Przedsezonowy Power Ranking LFA9

Po przyjrzeniu się wszystkim zmianom i planom , czas na to co jest najważniejsze: przedsezonowe zestawienie mocy każdej drużyny, która postanowiła wystartować w tegorocznych rozgrywkach w LFA 9. Nie obrażę się, gdy po pierwszych turniejach całą kolejność, albo chociaż jej dużą część, trzeba będzie odwrócić. Zaczynamy!

15. Barbarians Koszalin

Jedna z dwóch drużyn z pierwotnego podziału LFA 9. Podopieczni Dariusza Ankiewicza, byłego gracza Seahawks Gdynia, postanowili wystartować mimo pandemii oraz nowej sytuacji w lidze. Chwała im za to, ale czeka ich bardzo ciężki sezon. Rok temu zanotowali delikatny progres w dziewiątkach, przegrywając wszystkie mecze, jednakże walcząc jak równy z równym z rezerwami Bydgoszcz Archers i Warsaw Mets. Z tymże… poziom tegorocznych rozgrywek w których będą występować będzie o niebo wyższy. Dla porównania, w 2018 roku Barbarzyńcy bardzo wysoko przegrywali z finalistą tamtejszych dziewiątek: Białymi Lwami z Gdańska. Białe Lwy poszły w 2019 roku do LFA 2 i tam z kolei oni skończyli sezon z siedmioma porażkami na koncie… Różnice między poziomami lig bywają zabójcze. Drużynie z Koszalina nie pozostaje więc nic innego jak tylko zaskoczyć większość osób, które spisuje ich na straty i powalczyć z bardziej utytułowanymi zespołami. Każdy punkt powinien być doceniony.

Trudność terminarza w skali od 1 do 10: 5

  1. turniej w Szczecinie przeciwko: Armada (drużyna z #1 w rankingu) oraz Armia (#4)
  2. turniej w Koszalinie przeciwko: Armada (#1), Białe Lwy (#14)
  3. turniej w Gdańsku przeciwko: Angels (#10), Białe Lwy (#14)

Otwarcia sezonu nie można było sobie wyobrazić cięższego… Dwa kluby z LFA 1 na wyjeździe. Potem znowu pojedynek z zeszłorocznym mistrzem drugiej ligi i trzy spotkania, gdzie trzeba będzie powalczyć o jakieś punkty, by uznać sezon za choć trochę udany.

14. Białe Lwy Gdańsk

O zespole z Gdańska już wspomniałem wcześniej, na pewno nie tak wyobrażali sobie przejście do jedenastoosobowej formuły po bardzo udanym sezonie 2018. Trener Mike Ricci tworzy w klubie wspaniałą, rodzinną atmosferę, ale to zdecydowanie za mało na tegoroczne rozgrywki z nowym podziałem. Białe Lwy to jeden z tych zespołów, który miał podpisanego amerykańskiego rozgrywającego. Znany z polskich boisk: Matthew Kershey, niestety nie będzie mógł wspomóc w tym roku drużyny, a Białe Lwy znowu będą musiały postawić na grę biegową, ponieważ podania wyglądały rok temu bardzo blado i kończyły się wieloma stratami. Bez kombinacyjnej, zróżnicowanej gry do ćwierćfinałów będzie daleka droga. Terminarz ułożył się całkiem pomyślnie, więc z drugiej strony, przy odrobinie szczęścia, bilans zbliżony do 50% wygranych jest całkiem możliwy.

Trudność terminarza: 3

  1. turniej w Olsztynie przeciwko: Lakers (#6), Angels (#10)
  2. turniej w Koszalinie przeciwko: Armada (#1), Barbarians (#15)
  3. turniej w Gdańsku przeciwko: Angels (#10), Barbarians (#15)

Jest szansa na dwa pewne zwycięstwa, dwa zacięte spotkania i dwa bardzo duże wyzwania. Harmonogram, na nieco słabszej północy, jest przychylny więc sprawa jest otwarta, mimo niskiej pozycji w rankingu.

