Podsumowanie półfinału PFL2 Białe Lwy Gdańsk – Wilki Łódzkie

W niedzielę, 4 lipca, na boisku Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku poznaliśmy drugie z półfinałowych rozstrzygnięć PFL2. Miejscowe Białe Lwy, w odróżnieniu od fazy zasadniczej, uległy Wilkom Łódzkim. Gdańszczanie przegrali 7:14 i to łodzianie awansowali do finału rozgrywek, gdzie czeka już Armia Poznań.

Pierwsza seria akcji ofensywnych należała do łodzian i okazała się ona skuteczna. Przyjezdni na przemian podawali i biegali. Marek Kustrzyński po jednej z akcji górą został powstrzymany tuż przed polem punktowym, ale dzieła dokończył Damian Waszczyk, wbiegając w gdańskie end zone i zdobywając pierwsze przyłożenie tego spotkania. Łodzianie dobrze sobie radzili w biegach środkiem, ale i defensywa pokazała się z dobrej strony, choć błąd gdańszczan pomógł im obronić drive miejscowych. Pierwsza kwarta zakończyła się przejęciem piłki po podaniu Wilków.

Białe Lwy nie potrafiły jednak tego wykorzystać, ponownie dopuszczając się falstartu w decydującym momencie serii. Również i kolejnego przechwytu nie przekuli na przyłożenie, tracąc piłkę po nieudanej czwartej próbie. Trzeba docenić defensywy obu zespołów, bowiem te bardzo mocno uprzykrzały życie rozgrywającym i skrzydłowym przeciwnika. Gdańszczanie pod koniec drugiej kwarty próbowali dłuższych podań w pole punktowe, ale albo były one niedokładne albo zostały zbite przed obrońców.

Pomeczowa wypowiedź Kamila Burakowskiego (Wilki Łódzkie)

Trzecia partia to ponownie pokaz siły obu defensyw, przez co nikt nie zapunktował. Białe Lwy znalazły się jednak bardzo blisko end zone Wilków Łódzkich. Po zmianie stron, a więc już w czwartej kwarcie, gospodarze dopięli swego i doprowadzili do remisu po 3-jardowym biegu Daniela Mikuły, a następnie wyszli na prowadzenie po skutecznym podwyższeniu. To zapowiadało nam ogromne emocje w końcówce i tak też było.

Długo w posiadaniu piłki pozostawali łodzianie, którzy nie popełniali błędów i lepiej wytrzymywali presję w sytuacji, gdy brakowało niewiele do pierwszej próby. W końcu goście znaleźli się ledwie trzy jardy od pola punktowego i w pierwszej akcji nowych czterech prób Damian Waszczyk wbiegł w pole punktowe. Do tego skutecznie za dwa podwyższył Rafał Zapart. Sytuacja dla miejscowych pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy już w pierwszej akcji doszło do interception, ale potem dobrze wybronili atak łódzkiej drużyny i ponownie mogli przeprowadzić swój drive, w którym znaleźli się blisko end zone. Nie wystarczyło jednak czasu, by zdobyć przyłożenie i to goście awansowali do finału.

Finał PFL2 już za tydzień, w sobotę, 10 lipca. Zagrają w nim Armia Poznań i Wilki Łódzkie.

Białe Lwy Gdańsk – Wilki Łódzkie 7:14 (0:6, 0:0, 0:0, 7:8)

Relacja z meczu dostępna w naszym Centrum Meczowym

I kwarta

0:6 – przyłożenie Damiana Podczaskiego po 1-jardowej akcji biegowej

IV kwarta

7:6 – przyłożenie Daniela Mikuły po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Jakub Nowak)

7:14 – przyłożenie Damiana Waszczyka po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Rafał Zapart)

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij