Radomski start LFA2

W niedzielę o godz. 14:00 na Radomskim obiekcie przy ul. 11-go listopada 27 oficjalnie rozpocznie się rywalizacja w LFA2. Green Ducks zmierzą się z Tytanami Lublin.

Na drugim poziomie Ligi Futbolu Amerykańskiego zaprezentuje się siedem klubów. Ich celem jest zebranie możliwie największej ilości doświadczeń, aby szybko dołączyć do rywalizacji z najlepszymi. Zielone Kaczory z Radomia w swojej grupie zmierzą się z Tytanami Lublin, a także Rzeszów Rockets. Drugą grupę, której zmagania ruszą dopiero za dwa tygodnie, tworzą ekipy z: Rybnika, Opola, Bielawy oraz Zielonej Góry.

Green Ducks mają za sobą trudny sezon. Rok zmian dobiegł jednak końca i przy okazji debiutu w Lidze Futbolu Amerykańskiego Zielone Kaczory otwierają nowy rozdział w historii klubu. Roszad personalnych jest wiele. Obowiązki trenera głównego przejął Łukasz Kołodziejczyk, a wspomagać go będą: Łukasz Sikora, Łukasz Rylski, Ernest Seweryn oraz Mateusz Poneta. Szeroki sztab dzieli pomiędzy siebie obowiązki, co powinno odciążyć nieco najważniejsze osoby w drużynie. Skład zawodniczy został wzmocniony weteranami z Dukes, Adamem Kurasiewiczem i Igorem Jasińskim, a także Mateuszem Krupą z Eagles. Nie można również zapominać o dysponującej amerykańskimi doświadczeniami Aleksandrze Łukasiewicz, która będzie chciała pokazać swoje umiejętności na pozycji rozgrywającego. Green Ducks będą z pewnością groźniejsi niż przed rokiem.

Przystąpienie do LFA jest dla klubu wyzwaniem niemalże na każdym szczeblu, ale zbudowany od nowa sztab trenerski bardzo mądrze przygotował zespół do wcześniejszego startu. Jeszcze w listopadzie został opracowany plan, który był bardzo skrupulatnie realizowany przez kolejne miesiące. Doprowadził nas do momentu, w którym na kilka dni przed pierwszym meczem możemy otwarcie powiedzieć, że jesteśmy gotowi. Razem z trenerem głównym, Łukaszem Kołodziejczykiem przyjęliśmy na samym początku współpracy plan zakładający trzyletnią odbudowę zespołu. Ten sezon będzie jednym z jego pierwszych etapów, dlatego chcemy podejść do niego z dużą dozą pokory. Celujemy w zwycięstwa, mamy do tego podstawy, ale priorytetem jest dla nas zbudowanie solidnych fundamentów na przyszłość. Poprzedni sezon był najgorszym w naszej niedługiej historii, dlatego jestem daleka od patrzenia na najbliższy mecz z Tytanami przez jego pryzmat. W tym momencie mamy bardzo ciekawy i ambitny zespół składający się nie tylko z rookies, ale też doświadczonych zawodników i bardzo zdolnych juniorów wchodzących w wiek seniorski. Jesteśmy dobrze przygotowani od strony taktycznej i teoretycznej. Tytani to trudny przeciwnik, ale gwarantujemy wyrównane spotkanie – Natalia Domagała, Green Ducks Radom.

Gra „na wiosnę” nie jest nowością dla Tytanów. Futboliści z Lublina doskonale pamiętają rywalizację w PLFA1, której ostatni epizod pozostawił klub w mało komfortowym położeniu. Tytani trafili do szalenie trudnej grupy m.in. z Falcons, Kings oraz Rebels, co zakończyło się bolesnym spadkiem na niższy poziom rozgrywkowy. W minionym sezonie Tytani zdołali się odbudować i spokojnie wywalczyli miejsce w playoffs. Tam nie mieli już tyle szczęścia i trafili na doskonale dysponowanych Patriotów Poznań, którzy nieprzypadkowo rywalizują w tym roku z najlepszymi. Lublinianie ulegli zawodnikom z Wielkopolski, ale klub jest w zdecydowanie lepszej kondycji niż w przeszłości. Sztab trenerski tworzą doświadczeni: Randy Hacker, Andrzej Jakubiec oraz Marcin Kiciński. Zawodniczy trzon składu pozostał praktycznie nienaruszony, a dodatkowo zasila go utalentowana młodzież. Tytani nie planują inwestycji we wzmocnienia zza granicy, ale i tak to oni będą faworytem niedzielnego otwarcia LFA2.

Nasza przerwa zimowa była pracowita, ale relatywnie trudna. Wprowadzaliśmy szereg nowych rozwiązań, a do tego jak zwykle pojawiły się roszady w składzie. „Wiosna” dla nas zawsze bywa trudna, ale wierzę, że szybko wskoczymy na odpowiednie tory. Cel minimum to oczywiście playoffy. Minione rozgrywki pozostawiły wielki niedosyt. W końcówce sezonu zasadniczego zeszło z nas powietrze i najpierw przydarzyła się porażka z Crusaders, a potem daleki i trudny wyjazd do Poznania. W tym roku chcemy grać u siebie, miejmy nadzieję, do samego końca. Przede wszystkim sądzę, że Łukasz Kołodziejczyk (nowy HC Green Ducks i jeden z byłych trenerów Tytanów; przyp. red.) wniesie do drużyny Kaczorów powiew świeżości. W ubiegłym roku wyraźnie brakowało w Radomiu jeszcze jednego trenera, szczególnie w ofensywie. Z drugiej strony mam wrażenie, że nasza obrona jest jeszcze mocniejsza niż przed rokiem. W ataku jesteśmy bardziej zgrani i mamy w zanadrzu kilka niespodzianek. Na pewno szykuje się ciekawy sezon – Andrzej Jakubiec, Tytani Lublin.

autor: Dawid Biały

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij