Rewanżowa inauguracja

W sobotę 23 marca o godz. 14:00 wrocławski Stadion Olimpijski będzie areną meczu otwarcia nowego sezonu Ligi Futbolu Amerykańskiego. Naprzeciw siebie staną ubiegłoroczni uczestnicy Polish Bowl. Panthers Wrocław podejmą Lowlanders Białystok.

Cztery lata temu, 22 marca 2015 roku, Lowlanders debiutowali w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na własnym terenie podejmowali Panthers i jako beniaminek zapłacili frycowe w pełnym znaczeniu tego porzekadła. Już po pierwszej połowie wrocławianie prowadzili aż 41:0, by finalnie zwyciężyć 49:0. To było bardzo bolesne lanie. W sześciu kolejnych bezpośrednich starciach Panthers bez większych problemów radzili sobie z rywalem z Podlasia… Wtedy nadszedł Polish Bowl i sensacyjny tryumf Ludzi z Nizin. Szokujące zakończenie blisko trzyletniej serii 26 wygranych z rzędu w wykonaniu Panthers. Wielce prawdopodobne, że jednopunktowa porażka w finale wywołała wśród Panter większy ból, niż ten jaki przed czterema laty przeżywał beniaminek z Białegostoku. Utrata mistrzostwa zaowocowała szybkimi działaniami. Pracę stracił Nick Johansen, a zastąpił go były szkoleniowiec Devils, Val Gunn. Miejsce Tima Morovicka przejął Chris Forcier, a defensywę znów trzymać w ryzach będzie uwielbiany we Wrocławiu, Deante Battle. Klub zasiliło szerokie grono doświadczonych futbolistów z Tychów i Olsztyna. Nie można zapominać o rewelacyjnych juniorach, którzy coraz śmielej wygryzają ze składu weteranów. Panthers już dawno nie byli tak głodni. Przystępują do sezonu z wielką motywacją i jeszcze większymi oczekiwaniami. To nie są dobre wieści dla rywali.

Offseason w wykonaniu Panthers był bardzo udany. Skupiliśmy się na przygotowaniach atletycznych pod okiem Michała Jędrzejczyka. Każdy z zawodników przepracował ten czas bardzo solidnie. Do tego doszedł camp nadzorowany już przez naszych szkoleniowców. Czujemy się gotowi na start sezonu, a nasza forma ma cały czas zwyżkować. Po meczu z Lowlanders oczekujemy bardziej „badania się”, obserwowania możliwości poszczególnych zawodników w sytuacjach meczowych. Rewanż z pewnością będzie w głowach graczy, ale my jako zarząd i trenerzy spokojnie do tego podchodzimy. To dopiero pierwszy mecz sezonu, a dla nas najważniejsza jest końcówka. Musimy pamiętać, że gramy też w Pucharze EuropyMichał Latoś, Panthers Wrocław.

Ludzie z Nizin mają na swoim koncie rekordową ilość minimalnych porażek w kluczowych meczach. 21 lipca 2018 los się do nich uśmiechnął i wszystkie potknięcia przeszłości oficjalnie przeszły do historii. Jednopunktowe zwycięstwo nad Panthers przyniosło klubowi największe możliwe osiągnięcie, Mistrzostwo Polski. Huczne świętowanie nie trwało jednak długo. Lowlanders od razu zaczęli myśleć o kolejnym sezonie i trudnej misji, jaką jest próba obrony tytułu. Priorytetem były roszady w sztabie trenerskim. Zarząd klubu zdecydował się na ciekawą strategię i postanowił zatrudnić młodych i bardzo perspektywicznych szkoleniowców. Doświadczonego Johna Harpera zastąpił Alex Burdette, którego wspomoże Bob Conroy. Nowy trener główny może pochwalić się wspomnieniami ze wspólnych treningów na Uniwersytecie Clemson z takimi gwiazdami jak: DeAndre Hopkins, czy Adam Thielen. Dołóżmy do tego kilka lat spędzonych na pracy w najlepszych klubach w Europie i powstanie nam bardzo intrygująca kombinacja. Lowlanders dysponują szerokim i ogranym składem, który został dodatkowo wzmocniony solidnym zaciągiem z Warsaw Eagles. Zdobycie Mistrzostwa nie rozleniwiło klubu z Podlasia. Wyzwoliło w nim nowe pokłady pewności siebie i ambicji. Ludzie z Nizin wiedzą jak smakuje złoto. Zamierzają znów grać o najwyższe cele.

Skłamałbym pisząc, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, bo zawsze jest coś czego brakuje lub co byśmy zrobili inaczej. Mimo wszystko jesteśmy gotowi i już czujemy, że sezon się zaczyna. Skoro są nerwy to dobrze, bo to znaczy że ludziom zależy. Game Week przed pierwszą kolejką trochę przypomina stres przed pierwszą randką, dlatego mam nadzieję, że z pierwszym gwizdkiem sędziego będziemy czuli się coraz lepiej. Oby oczywiście pogoda dopisała, bo szkoda zdrowia zawodników to raz, a dwa dobrze jak mecz otwarcia przyciągnie tłumy kibiców na stadion. Sobotnie starcie z Panthers to na pewno zupełnie inny mecz i nie porównywałbym go ani do ubiegłorocznego Snow Bowl, ani meczu z Białegostoku, ani tego w finale. Każda z drużyn przemeblowała trochę skład, mamy nowy sztab trenerski, co za tym idzie filozofia gry na pewno będzie inna. O jakości realizacji założeń, przekonamy się już w sobotę. Każdy gra o zwycięstwo i mam nadzieję, że zobaczymy czysty mecz na wysokim poziomiePiotr Morko, Lowlanders Białystok.

Dawid Biały

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij