Polish Bowl XV – Podsumowanie

LFA 1 Polish Bowl XV

(Finał (Polish Bowl XV))
Panthers Wrocław
Lowlanders Białystok
48 - 12
Wynik końcowy

W tym roku wyjątkowo listopad, a nie czerwiec czy lipiec przyniósł nam najważniejsze futbolowe wydarzenie w naszym kraju. Wszystko spowodowane było pandemią koronawirusa i przesunięciem sezonu ligowego. Finalnie, po dwunastu tygodniach zmagań, udało się wyłonić mistrza Polski na rok 2020. XV Polish Bowl to wiele historii, ciekawostek i rozstrzygnięć, które opisaliśmy w poniższym tekście.

Zrobiliśmy to! W tym dziwnym, zwariowanym i pełnym dramaturgii sezonie, rozegraliśmy wszystkie spotkania najwyższej klasy rozgrywkowej i zachowaliśmy ciągłość wyłanianych mistrzów Polski. Do XV Polish Bowl po raz trzeci z rzędu przystąpili Panthers Wrocław i Lowlanders Białystok. Drużyny, które w sezonie regularnym zanotowały perfekcyjny bilans (Białystok przegrał jedynie z Wrocławiem) i zdecydowanie pokazały się z najlepszej strony sportowej i organizacyjnej. Obie drużyny wyposażone w świetnych graczy krajowych, ale także fenomenalnych importów jak: Brandon Gwinner, Glen Toonga, Thiadric Hansen czy Ryan Tuiasoa. Bez wątpienia zespoły ambitne, klasowe i stanowiące wizytówkę futbolu amerykańskiego w Polsce, które od trzech lat spotykają się w finale. Rok 2020 był pod tym względem wyjątkowy, ponieważ w finałowej rywalizacji dotychczas mieliśmy bilans 1-1. Sobotnie spotkanie przechyliło szalę zwycięstw dla jednej ze stron.

Łukasz Skwiot

Pierwsze minuty XV Polish Bowl przebiegały dość spokojnie. Widać było, że obie drużyny “badają się” i nie chcą w początkowej fazie meczu wykonywać ryzykownych zagrań. Przedmeczowe losowanie wygrali Lowlanders, którzy zdecydowali się przełożyć odbiór piłki na drugą połowę. Pierwszy drive ofensywy Panter to popisy głównie Ryana Tiuasoy oraz Bartosza Dziedzica. Wrocławianom udało się dotrzeć do czerwonej strefy gości, jednak defensywa Lowlanders dobrze weszła w mecz i nie pozwoliła dostać się tam zawodnikom gospodarzy. Worek z punktami otworzył Piotr Gołacki, który popisał się skutecznym kopnięciem z 30 jardów. Po zmianie posiadania gościom nie udało się zdobyć punktów. Białostoczanie po skutecznych zatrzymaniach i sackach Brandona Gwinnera zmuszeni byli puntować futbolówkę. Po odzyskaniu jej przez Panthers scenariusz z pierwszego drive się powtórzył i po raz kolejny na listę punktujących wpisał się Piotr Gołacki, który tym razem kopnął z 27 jardów. Lowlanders mieli spore problemy z przedostaniem się na połowę rywala. Dobrze spisująca się linia defensywna z Hansenem na czele, nie pozwalała na wiele ofensywie gości, co bardzo szybko wykorzystali gospodarze. Hawajski running back Panter wziął sprawy w swoje ręce i kapitalnym, 40-jardowym biegiem odjechał defensywie rywali, podwyższając wynik meczu na 12:0. Skuteczne kopnięcie po raz kolejny tego wieczora zanotował Piotr Gołacki. Końcówka pierwszej kwarty to dobra seria Lowlanders Białystok. W końcu formacja ofensywna weszła na właściwe tory, a sygnał do działania dał Tomasz Zubrycki, łapiąc celnie rzucone podanie na kilkanaście jardów. Gdy goście zaczynali łapać wiatr w żagle, wśród wrocławian pojawiły się pewnego rodzaju nerwy, które skutkowały karami za przekroczenie strefy neutralnej oraz defensywny holding.

Druga kwarta otworzyła się nam pod znakiem pierwszych punktów dla Lowlanders Białystok. Solową akcją biegową popisał się rozgrywający Ludzi z nizin – Brandon Gwinner. Niestety, podczas podwyższenia pojawiły się pewne problemy ze snapem i Lowlanders mogli cieszyć się jedynie z sześciu oczek. Kolejne minuty to konsekwentne wykorzystywanie Ryana Tiuasoy przez Panthers Wrocław. Hawajczyk w ofensywie robił ogromną różnicę i swoimi biegami zdobywał pokaźną ilość jardów. Po kilku snapach, Bartosz Dziedzic zdecydował się na akcję podaniową i w 43-jadrowym rzucie wypatrzył niepilnowanego Przemysława Banata. Po przyłożeniu po raz kolejny udane kopnięcie zanotował Piotr Gołacki. Goście mieli bardzo duże problemy ze złapaniem ofensywnego rytmu. Glen Toonga oraz Tommy Kaczocha starali się zdobywać jardy po ziemi, jednak linia defensywna Panthers była w tym meczu fenomenalna. Gra podaniowa również nie wychodziła, ponieważ rozgrywający Lowlanders był cały czas pod presją. Goście postanowili grać czwarte próby, co było tylko wodą na młyn dla rozpędzonych gospodarzy. Rozpoczęcie kolejnej serii ofensywnej z 45 jarda na połowie rywali poskutkowało tym, że Panthers już w pierwszej połowie zamknęli mecz i nie pozostawili żadnych złudzeń gościom z Białegostoku. Bartosz Dziedzic 30-jardowym podaniem wypatrzył Wiktora Ziębę, a ten dosłownie wbił się w pole punktowe tuż przy pylonie, podwyższając wynik meczu na 26:6. Skuteczne kopnięcie po raz kolejny zanotował Piotr Gołacki. Tuż przed przerwą kicker Panthers próbował jeszcze kopnąć field goala z 39 jardów, jednak po raz pierwszy w tym starciu pomylił się i wynikiem 27:6 zakończyła się pierwsza połowa.

Flagi w 1. połowie:

Panthers: 6 (60 jardów)

Lowlanders: 1 (5 jardów)

Początek drugiej połowy to kolejne problemy ofensywne Lowlanders Białystok. Po przeniesieniu odbierania piłki na drugą odsłonę, nie wykorzystali tego i po kilku snapach zmuszeni byli odkopywać futbolówkę. Co innego defensywa, skutecznie zatrzymywała Wrocławian tuż przy ich redzone. Dobry okres gry gości nie trwał długo, bo do głosu doszedł Jakub Mazan, który złapał podanie typu screen na 50 jardzie i pobiegł w pole punktowe. Po przyłożeniu znów udanie kopał Piotr Gołacki. Chwilę później Jakub znów wpisał się na listę punktujących, tym razem łapiąc podanie po akcji play-action Bartosza Dziedzica. W ofensywie Białostoczan wyróżniały się tak naprawdę cztery postacie – Brandon Gwinner, Glen Toonga, Tommy Kaczocha i Tomasz Zubrycki, który za wszelką cenę próbował tchnąć życie w formację ataku i złapać podanie przy każdej możliwej okazji. Niestety, jedna z prób skończyła się przechwytem Tobiasza Witalisa. Po przejęciu posiadania wynik przypieczętować mógł Damian Kwiatkowski, lecz jego bieg na przyłożenie został nieuznany.

Otwarcie czwartej kwarty to ponownie dobry okres gry Lowlanders. Po kiepskim puncie gospodarzy, Żubry rozpoczynały swój drive ofensywny na 39 jardzie rywali. Z dobrej strony pokazali się Tommy Kaczocha i Brandon Gwinner. Ten pierwszy łapał kluczowe podania, które przesuwały linię Lowlanders do przodu, natomiast rozgrywający gości po raz kolejny popisał się solowym biegiem, zdobywając drugie przyłożenie w tym meczu dla żółto-czarnych. Akcja za 2 punkty na podwyższenie niestety nie powiodła się. Końcówka meczu to bardzo rwany okres gry dla obu zespołów. Widzieliśmy sporo przewinień, kar i nieudanych prób z obu stron. Ostatnie przyłożenie w meczu zdobył Damian Kwiatkowski, który popisał się 39-jardowym biegiem.

Flagi w całym meczu:

Panthers: 13 (129,75 jardów)

Lowlanders: 5 (20 jardów)

Wypowiedzi bohaterów finału

CIEKAWOSTKI:

  • Zwycięstwo Panthers dało im czwarty złoty medal w historii organizacji (ósmy w historii wrocławskiego futbolu).
  • Był to ostatni mecz w karierze Tomasza Zubryckiego.
  • Daniel Piątkowski po paskudnej kontuzji kolana wraca na finał i rozgrywa 100% akcji w defensywie.

Napisałem ten tekst miesiąc temu i jestem po prostu bardzo wdzięczny, że mogę go dodać. 18.10.2020 Trochę mniej...

Opublikowany przez Daniela Piątkowskiego Sobota, 14 listopada 2020
  • Polish Bowl XV było pożegnaniem z ligą LFA. Z końcem roku wygasają umowy z dotychczasowym operatorem rozgrywek.
  • Transmisję z finału oglądało średnio 1600 osób.
  • Maksymalna ilość widzów w jednym momencie to 1863.
  • Panthers Wrocław zdobyli mistrzostwo z krajowym szkoleniowcem oraz rozgrywającym.

Raport punktowy

3:0 – 30y Field goal Piotra Gołackiego

6:0 – 27y Field goal Piotra Gołackiego

13:0 – 40y bieg Ryana Tiuasoy + podwyższenie Piotra Gołackiego

13:6 – 14y bieg Brandona Gwinnera

20:6 – 43y podanie Bartosza Dziedzica do Przemysława Banata + podwyższenie Piotra Gołackiego

27:6 – 30y podanie Bartosza Dziedzica do Wiktora Zięby + podwyższenie Piotra Gołackiego

34:6 – złapane podanie typu screen na 50y przez Jakuba Mazana i bieg w pole punktowe + pozdyższenie Piotra Gołackiego

41:6 – 50y podanie Bartosza Dziedzica do Jakuba Mazana + podwyższenie Piotra Gołackiego

41:12 – solowy bieg Brandona Gwinnera

48:12 – 39y bieg Damiana Kwiatkowskiego + podwyższenie Piotra Gołackiego

MVP Ofensywy: Jakub Mazan

MVP Defensywy: Thiadric Hansen

MVP Meczu: Bartosz Dziedzic

Skrót meczowy

Zostaw komentarz

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij