Podsumowanie Polish Bowl XVII | Finał Polskiej Futbol Ligi

foto: Szymon Starnawski Photography

Polish Bowl XVII na długo zostanie w pamięci kibiców. Wydarzenie, które odbyło się na Dozbud Arenie w Ząbkach, było wyjątkowe z kilku powodów. Po pierwsze spotkanie było transmitowane przez popularny kanał „Ekipy” mający ponad 2 mln subskrybentów na youtubie. Po drugie finał miał jeden z najdłuższych halftime’ów w historii. Po trzecie i najważniejsze był zaciętym widowiskiem sportowym, które rozstrzygnęło się w samej końcówce. Różnicą podwyższenia i wynikiem 21:20 zawodnicy Lowlanders Białystok pokonali Kraków Kings w najważniejszym pojedynku sezonu i zagwarantowali sobie tym samym tytuł mistrza Polskiej Futbol Ligi. 

Kick off’em piłkę do gry wprowadzili Królowie. Special team z małopolski bardzo szybko zatrzymał #17 Rafała Królewskiego, zmuszając Żubry do rozpoczęcia pierwszego posiadania z 9 jarda swojej połowy. #8 Nick Rooney już od samego początku pokazał, że sprowadzenie go do Białegostoku było strzałem w dziesiątkę. Najpierw solowym biegiem uciekł spod sack’a liniowych defensywnych, a chwilę później celnie podał futbolówkę do #17 Rafała Królewskiego, który jako pierwszy zameldował się tego dnia w polu punktowym. Celnie podwyższył #11 Aaron Jones – 7:0. #1 Jacob Schimenz rozpoczął drive swojej drużyny dwukrotnie przesuwając łańcuch. Przy kolejnej próbie przy powaleniu niefortunnie uderzył głową w murawę. Ten incydent wyeliminował go z dalszej gry, a sam Amerykanin z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu trafił do szpitala. Na boisku zastąpił go #18 Mateusz Wiecheć. Rezerwowy quarterback wszedł w mecz z przytupem. Razem ze swoimi running back’ami wprowadził Kings w red zone rywala. W czwartej próbie #24 Witold Szpotański wcisnął się w end zone. Kopnięcie krakowian zostało zablokowane – 7:6. W kolejnym posiadaniu Ludzie z nizin trzymali się gry podaniowej. Przez cały sezon dominowali w lidze właśnie w powietrzu. Tym razem byliśmy świadkami niesamowitego zgrania dwóch importów Żubrów. #8 Nich Rooney znalazł w polu #11 Aarona Jonesa, który po pewnym złapaniu futbolówki, zdobył przyłożenie. Chwilę później podwyższył za jeden punkt kopnięciem na bramkę – 14:6. Przed końcem kwarty defensywa Lowlanders wymusiła na Królach wykonanie punt’a. Gracze w czarnych jersey’ach szybko znaleźli się w czerwonej strefie przeciwników. Biegacze jednak nie potrafili sforsować obrony z małopolski. W ostatnim podejściu swoich sił spróbował #8 Nick Rooney ale #26 Dominik Janda wybił Amerykaninowi piłkę z rąk. Futbolówkę podniósł #36 Wojciech Przysowa i przekazał ją do #47 Filipa Świechowicza, który  zaliczył fantastyczny bieg przez całe boisko. Rezultat akcji został jednak cofnięty przez nielegalne przekazanie piłki. Przez burzę gra została zatrzymana przez sędziów i została wznowiona dopiero po półtorej godziny. Posiadanie po przerwie burzowej mieli krakowianie. Defensywa z Podlasia zatrzymała drive rywali, a chwilę później to Żubry wykonały punt. W kolejnym pochodzie Królowie otrzymali 30 jardów w prezencie od Lowlanders za face mask oraz niesportowe zachowanie na side line’ie co przeniosło akcję do red zone. #18 Mateusz Wiecheć celnie posłał piłkę do #0 Michała Dybowicza, który zdobył touchdown. Nieudane podwyższenie i na koniec połowy wynik wynosił – 14:12.

