Pojedynek na szczycie grupy wschodniej

W niedzielę o godz. 13:00 w Katowicach na boisku Ośrodka Sportowego Szopienice odbędzie się mecz trzeciej kolejki LFA2. Silesia Rebels podejmą Rzeszów Rockets.

Nie jest tajemnicą, że Rebelianci są jednymi z największych faworytów rywalizacji w LFA2. Mecz otwarcia, który Silesia rozegrała w Przemyślu pokazał to bardzo dobitnie. Drużynie przytrafiło się kilka błędów indywidualnych, jednak zwycięstwo Rebels nawet przez moment nie było zagrożone. Futboliści z Katowic szybko zbudowali pewną przewagę i dali sporo szans na grę zawodnikom drugiego planu. Meksykański rozgrywający Julio Vasquez zademonstrował jedynie małą próbkę swojego talentu, ponieważ sztab trenerski zdecydował się na wykorzystanie bardzo ograniczonego zestawu zagrywek ofensywnych. Kibice Rebeliantów liczą, że w pierwszym meczu domowym Silesia pokaże jeszcze więcej i, że będą mogli świętować drugą wygraną z rzędu. Jedno jest pewne, doświadczone rzeszowskie Rakiety będą trudniejszym rywalem niż beniaminek z Przemyśla.

“Mamy świadomość swojego potencjału, ale do meczu w Przemyślu podeszliśmy jak gdyby był on tym najważniejszym w sezonie. Bears mimo pierwszego sezonu w formule 11 osobowej są już ograną drużyną, więc nie oczekiwaliśmy lekkiego starcia i takim nie było. Założone przed meczem cele zostały zrealizowane ale czujemy lekki niedosyt i sportową złość bo wiemy, że nie obyło się bez błędów, które kosztowały nas zmianę posiadania, a nawet przyłożenie. Nie cieszyliśmy się z wygranej zbyt długo, we wtorek po meczu wróciliśmy do ciężkiej pracy nad doskonaleniem swoich umiejętnościami i eliminacji błędów co pozwoli nam realizować kolejne założenia na mecz z Rockets. Rakiety zagrały naprawdę świetny mecz. Ich mocną stroną są na pewno biegi doświadczonych runningbacks i gra podaniowa Marka Kwoki, który jest w stanie rozrzucać defensywę przeciwnika. Ich defensywa również nie odstaje i nie dała zapunktować przeciwnikowi. Widać, że dobrze przepracowali sezon przygotowawczy i są naprawdę mocną i dobrze zorganizowaną drużyną. Na tą chwilę Rockets to lider naszej grupy i bezpośredni rywal w walce o pierwsze miejsce, dlatego do tego meczu podchodzimy nadzwyczaj skupieni” Pawel Tomaszewski, Silesia Rebels.

Przed rokiem sportowa złość Rakiet wskoczyła na wyższy poziom. Nie udało się awansować do playoffs, co zmotywowało futbolistów z Rzeszowa do jeszcze większego zaangażowania. Owoce ciężkiej pracy zakwitły bardzo szybko i można ich było zakosztować już w pierwszej kolejce sezonu. Rockets zdominowali odwiecznego rywala z Lublina, a wynik 49:0 pozwolił im na błyskawiczne przejęcie fotela grupowego lidera. Drużyna pokazała dużą konsekwencję i zamierza pójść za ciosem. Z Rebels zmierzy się po raz pierwszy w swojej historii. Choć nie jest faworytem, to nie ukrywa, że do Katowic wybiera się po zwycięstwo.

“Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa, ale nie spoczęliśmy na laurach. Wysoka wygrana jest motywująca, szczególnie, że pogoda nie była naszym sprzymierzeńcem. Celem jest wyjście z grupy i pierwszy raz w historii naszego klubu w formule futbolowej 11 osobowej chcemy zawalczyć w playoffach. Cały rok ciężko trenowaliśmy na ten moment. Rebels w swoim składzie maja wielu, znacznie bardziej doświadczonych zawodników niż my. To z pewnością działa na ich korzyść. Wiemy również, że nas nie lekceważą jako przeciwnika i że będą w 100% przygotowani na niedzielne starcie. Boisko zweryfikuje, kto będzie lepszy. Zapowiada się interesujący mecz. Na pewno damy z siebie wszystko i postaramy się nie zawieść siebie i naszych fanów”Mark Kwoka Jr., Rzeszów Rockets.

Leave a Reply