie rywala. Trzeźwa postawa defensywy lublinian pozwoliła im przejąć futbolówkę. Ofensywy obu zespołów zostały zmuszone do odkopnięcia piłki.

Przy powrocie po punt’cie wykonanym przez Owls #13 Paweł Burył został praktycznie wniesiony w pole punktowe gospodarzy. Radość po geście podniesionych rąk sędziego w górę sygnalizujących zdobycie przyłożenia nie trwała długo. Punkty nie zostały przyznane przez błąd jednego z zawodników, który w trakcie akcji dopuścił się przewinienia (blok w plecy). Akcja ostatecznie została cofnięta do miejsca faulu. Do końca połowy zostały dwie minuty. W futbolu jest to jednak dość dużo czasu. Bielawskiej defensywie udało się po czwartej próbie odzyskać piłkę, a chwilę później po następnym ponad 80 jardowym biegu #2 Nicholas Cade zdobył swoje trzecie przyłożenie tego dnia. Udane podwyższenie za dwa punkty przez podanie #11 Pawła Sołtysiaka do #84 Marcela Stawskiego – 20:6. Przed końcem połowy na boisku zameldowała się ofensywa Tytanów. Rozgrywający #33 Wojciech Chmielnik próbował gry długimi podaniami. Wykorzystał to #34 Tymon Klimczak, który perfekcyjnie przeczytał jedno z nich zdobywając pick six. Sowy zakończyły pierwszą połowę udanym podwyższeniem za dwa punkty #84 Marcela Stawskiego. Do szatni drużyny zeszły z wynikiem 28:6.  

Pick Six #34 Tymon Klimczak z Bielawa Owls!

Drugą połowę rozpoczęła ofensywa Tytanów. Została ona zatrzymana jeszcze na połowie gospodarzy i zmuszona do odkopnięcia piłki. Sytuację wykorzystali gospodarze. Celne podanie #11 Pawła Sołtysiaka do #25 Szymona Stawskiego zakończyło się ostatnim tego dnia przyłożeniem. Wynik meczu na 36:6 ustanowił #23 Martin Sobociński po podaniu bielawskiego QB. Do końca meczu mogliśmy obejrzeć bardzo dobrą grę defensywną z obu stron. Udany przechwyt #13 Pawła Buryły nie został wykorzystany przez ofensywę Tytanów. Chwilę później dla bielawian odzyskał po fumble’u futbolówkę #33 Jacek Wszół. Kolejnym pierwszorzędnym zagraniem popisał się #88 Paweł Smółko. W czwartej próbie powalił rozgrywającego Owls na ich własnej połowie. Do ostatniego gwizdka mogliśmy zobaczyć jeszcze kilka średnio udanych drive’ów z obu stron. Sporą ilość błędów, które mogły zmienić wynik spotkania, można przełożyć na ilość flag na boisku.  

Michał Piskor Defensive Back Tytanów Lublin

Bielawa Owls pewnie wygrała mecz u siebie. W drużynie fenomenalny debiut zaliczył #2 Nicholas Cade, W rozmowie przed meczem zapewniał, że w trakcie meczu zdobędzie co najmniej sto jardów i dwa przyłożenia. Obietnicę wypełnił z nawiązką. Z bardzo dobrej strony po raz kolejny pokazała się defensywa Sów powiększając kolekcję o następne pick six. Dobry mecz zaliczył #33 Jacek Wszół. Pokazał, że nie będzie nikogo oszczędzał nawet na niższym poziomie rozgrywkowym.

Jacek Wszół udzielił naszemu reportowi krótkiego wywiadu po meczu

Na pewno nie jest to ostatnie słowo Dolnoślązaków w walce o play off’y. W Wieliczce 11 czerwca czeka nas wyrównane spotkanie o awans z lokalnymi Smokami. W między czasie 5 czerwca bielawianie zagrają ostatni mecz domowy fazy zasadniczej z Hammers Łaziska Górne. 

Dla Tytanów Lublin szanse do gry w następnej fazie rozgrywek są minimalne. Porażka z Owls praktycznie przekreśliła tę możliwość. Musieliby wygrać najbliższe spotkania i liczyć na porażkę swoich rywali. Matematycznie nie jest to niewykonalne. Tylko przed nimi bardzo ciężkie domowe spotkanie 11 czerwca z drużyną Jaguars Kąty Wrocławskie, która wygrała z Wieliczką Dragons 48:6, z którymi z kolei dwukrotnie lublinianie przegrali. Futbol już wielokrotnie udowodnił, że jest grą nieobliczalną w której wszystko może się zdarzyć. Na pewno dodałoby to rumieńców w rozgrywce PFL2.  

Bielawa Owls – Tytani Lublin (12:6, 16:0, 8:0, 0:0) 

I kwarta 

6:0 – Przyłożenie po podaniu #11 Pawła Sołtysiaka do #2 Nicholasa Cade’a (nieudane podwyższenie) 

6:6 – Przyłożenie po akcji biegowej #2 Volodymyra Sydoruka (nieudane podwyższenie) 

12:6 – Przyłożenie po akcji biegowej #2 Nicholasa Cade’a (nieudane podwyższenie) 

II kwarta 

20:6 – Przyłożenie po akcji biegowej #2 Nicholasa Cade’a (podwyższenie za dwa punkty przez podanie #11 Pawła Sołtysiaka do #84 Marcela Stawskiego) 

28:6 – Pick six #34 Tymona Klimczaka (podwyższenie za dwa punkty przez podanie #11 Pawła Sołtysiaka do #84 Marcela Stawskiego) 

III kwarta 

 36:6 – Przyłożenie po podaniu #11 Pawła Sołtysiaka do #25 Szymona Stawskiego (podwyższenie za dwa punkty przez podanie #11 Pawła Sołtysiaka do #23 Martin Sobociński) 

IV kwarta 



Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to możesz postawić mi kawę

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Translate »