Trzecia kwarta rozpoczęła się bez przerwy. Kings po dobrym powrocie rozpoczęli serię ofensywną. Gra biegowa pozwoliła im przesunąć znacznik prób. Chwilę potem #24 Witold Szpotański przebił się przez obronę i wbiegł w pole przyłożeń. Biegiem przez środek podwyższył #8 Daniel Lazarowicz – 14:20. Druga połowa stała pod znakiem obu defensyw. Ludzie z nizin zamknęli grę biegową Królów, natomiast Krakowianie wyłączyli z gry podaniowej #11 Aarona Jonesa jak i #17 Rafała Królewskiego. Obie drużyny musiały szukać innych rozwiązań w ofensywie co nie przyniosło większych skutków. W czwartej kwarcie obrony obu zespołów wybudowały mur broniący obu end zone’ów. Bliżej zdobycia punktów w tych kilku drive’ach byli gracze Lowlanders, którzy dwukrotnie zbliżyli się do red zone Kings. Za drugim razem przechwyt #42 Mateusza Dziobana nie pozwolił im wejść do upragnionej strefy. Przy prowadzeniu zawodnicy z małopolski próbowali spalić jak najwięcej czasu grą biegową. Ostatecznie defensywa Ludzi z nizin zmusiła ich do odkopnięcia piłki i na dwie minuty przed końcem białostoczanie stanęli przed ostatnią szansą na zdobycie mistrzostwa. #17 Rafał Królewski i #11 Aaron Jones w końcu znaleźli lukę w obronie przeciwników i po dwóch udanych akcjach przenieśli swoją drużynę do czerwonej strefy rywala. Kropkę nad „i” postawił #26 Krzysztof Czaplejewicz wbiegając po przyłożenie. Emocje sięgały zenitu. Na kilkanaście sekund przed końcem spotkania był remis – 20:20. Dopiero przy drugim powtórzeniu  #11 Aaron Jones umieścił piłkę między słupkami ustanawiając wynik na 21:20. Kings mieli jeszcze szansę by zmienić ostateczny rezultat. #18 Mateusz Wiecheć próbował rozegrać piłkę dalekim podaniem. Futbolówka na nieszczęście quarterback’a trafiła prosto w ręce #83 Damiana Waszczyka, który tym interception zapewnił wygraną swojej drużynie.

Oba zespoły walczyły do samego końca ale to Lowlanders Białystok zachowali zimną krew i w ostatnich akcjach wyrwali zwycięstwo w Polish Bowl XVII z rąk Kraków Kings. Zagłębiając się w statystyki. Żubry zdominowały grę w powietrzu, a Królowie po ziemi. W meczu zobaczyliśmy tylko jeden sack co pokazuje ogromną pracę linii ofensywnych obu zespołów. Defensywy wypadły podobnie choć to zawodnicy z podlaskiego zaliczyli więcej powaleń na minus. Więcej flag sędziowie rzucili graczom w czarnych jersey’ach. Ostatecznie Ludzie z nizin zdobyli 432 jardy a Krakowianie 237. Więcej szczegółowych informacji dotyczących poszczególnych akcji czy zawodników znajdziecie w naszym centrum meczowym. Tytuł MVP Polish Bowl XVII otrzymał #17 Rafał Królewski.

Na koniec zostały również przyznane nagrody indywidualne za cały sezon. Na poszczególnych pozycjach wyróżnieni zostali: 

  • WR #17 Rafał Królewski (Lowlanders)
  • RB #6 Mikołaj Pawlaczyk (Lowlanders)
  • OL #73 Mateusz Konwent (Kings)
  • DL #9 Krzysztof Richter (Falcons)
  • LB #47 Filip Świechowicz (Kings)
  • DB #12 Maciej Jabłoński (Lowlanders)
  • U21 #15 Bartosz Gnoza (Kings)

Lowlanders Białystok – Kraków Kings (14:6, 0:6, 0:8, 7:0)

I kwarta

7:0 – Przyłożenie po podaniu #8 Nicka Rooney’a do #17 Rafała Królewskiego (udane podwyższenie za 1 punkt #11 Aarona Jonesa)

7:6 – Przyłożenie po akcji biegowej #24 Witolda Szpotańskiego (nieudane podwyższenie)

14:6 – Przyłożenie po podaniu #8 Nicka Rooney’a do #11 Aarona Jonesa (udane podwyższenie za 1 punkt #11 Aarona Jonesa)

II kwarta

14:12 – Przyłożenie po podaniu #18 Mateusza Wiechecia do #0 Michała Dybowicza (nieudane podwyższenie)

III kwarta

14:20 – Przyłożenie po akcji biegowej #24 Witolda Szpotańskiego (udane podwyższenie za 2 punkt #8 Daniela Lazarowicza)

IV kwarta

21:20 – Przyłożenie po akcji biegowej #26 Krzysztofa Czaplejewicza (udane podwyższenie za 1 #11 Aarona Jonesa).

Translate »