13. Tytani Lublin

Tytani to jedna z najdłużej nieprzerwanie grających drużyn w Polsce. Kilkanaście lat solidności: solidni sportowo oraz organizacyjnie, aktywni w mediach, jednak zawsze bez większych sukcesów. Niestety w rankingu lądują nisko, a to za sprawą między innymi bardzo rozczarowującego zeszłorocznego sezonu. W słabszej grupie wschodniej LFA 2, wygrali tylko dwa spotkania oraz prezentowali się bardzo nierówno. W jednym spotkaniu umieli postraszyć swoich wieloletnich rywali z Rzeszowa, przez długi czas grając w okolicach remisu, a wcześniej przegrywali z nimi poprzednie spotkanie 49-0… Niedawno ogłoszone wzmocnienia z Eagles, może zwiastują powrót do pewniejszego grania, jednakże jest pewien problem na drodze… mocni rywale.

Trudność terminarza: 8

  1. turniej w Lublinie przeciwko: Eagles (#3), Rhinos (#7)
  2. turniej w Rzeszowie przeciwko: Eagles (#3), Rockets (#8)
  3. turniej w Wyszkowie przeciwko: Lakers (#6), Rhinos (#7)

W pobliżu Lublina tak naprawdę nie ma żadnego outsidera, więc terminarz ich nie będzie rozpieszczał, będzie ciężko w każdym pojedynku. I tu wychodzi świetny przykład nierówności strenght of schedule, spójrzmy na rozkład jazdy Tytanów i miejsce wyżej, na Białych Lwów.

12. Wieliczka Dragons

Całkowity debiutant w polskim świecie futbolu amerykańskiego. Nie powiem, przynajmniej w mediach weszli z przytupem, oby na boisku było tak samo, bo świeżość na boiskach jest zawsze mile widziana. Głośne transfery znanych nazwisk z uznanych klubów, sprowadzeni zagraniczni imporci, wchłonięcie również nowo powstałego zespołu Żurawica Cranes oraz niezliczone ilości ogłaszanych trenerów/koordynatorów (zarówno z USA jak i znanych polskich ekspertów), na papierze to robi wrażenie, ale spokojnie. Pandemia na pewno pokrzyżowała mocno plany i głośne wkroczenie na podwórko. Nie będzie żadnych importów, nie wiadomo ilu z ogłoszonych trenerów z zagranicy pojawi się w dniu meczowym na sidelinie. Z pewnościa to jedna z największych niewiadomych sezonu, nie mogę się doczekać aż zobaczę ich w akcji.

Trudność terminarza: 7

  1. turniej w Wieliczce przeciwko: Towers (#5), Rockets (#8)
  2. turniej w Opolu przeciwko: Towers (#5), Owls (#11)
  3. turniej w Warszawie przeciwko: Eagles(#3), Rockets (#8)

Żeby było jeszcze bardziej ekscytująco, Dragons dostali bardzo mocnych i ciekawych rywali. Drugi z „debiutantów” czyli Eagles i zespoły z których każdy rok temu grał w playoffach w swojej lidze. Ciężko cokolwiek przewidzieć, każdy z tych turniejów powinien być mega zacięty i zaskakujący.

11. Bielawa Owls

Czas na pierwszy z zespołów broniących tytułu mistrza ligi… mówiłem, że to będą szalone rozgrywki! Jestem fanem drużyny z Bielawy, małe miasto, teoretycznie mniejsze możliwości, a oni rok w rok zaskakują. Na dodatek niesamowici juniorzy, którzy zdobywają mistrzostwo za mistrzostwem… Czemu więc są tak nisko? Rok temu zawodnicy Owls zagrali szalony sezon, nie dość, że w brawurowym stylu wygrali LFA 9, to wcześniej liczna grupa graczy występowała w Miners Wałbrzych w LFA 2. Trener Sołtysiak (będący head coachem obu zespołów oraz rozgrywającym Owls) i zarząd obu klubów sprytnie wykorzystali lukę w przepisach i wypożyczali graczy z niższej ligi do wyższej… Teraz, jednak robi się problem, bo oba zespoły wylądowały na tym samym poziomie rozgrywkowym. Co więcej, już w pierwszy weekend grają przeciwko sobie! Trener dalej ma być ten sam, nie mam pojęcia jak to będzie wyglądało, ale na szczęście długo nie musimy czekać, by się przekonać. Moim zdaniem, takie dzielenie obowiązków, nie wyjdzie na dobre obu zespołom, stąd stosunkowo niskie pozycje w rankingu. Ale Owls są ekspertami od zaskakiwania więc kto wie, uważajcie! Jeszcze apropo juniorów, jestem bardzo ciekaw w jakim stopniu są w stanie pomóc starszym kolegom w rywalizacji z trudniejszymi rywalami na poziomie seniorskim. Szczególnie chodzi mi po głowie pewien młody running back o którym na pewno usłyszy niedługo cała futbolowa Polska… Pantery już szykują miejsce w składzie!

Trudność terminarza: 8

  1. turniej w Wałbrzychu przeciwko: Wataha (#2), Miners (#9)
  2. turniej w Opolu przeciwko: Towers (#5), Dragons (#12)
  3. turniej w Bielawie przeciwko: Armia (#4), Towers (#5)

Tak jak w przypadku Dragons; każdy turniej niesamowicie ciekawy na papierze. Braterski pojedynek przeciwko Miners, potem LFA 1 i wspomniana Wieliczka. Bielawa kandydatem do uszczęśliwienia Pasjonatów czekających na niespodzianki.

10. Angels Toruń

Anioły z Torunia w 2018 roku występowały w LFA 1, więc rok temu wszyscy spodziewali się, że będą rozdawać karty w LFA 2. Niestety zaskoczyli negatywnie i zakończyli sezon z bilansem 4-4, przegrywając wejście do Playoffów w niesamowitych okolicznościach w Kątach Wrocławskich. Na nierówności w tym roku nie będzie miejsca więc, to może być kolejny spadek formy Angels. Na plus na pewno duże doświadczenie zawodników i jeden z łatwiejszych terminarzy.

Trudność terminarza: 5

  1. turniej w Olsztynie przeciwko: Lakers (#6), Białe Lwy (#14)
  2. turniej w Toruniu przeciwko: Lakers (#6), Rhinos (#7)
  3. turniej w Gdańsku przeciwko: Białe Lwy (#14), Barbarians (#15)

Powtórzenie równego bilansu całkiem możliwe, coś więcej będzie pozytywnym zaskoczeniem i możliwą przepustką do Playoffów.

9. Miners Wałbrzych

Byli Owls, więc i o Miners już co nieco napisałem. Wiele osób wierzy, że klub może powtórzyć bardzo udany zeszłoroczny sezon, gdy jako niespodzianka ligi dostali się do Playffów LFA 2, a w półfinale niemal pokonali faworyzowaną Silesię Rebels. Dodatkowo wykonali bardzo głośny transfer, ściągając do siebie Patryka Matkowskiego, skrzydłowego wielokrotnych Mistrzów Polski w drużynach z Wrocławia. Ja jednak jestem nieco sceptyczny. Trzeba pamiętać, że rok temu Miners trafili w dziesiątkę z amerykańskim rozgrywającym. Austin Stubbs świetnie biegał i rzucał, ale teraz nie wiadomo kto będzie dowodził atakiem Górników. Dodatkowo mam w głowie 2018 rok, gdy Miners w LFA 9 przegrali wszystkie spotkania, a za zeszłorocznym sukcesem, oczywiście stał progres, ale również zawodnicy z Bielawy, z którymi w tym roku trzeba będzie się mierzyć, a nie grać ramie w ramię.

Trudność terminarza: 10

  1. turniej w Wałbrzychu przeciwko: Wataha (#2), Owls (#11)
  2. turniej w Zielonej Górze przeciwko: Armada (#1), Wataha (#2)
  3. turniej w Poznaniu przeciwko: Wataha (#2), Armia (#4)

Na dodatek, według mnie, Miners mają najtrudniejszy terminarz, każde spotkanie z bardzo mocnym przeciwnikiem, żadnej taryfy ulgowej. Trzy spotkania przeciwko Watasze zadecydują który z zespołów będzie mógł mówić o udanym sezonie.

