Power Ranking LFA1 – Po Piątej Kolejce

Piąty weekend z Ligą Futbolu Amerykańskiego z pewnością zadowolił nawet największych malkontentów. Emocji nie brakowało, a ilość niespodziewanych rozstrzygnięć zaskoczyła każdego kibica futbolu. Zwyciężali: Lowlanders, Wataha, Lakers, Mets oraz Towers. Do tego wszystkiego niesamowitą pucharową dominację zaprezentowali Panthers. Miniony weekend zapamiętamy na długo. Zobaczcie jak wpłynął na Power Ranking.

12. Rhinos Wyszków ( – 1 ) 0 – 4 / 52:130 / -78
Nosorożce mają za sobą zaledwie jeden pojedynek z rywalem z najwyższej krajowej półki. To oznacza, że w trzech pozostałych mierzyli się z przeciwnikami potencjalnie będącymi w ich zasięgu. Niestety miejsce w tabeli, a także stosunek zwycięstw do porażek dość dobrze oddają aktualną dyspozycję ekipy z Wyszkowa. Ofensywa ma ogromne problemy ze skutecznością, a obronie zdarzają się bardzo kosztowne błędy. Wysoka porażka z Watahą z pewnością nie była w planach. Rhinos już wiedzą, że grają tylko i wyłącznie o utrzymanie. Przed nimi bye week, ale trudno spodziewać się rewolucji i nagłego, zauważalnego wzrostu formy. Krótko mówiąc, nie jest dobrze.

11. Wilki Łódzkie ( + 1 ) 0 – 4 / 42 – 172 / -130
Futboliści z Łodzi mają statystycznie najsłabszy atak oraz najgorszą obronę. Mimo to zaliczają mały awans ze względu na promyk nadziei, jakim był ich występ w starciu z Lakers. Wilki poważnie postraszyły faworyzowaną ekipę z Olsztyna, która wygraną zdołała wyszarpać dopiero w samej końcówce. Po trzech wysokich porażkach z: Seahawks, Mets, a także Armią wydawało się, że Łódź jest już jedną nogą w drugiej lidze. Okazało się jednak, że podobnie jak przed rokiem, Wilki będą walczyć do samego końca. W najbliższą niedzielę zmierzą się na wyjeździe z Towers.

10. Olsztyn Lakers ( – ) 2 – 2 / 79 – 107 / -28
Wyjazd do Łodzi Jeziorowcy zakończyli wymęczonym zwycięstwem. Wygranych się nie sądzi. W is a W. Trzeba jednak podkreślić, że ekipa z Warmii nie pokazała dominacji nad jednym z głównych kandydatów do spadku. Pomimo niewielkiej ilości „punktów za styl”, Lakers mogą zaczerpnąć głębszy oddech i spać spokojnie. Wygląda na to, że nie muszą się martwić ewentualną wizją degradacji. W sobotę przekonają się, czy oficjalnie znajdują się jeszcze w wyścigu o playoffs. Na własnym terenie przetestują faworyzowanych Mets.

9. Wataha Zielona Góra ( – ) 2 – 2 / 72:75 / -3
Beniaminek wyraźnie się rozgrzewa. W sobotę Wataha rozrzucała Rhinos, co przy znajomości stylu gry klubu z Zielonej Góry nie brzmi jak prawdopodobny scenariusz. Po odebraniu bolesnej lekcji od Falcons, Wataha bardzo szybko wróciła na zwycięskie szlaki. Wszechstronność w ataku została połączona z twardą defensywą. Dodatkowo za sprawą porażek Armii oraz Kings, na Dziki Zachód powróciła nadzieja na playoffs. Zielonogórzanie mają przed sobą bye week, a następnie perspektywę wyprawy do Wrocławia na starcie z Panthers.

8. Armia Poznań ( – 3 ) 3 – 2 / 101 – 92 / +9
Doświadczony klub z serca Wielkopolski zaliczył w niedzielę potężną wpadkę. Porażka w Opolu zaskoczyła chyba każdego, na czele z zawodnikami Armii. Beniaminek postawił wysoko poprzeczkę i obnażył wszelkie niedociągnięcia w ustawieniach połączonych sił Patriotów i Kozłów. Starcie z Towers pokazało, że pozycja Armii w Power Rankingu była zdecydowanie za wysoka. W najbliższy weekend poznaniacy wybierają się do Tychów na mecz z Falcons. Nie ma wątpliwości, kto będzie faworytem.

7. Towers Opole ( + 1 ) 2 – 2 / 77 – 100 / – 23
Świeżo upieczony Mistrz LFA2 wyrasta po cichu na czarnego konia pierwszoligowej rywalizacji. Pomimo trudnego terminarza beniaminek osiągnął bilans 2 – 2 i rozpocznie drugą część sezonu z wielkimi nadziejami na marsz w górę tabeli. Ekipę z Opola czekają starcia z: Wilkami, Rhinos i Watahą. W każdym z tych meczów Wieże będą uważane za faworytów. Solidny, doświadczony skład doprawiony pomysłowym sztabem trenerskim znalazł się w idealnej sytuacji. Już wkrótce przekonamy się, czy zdoła wykorzystać bardzo realną szansę na ogromny sukces.

