Sokoły przetestują beniaminka

W niedzielę o godz. 13:00 na bocznym boisku Stadionu Miejskiego w Tychach odbędzie się mecz czwartej kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. Falcons podejmą Watahę Zielona Góra.

Na futbolowym Górnym Śląsku poziom euforii sięga zenitu. Falcons rozpoczęli rozgrywki od bardzo wymagającej serii meczów i poradzili sobie z nią w imponującym stylu. W domowej inauguracji sezonu pewnie pokonali Warsaw Mets. Podczas dalekiego wyjazdu do Trójmiasta minimalnie ulegli Seahawks. Finalnie, w miniony weekend na jego terenie zdominowali Mistrza Polski, Lowlanders Białystok. Sokoły mają za sobą wszystkie starcia międzygrupowe, a ich rezultaty stawiają drużynę w bardzo korzystnej sytuacji przy okazji walki o miejsce w playoffs. Rozgrywający Keith „Keke” Ray ma na swoim koncie aż 11 podań na przyłożenie, co sprawia, że jest najlepszy w tym względzie w całej lidze. Doskonale układa się jego współpraca z korpusem skrzydłowych. Dyspozycja doświadczonych Tomasza Nowaka, Zbigniewa Szrejbera i Grzegorza Dominika jest ogromnym problemem dla defensywnych koordynatorów wszystkich klubów. Falcons po cichu wyrastają na ekipę, która podczas przerwy zimowej zaliczyła największy progres. W starciu z niżej notowanym rywalem postarają się udowodnić, że są drużyną kompletną. Celem jest wysoki i pewny tryumf nad beniaminkiem.

Atmosfera w szatni dopisuje, zwycięstwo przeciw Lowlanders przyniosło sporo radości. Wielu z nas miało w pamięci mecze z poprzedniego sezonu, które wyglądały zupełnie inaczej. Chcemy utrzymać „momentum” budowane od drugiej połowy meczu w Gdyni i kontynuować dobra grę. Wciąż z tylu głowy czujemy niedosyt, wiemy ze bilans 3-0 był na wyciągnięcie reki, jednak to co się stało w pierwszej połowie starcia z Seahawks, to cenna nauczka. Wataha prezentuje mocno fizyczny futbol, ale choć gramy czwarty tydzień z rzędu, nie widać u nas zmęczenia. Na boisko wyjdziemy w najsilniejszym składzie, gotowi na wszystko co przygotował przeciwnik. Kibice powinni stawić się w komplecie albowiem obecność Keitha Reya gwarantuje widowisko na najwyższym poziomie! Tomasz Nowak, Tychy Falcons.

Wataha dołączyła do najwyższej klasy rozgrywkowej jako ostatnia, jednak już w pierwszym meczu udowodniła, że jej miejsce jest wśród najlepszych. Doskonała organizacja meczu, tłumy na trybunach i minimalna porażka z bardzo doświadczoną Armią rozwiała wszelkie wątpliwości co do formy beniaminka. Tydzień później nadeszło inauguracyjne zwycięstwo, w którym ofiarami zielonogórzan zostali Olsztyn Lakers. Mając na swoim koncie bilans 1 – 1 Wataha szykuje się na pierwsze starcie z rywalem należącym do ścisłej ligowej czołówki. Dodatkowym utrudnieniem będzie fakt, że jest to dla niej pierwszy mecz wyjazdowy. Coach Mike Scholars udowodnił, że potrafi sprawnie modyfikować ustawienia i zwiększać skuteczność zespołu zarówno w obronie, jak i w ataku. Po wygranej z Jeziorowcami miał do dyspozycji dodatkowy tydzień przerwy na przygotowania dostosowane do Sokolich wymagań. Już w niedzielę przekonamy się, czy beniaminek zdoła nawiązać walkę z faworyzowanymi tyszanami.

Początek sezonu układa się dla nas nieźle, choć mogło być lepiej. W tym sezonie występujemy w roli beniaminka lecz nie zauważyłem, by wywierało to jakiś negatywny wpływ na nasze występy. Pierwszy mecz w sezonie traktuje jako małą wpadkę, na którą mogła mieć wpływ skromna ilość sparingów przedsezonowych. Lecz jak widać przegrana nas zmobilizowała i już drugi mecz był do przodu. Mam nadzieję, że będziemy mogli zaprezentować pełnię naszego potencjału futbolowego w Tychach ponieważ z meczu na mecz łapiemy swój rytm i gra się nam lepiej. Można śmiało powiedzieć, że atmosfera w drużynie jest dobra, cały czas eliminujemy błędy i odrabiamy zadania domowe, które przynoszą nam kolejne występy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Chętnie powalczymy z najlepszymi tak, aby pokazać, że nie jesteśmy w tej lidze przez przypadek. Tychy Falcons to zespół z TOP 4, który w ostatnim tygodniu pokonał mistrza zatem poprzeczka jest ustawiona wysoko. W przeszłości występowaliśmy w roli underdoga dlatego w naszej ekipie nie powinna pojawić się jakaś trema czy presja związana z wynikiem. Każdy mecz traktujemy jako kolejne doświadczenie ale to nie znaczy, że odpuścimy tę potyczkę. Jedziemy do Tychów z podniesionymi głowami i będziemy bić się o zwycięstwo. Mam nadzieję, że będziemy mogli stworzyć świetne emocjonujące widowisko i każdy fan futbolu, który obejrzy ten mecz doskonale go zapamiętaMateusz Andrzejak, Wataha Zielona Góra.

Typer LFA1 2019

Leave a Reply