8. Rzeszów Rockets

Tak jak rok temu Miners zaskoczyli na zachodzie LFA 2, tak Rockets na wschodzie. Rzeszów już od kilku lat pokazuje, że ciągle zmierza w odpowiednim kierunku i krok po kroku notuje lekki progres. Ten rok może być przełomowy, starcie z tak wymieszaną i wymagającą stawką pokaże, czy Rakiety miały rok temu łatwy terminarz, czy rzeczywiście są już tak solidne. Praktycznie ten sam skład co rok temu daje stabilizacje i dobre zgranie. Problemem może być defensywa, która wpuszczała dużo punktów w starciach ze średnimi rywalami. Ciekaw jestem, czy bardzo dobrze funkcjonująca gra biegowa zostanie na tym samym, efektywnym poziomie, przeciwko nowym rywalom.

Trudność terminarza: 5

  1. turniej w Wieliczce przeciwko: Towers (#5), Dragons (#12)
  2. turniej w Rzeszowie przeciwko: Eagles (#3), Tytani (#13)
  3. turniej w Warszawie przeciwko: Eagles (#3), Dragons (#12)

Trzeba przyznać, że wszyscy rywale Rakiet za wyjątkiem Tytanów to duże niewiadome, nie wiadomo w jakim składzie i formie przystąpią Eagles + Dragons, Towers również są owiani tajemnicą po odejściach wielu kluczowych zawodników. Rockets prezentowali się rok temu bardzo równo, tutaj ta równość może pozwolić osiągnąć sukces i Playoffy.

7. Rhinos Wyszków

Rhinos kilka ostatnich sezonów spędzili w LFA 1, a przed nadchodzącym sezonem zdecydowali się na grę w drugiej klasie rozgrywkowej, więc tak naprawdę są na swoim miejscu. Bardzo siłowo grająca drużyna, często na granicy faulu, wiele lat opierała swoją ofensywę na zagranicznym rozgrywającym. Teraz Wyszków będzie musiał sobie radzić z pełni polskim składem. Ciekawie będzie móc zobaczyć porównanie między dołem zeszłorocznej tabeli LFA 1 w rywalizacji z drużynami z LFA 2 i LFA 9. Na pewno jako weterani najwyższego poziomu rozgrywek w polskim futbolu, Rhinos będą wysoko mierzyć.

Trudność terminarza: 3

  1. turniej w Lublinie przeciwko: Eagles (#3), Tytani (#13)
  2. turniej w Toruniu przeciwko: Lakers (#6), Angels (#10)
  3. turniej w Wyszkowie przeciwko: Lakers (#6), Tytani (#13)

Jeden z łatwiejszych terminarzy, tym bardziej dla drużyny, która grała w LFA 1. Spotkania przeciwko odwiecznym rywalom z Olsztyna zadecydują o tym kto zagra w ćwierćfinałach.

6. Olsztyn Lakers

Podobnie jak Rhinos, Olsztyn regularnie grał w LFA 1 i zdecydował się na grę w LFA 2, jeszcze przed początkiem pandemii. Podobnie jak Rhinos, ostatnie lata wspomagani byli przez amerykańskich graczy oraz trenera. Mimo dwóch zwycięstw w poprzednim sezonie, na pewno inaczej wyobrażali sobie tamten sezon, porażki z trzema debiutantami: z Zielonej Góry, Poznania i Opola na pewno bolały, teraz Lakers muszą liczyć na rewanż chociażby w Playoffach. Zarówno w Wyszkowie jak i Olsztynie dużą niewiadomą jest pozycja rozgrywającego, po tylu latach grania importowanym zawodnikiem, może to się na nich odbić negatywnie.

Trudność terminarza: 2

  1. turniej w Olsztynie przeciwko: Angels (#10), Białe Lwy (#14)
  2. turniej w Toruniu przeciwko: Rhinos (#7), Angels (#10)
  3. turniej w Wyszkowie przeciwko: Rhinos (#7), Tytani (#13)

Los się uśmiechnął do Lakers, geograficznie mogli trafić zarówno na Eagles, jak i Armie albo chociażby Towers, tymczasem jako drużyna z wysokimi aspiracjami ma zdecydowanie najłatwiejszy terminarz. Nic tylko wysoko się usadowić w łącznej tabeli na ćwierćfinały.