6. Kraków Kings ( – 2 ) 2 – 2 / 97 – 106 / -9
Królowie rozpoczęli rozgrywki w doskonałych humorach, ale nieudany wyjazd do Warszawy bardzo szybko skomplikował ich sytuację. Zaliczyli kilka poważnych błędów, pozwolili rywalowi na efektowne „big plays”. Po chwili okazało się, że strata do przeciwnika jest już bardzo duża i trudno będzie ją odrobić. Z bilansem 2 – 2 przystępują do najtrudniejszego testu w historii klubu. W najbliższy weekend podejmą Lowlanders, a następnie Falcons i Seahawks. Rozkład jazdy idealny dla ambitnego zespołu, ale łatwo i przyjemnie na pewno nie będzie.

5. Lowlanders Białystok ( + 2 ) 2 – 2 / 82 – 92 / -10
Mistrzowie Polski odbili się od dna. Chcą zaserwować swoim fanom powtórkę z rozrywki i po słabym początku sezonu zaczynają wskakiwać na właściwe obroty. Domowa wygrana nad Seahawks nie była piękna, ale bardzo potrzebna. Defensywa imponowała, a atak wyraźnie zaczyna łapać odpowiedni rytm. Cieszy powrót do gry ubiegłorocznego MVP, Mikołaja Pawlaczyka. Do szczytu Power Rankingu jeszcze trochę brakuje, ale z Ludźmi z Nizin trzeba się liczyć. Nie można zapominać, że wciąż są Mistrzami.

4. Warsaw Mets ( + 2 ) 2 – 2 / 87 – 73 / +14
Futbolowa Stolica nie przegrywa na własnym terenie. Po efektownej i wysokiej wygranej nad Wilkami przyszedł czas na wyczekiwane starcie z Kraków Kings. Determinacja, wielka ambicja i ogromne poświęcenie przyniosły efekt. Mets „gryźli” murawę i wywalczyli bardzo cenne zwycięstwo nad faworyzowanymi Królami. Ten tryumf dał nadzieję na włączenie się do boju o czołowe miejsca w grupie. Najpierw jednak czas na starcie z Lakers, w którym wygrana może już praktycznie zapewnić Mets miejsce w playoffs.

3. Seahawks Gdynia ( – 2 ) 3 – 1 / 127 – 63 / +64
Jastrzębie nie zagrzały zbyt długo miejsca na szczycie Power Rankingu. Po imponującym starcie przyszła pora na brutalne zderzenie z rzeczywistością. W trzech pierwszych meczach Seahawks wbijali rywalom średnio niemal 40 punktów. Defensywa Lowlanders pozwoliła im na zdobycie zaledwie jednego przyłożenia. Choć obrona spisywała się nieźle, to do wygranej zabrakło dużo. Futboliści z Trójmiasta są wyraźnie poobijani, a już w najbliższą sobotę czeka ich bardzo trudny pojedynek z Panthers. Nie tak dawni, pewni liderzy grupy teraz czują na plecach wyraźny oddech rywali.

2. Tychy Falcons ( – ) 3 – 1 / 148:64 / +84
Terminarz Sokołów nie należy do zbilansowanych. Na początku zapewnił drużynie mocne uderzenie przy okazji dalekich i trudnych wyjazdów. Środek sezonu obfituje w nieco łatwiejsze spotkania, które dodatkowo oddzielane są dodatkowymi bye weeks. Futboliści z Tychów mogą być więc nieco zardzewiali, a w powrocie do meczowego rytmu ma im pomóc domowe starcie z Armią. Wygrana bardzo mocno zbliży Falcons do pewnego awansu do playoffs.

1. Panthers Wrocław ( + 2) 3 – 0 / 147-27 / +120
Pantery dokonały właśnie niemożliwego. Wykorzystały przerwę świąteczną, aby zaserwować sobie błyskawiczną operację na żywym organizmie. Spowodowana w dużej mierze kontuzją podstawowego rozgrywającego pucharowa klęska z Calanda Broncos zmotywowała klub do zaprezentowania poziomu swojej sprawności organizacyjnej. Test został zaliczony na najwyższą możliwą ocenę. W ekspresowym tempie wyszukano i zainstalowano w składzie Tony’ego Dawsona. Utalentowany quarterback udowodnił w Turcji, że warto było mu zaufać. Przed tygodniem pisałem, że Panthers zaliczyli poważny knockdown i przez chwilę pozostaną w zamroczeniu. Klub podniósł się w prawdziwie Mistrzowskim stylu i wydaje się być jeszcze mocniejszy, niż przed startem pucharowej przygody w sezonie 2019. Planowany na weekend wyjazd do Gdyni będzie idealną okazją do pokazania siły i dominacji. W takich warunkach Pantery czują się najlepiej.

foto: Dariusz Jacek

Leave a Reply