Podsumowanie półfinału PFL1 Kraków Kings – Warsaw Mets

Kraków Kings w tym sezonie prą ku mistrzostwu niezwyciężeni. Na swojej drodze nie szczędzą każdego. Po zwycięstwie z Warsaw Mets w półfinale na swoim boisku cel mają na wyciągnięcie ręki. Pewna wygrana 37:0 zagwarantowała Królom możliwość gry w Polish Bowl XVII.

Mecz kick off’em rozpoczęli gospodarze. Pierwszą serię ofensywną goście z Warszawy rozpoczęli udaną grą biegową rozgrywającego #1 Jessiego Robbinsa. Amerykański import przeniósł grę na połowę przeciwnika ale defensorzy z Kings skutecznie zablokowali drogę do swojego pola punktowego. Zmusiło to Metsów do oddania piłki po czwartej próbie. Po zmianie posiadania niewiele zabrakło, żeby w pierwszej akcji podaniowej #88 Andrei Karmakskikh przechwycił futbolówkę. Nie udało mu się jej opanować i Królowie mogli kontynuować swój pochód. Udało im się wejść do red zone’u ale stołeczna obrona skutecznie przerwała grę i w czwartej próbie odzyskała posiadanie. Przed końcem kwarty zobaczyliśmy jeszcze nieudany pochód graczy z Krakowa zakończony punt’em. Druga część spotkania minęła pod znakiem obu defensyw. Wszelkie próby dostania się do end zone’u w pierwszych drive’ach zostały zablokowane przez obrońców obu stron. Po stronie ataku widzieliśmy próby zdobycia punktów przez zawodników dwóch drużyn. Najbliżej zdobycia prowadzenia dla swojego zespołu byli #2 Phillip Blechinger i #5 Tomasz Nowak, którzy nie zdołali opanować piłki w polu punktowym. Ten impas przełamał dopiero #44 Matt Barrett, który po przechwycie przebiegł prawie całe boisko. Formalności dopełnił w akcji po ziemi #26 Witold Szpotański, który zdobył pierwsze punkty w tym meczu. Celnym kopnięciem między słupki podwyższył #7 Marcin Masłoń – 7:0. Po nieudanym drive’ie po stronie Mets gospodarze rozpoczęli ostatnią skuteczną serię ofensywną w tej części spotkania. #5 Tomasz Nowak zrehabilitował się za niezłapane podanie i zaliczył dwie udane akcje, które przesunęły znaczniki. #1 Jacob Schimenz przed przerwą solowym biegiem znalazł drogę do end zone’u i zdobył touchdown. #7 Marcin Masłoń podwyższył za jeden punkt – 14:0.

Po wyjściu z szatni Królowie pewnie weszli w kolejną kwartę pojedynku. Szybko zdobyte kolejne pierwsze próby pozwoliły znaleźć się w red zone rywala. W akcji biegowej #8 Daniel Lazarowicz przekroczył linię pola punktowego. #7 Marcin Masłoń dopisał kolejny punkt do puli – 21:0. Zespół ze stolicy nie mógł się przełamać w ofensywie. Twarda postawa linii defensywnej wymusiła błąd na rozgrywającym gości, który wypuścił piłkę, którą odzyskał #52 Oleksandr Saviliev. Bezlitośnie wykorzystali to krakowiacy. Podanie #1 Jacoba Schimenza w end zone’ie złapał #3 Paweł Szmit. W świetle bramki umieścił piłkę #7 Marcin Masłoń – 28:0. Gra warszawiaków była coraz bardziej chaotyczna. Podania nie znajdywały odbiorców, gra biegowa została praktycznie kompletnie zatrzymana, a w czwartej próbie punt opuścił boisko przed linią wznowienia akcji. Przyniosło to katastrofalne skutki dla Mets. W kolejnej zagrywce #1 Jacob Schimenz znalazł drogę do pola przyłożeń i odpalił tym samym mercy rule. Special team zdołał zablokować próbę podwyższenia – 34:0. Krakowska defensywa kompletnie nie pozwoliła rozegrać udanych akcji warszawiakom. Biegi nie przynosiły zysku a linia ofensywna dopuściła do kolejnego sack’a tego dnia. Kolejne odkopnięcie wylądowało na skraju czerwonej strefy gości. Na boisku pojawił się rezerwowy rozgrywający Kings #18 Mateusz Wiecheć, który mimo dobrej pozycji na murawie nie zdołał przesunąć swojej formacji do pola punktowego. Gospodarze zakończyli posiadanie udanym field goal’em w wykonaniu #7 Marcina Masłonia -37:0. Zespół ze stolicy próbował walczyć o honorowe punkty w tym półfinale. Królewski defens im w tym skutecznie przeszkodził. Receiver po uderzeniu upuścił futbolówkę, którą przejął #33 Andrii Shlinkhutka. W dwóch ostatnich drive’ach żadna z drużyn nie zdołał zmienić wyniku spotkania.

Mecz nie pozostawił złudzeń. Nie ma mocnych na Kraków Kings w tym sezonie. Po obiecującej pierwszej kwarcie Warsaw Mets nie wytrzymali presji i z minuty na minutę oddawali punkty przeciwnikowi.  Kolejne wysokie zwycięstwo otworzyło Królom ostatnią prostą do mistrzostwa. MVP spotkania został #47 Filip Świechowicz a tytuł MVP XXL otrzymał #94 Patryk Jakubiec. 23 lipca w Ząbkach w Polish Bowl XVII staną naprzeciw Lowlanders Białystok. Żeby wygrać krakowiacy muszą podejść do pojedynku na pełnym skupieniu. Nie mogą osiąść na laurach i zbagatelizować swojego przeciwnika, który w trakcie sezonu poprawił newralgiczne aspekty swojej gry i obiecuje wyrównaną walkę na najwyższym poziomie.

Kraków Kings – Warsaw Mets (0:0, 14:0, 20:0, 3:0)

I kwarta

II kwarta

7:0 – Przyłożenie po akcji biegowej #26 Witolda Szpotańskiego (udane podwyższenie za 1 punkty #7 Marcina Masłonia)

14:0 – Przyłożenie po akcji biegowej #1 Jacoba Schimenza (udane podwyższenie za 1 punkty #7 Marcina Masłonia)

III kwarta

21:0 – Przyłożenie po akcji biegowej #8 Daniela Lazarowicza (udane podwyższenie za 1 punkty #7 Marcina Masłonia)

28:0 – Przyłożenie po podaniu #1 Jacoba Schimenza do #8 Pawła Szmita (udane podwyższenie za 1 punkty #7 Marcina Masłonia)

34:0 – Przyłożenie po akcji biegowej #1 Jacoba Schimenza (nieudane podwyższenie)

IV kwarta

37:0 – Field goal #7 Marcina Masłonia

Translate »