5. Towers Opole

Mistrzowie LFA 2 z 2018 roku, jako beniaminek w LFA 1 wykorzystali znakomicie swoją szansę i podział rozgrywek na słabsze zespoły grające między sobą i mocniejsze między sobą. Zastąpili Kraków Kings w wildcards round, gdzie niestety dostali już srogą lekcję futbolu od Seahawks. Nikt nie dawał im szans dwa lata temu, w finale LFA 2 przeciwko Zielonej Górze, nikt nie dawał rok temu w LFA 1, a tymczasem Wieże ciągle zaskakują. W tym roku również na pewno słyszą głosy zwątpienia; również mój: będą bez trenera Bishopa, który prowadził ich do największych sukcesów, bez zagranicznych zawodników, bez swojego najlepszego biegacza, bez skrzydłowego i tak można by wymieniać. Jednak na pewno jeśli ktoś ma ponownie zaskoczyć, to właśnie Towers.

Trudność terminarza: 5

  1. turniej w Wieliczce przeciwko: Rockets (#8), Dragons (#12)
  2. turniej w Opolu przeciwko: Owls (#11), Dragons (#12)
  3. turniej w Bielawie przeciwko: Armia (#4), Owls (#11)

A pomóc w sprawieniu niespodzianki na pewno może drabinka, dużo niewiadomych i przeciwników, których siłę ciężko określić, każdy turniej z udziałem Towers może być zaskakujący.

4. Armia Poznań

Armia zeszłoroczną porażka z Towers zaprzepaściła swoje szansę na udział w Playoffach LFA 1, a na pewno taki był cel drużyny po fuzji Kozłów i Patriotów. Rok temu jako nieliczni grali w pełni polskim składem, co może dać im przewagę w tym roku. Co prawda przed pandemią ogłosili trzy zagraniczne transfer oraz podpisanie trzech zagranicznych trenerów, ale na równym polu, gdzie wszyscy muszą się zmagać bez pomocy zza granicy, mogą pokazać swoje doświadczenie i szczególnie solidną defensywę. Dla mnie to jeden z faworytów do powalczenia o najwyższe laury.

Trudność terminarza: 7

  1. turniej w Szczecinie przeciwko: Armada (#1), Barbarians (#15)
  2. turniej w Poznaniu przeciwko: Wataha (#2), Miners (#9)
  3. turniej w Bielawie przeciwko: Towers (#5), Owls (#11)

Ale żeby powalczyć najpierw trzeba będzie wygrać kilka zaciętych pojedynków, przynajmniej na papierze. Poza Barbarians każdy przeciwnik jest bardzo mocny i może zaskoczyć. W Poznaniu i Bielawie będzie się działo!

3. Warsaw Eagles

W końcu! Czy można uznać to za koniec rozłamu w polskim futbolu? Najstarsza drużyna w Polsce, jedna z najbardziej utytułowanych, wkracza do LFA! Niestety, na pewno nie dysponuje już taką mocą jak kiedyś, z roku na rok widać powolny regres. Może czas obrócić ten trend w nowym towarzystwie, z nową motywacją, wracając z „wygnania”. Dla mnie to największa niewiadoma rozgrywek, po zeszłorocznych wynikach ciężko ocenić siłę Orłów, ale z Archers jednak wygrali (niby dwa razy, ale zostawmy to). Z kolei w tym roku, w sparingu w Wilnie, naprawdę nie zachwycili, wiadomo, to nie był najmocniejszy skład, ale jednak. Przyzwyczajeni do amerykańskiego rozgrywającego od wielu, wielu lat, będą mieli nie lada wyzwanie by wstawić kogoś regularnego na qb. Nie mogę się doczekać ich debiutu w Lublinie, zakładam, że wszyscy Pasjonaci, z reguł będący nieprzychylni Eagles również. Presja jest wielka!

Trudność terminarza: 3

  1. turniej w Lublinie przeciwko: Rhinos (#7), Tytani (#14)
  2. turniej w Rzeszowie przeciwko: Rockets (#8), Tytani (#14)
  3. turniej w Warszawie przeciwko: Rockets (#8), Dragons (#12)

Jak już LFA wita to z honorami… Eagles mogą się cieszyć, że na nowym starcie czekają ją teoretycznie delikatne przeprawy. Na pewno inni faworyci mają dużo cięższe drogi do Playffów. Jeśli tego nie wykorzystają to może być krucho w przyszłości.

2. Wataha Zielona Góra

Wataha z jednej strony powinna być na tle pozostałych drużyn bardzo mocna, a z drugiej dochodzą słuchy, że ma małe problemy. Ponoć na treningach już nie ma tylu zawodników co kiedyś, w pewnym momencie nie było wiadome nawet, czy zespół wystartuje w tegorocznej edycji rozgrywek. Odeszło kilku kluczowych zawodników z defensywy, klub będzie musiał sobie radzić bez podpisanych zawodników z USA. Ale… formuła dziewiątek może być prawdziwym prezentem dla Zielono Górzan. Gdy większość zespołów będzie grało trzema liniowymi, tak Wataha może wrócić do swojego dawnego stylu ala „rugby futbol”, opierającego się na świetnej linii ofensywnej, ciasnej formacji z tight endami i na doskonałym zmyłkom biegowym, gdzie występuje wiele potencjalnych opcji. Trzy wygrane w LFA 1 w zeszłym roku, oraz ciężkie boje z Towers i Armią, pokazują, że musi to być jeden z contenderow do tytułu.

Trudność terminarza: 7

  1. turniej w Bielawie przeciwko: Miners (#9), Owls (#11)
  2. turniej w Zielonej Górze przeciwko: Armada (#1), Miners (#9)
  3. turniej w Poznaniu przeciwko: Armia (#4), Miners (#9)

Każdy turniej powinien być bardzo ekscytujący, wszystko może się zdarzyć, ehh ten zachód, naprawdę w tym roku powinien rządzić. Znowu porównajmy sobie np. strenght of schedule Armii czy właśnie Watahy, w stosunku do chociażby Eagles czy Lakers. To dopiero Playoffy pokażą jak nierówny jest podział tej ligi.

1. Armada Szczecin

Mistrzowie LFA 2 z zeszłego roku (także będą bronić tytułu jak Owls), zdobyli tytuł w cuglach, miażdżąc każdego rywala na swojej drodze, +315 małych punktów, to musi robić wrażenie. Teraz wyzwanie będzie dużo trudniejsze, ale i tak daleko mu do normalnych rozgrywek LFA 1, w jakich mieli występować gracze ze Szczecina. Razem z pozostała trójką z najwyższej ligi muszą pokazać, że są wyraźnie mocniejsi od pozostałych ekip i w przyszłości mogą stawać w szranki z najlepszymi. Armada, podobnie jak Wataha, nie ma takiego imponującego składu jak rok temu, nie ma tak szerokiej ławki, będzie grała bez Terrella Smitha, który prowadził atak zespołu w poprzednim sezonie. Ale to ciągle zespół z mega potencjałem, niesamowitą defensywą i dobrym zapleczem juniorskim. Martwi mnie trochę nagła cisza zespołu w mediach społecznościowych, oby to nie była zapowiedź większych problemów, jednak nadal, to mój główny faworyt do wygrania ligi. Przewaga nad pozostałymi zespołami według mnie jest bardzo cienka, Wataha, Armia, Eagles będą gonić i czekać na błędy by objąć prowadzenie w wyścigu!

Trudność terminarza: 5

  1. turniej w Szczecinie przeciwko: Armia (#4), Barbarians (#15)
  2. turniej w Zielonej Górze przeciwko: Wataha (#2), Miners (#9)
  3. turniej w Koszalinie przeciwko: Białe Lwy (#14), Barbarians (#15)

Samo zestawienie rywali nie jest tak ciężkie jak u innych drużyn, ale zaskakuje to, że Armada w ciągu czterech pierwszych weekendów zagra cały regular season, potem będzie czekała aż miesiąc na ćwierćfinały (hipotetycznie oczywiście). Turniej w Zielonej Górze zadecyduje o rozstawieniu wielu zespołow.

Power Ranger

Comments (1)

  1. Finał LFA9 – Zapowiedź meczu Armada Szczecin vs. Armia Poznań – Halftime.pl

    […] na boisku w Szczecinie zmierzą się ze sobą Armada Szczecin oraz Armia Poznań. Przed sezonem, drużyny te były typowane do roli faworytów, mogących sięgnąć po tytuł. Obie ekipy przeszły inną drogę, by znaleźć się w finale, […]

Zostaw komentarz

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij